środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Kolejki po dotacje z UE - w Lublinie obyło się bez przepychanek

  Edytuj ten wpis
Autor: (jsz)

Pierwsi chętni pojawili się w niedzielę w nocy. Rano przed Lubelską Fundacją Rozwoju było blisko dwudziestu przedsiębiorców. Składali wnioski o unijne pieniądze na tzw. e-usługi. Każdy może dostać nawet 850 tys. zł. Liczy się kolejność zgłoszeń.

W całym kraju kolejki ustawiały się już od soboty. W Lublinie nie było tak wielkiego zainteresowania. Pierwsze osoby pojawiły się na starówce dziś w nocy . Ktoś próbował założyć komitet kolejkowy, ale zabrakło chętnych. O 9 rano ruszyło przyjmowanie wniosków.

– Przez całą noc sprawdzaliśmy ze znajomymi, jak wygląda sytuacja – mówi Jędrzej Cytawa, architekt z Lublina. – Na szczęście rano udało się bez problemów złożyć wniosek. Staram się o dotację na uruchomienie inteligentnej platformy internetowej, dla wykonawców budowlanych. Chodzi o system, który pomógłby w sprawdzeniu wiarygodności firm. Potrzebuję blisko miliona złotych.

Pieniądze pochodzą z programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. W całym kraju do podziału jest 135 mln zł. Wnioski z wszystkich regionów trafiają w tym samym czasie do jednego systemu. Liczy się kolejność ich wprowadzenia.

– Stąd kolejki, chociaż czas złożenia wniosku nie gwarantuje przyznania dotacji – mówi Dominika Kondracka z Lubelskiej Fundacji rozwoju. – Projekty muszą jeszcze przejść ocenę formalną i merytoryczną. Natomiast, jeśli będzie np. kilka projektów z tą samą ilością punktów, liczy się kolejność zgłoszenia.

W Lublinie nabór ma potrwać do czwartku. Nie jest wykluczone, że zakończy się wcześniej. Wartość wszystkich wniosków musiałaby wówczas przekroczyć 130 proc. puli przewidzianej w programie.

O pieniądze mogą się ubiegać drobni przedsiębiorcy, którzy działają nie dłużej niż rok. Wysokość unijnego wsparcia może sięgnąć 85 proc. wydatków. Resztę trzeba wyłożyć z własnej kieszeni. Górna granica wartości projektu to milion złotych.

Co ważne, nie każdy internetowy biznes może liczyć na wsparcie. Liczy się dobry pomysł.
– Chodzi o innowacyjne usługi – dodaje Kondracka. – Zwykły sklep internetowy się nie kwalifikuje. Jeśli zgłosiło się mało osób, to pewnie brakuje odpowiednich pomysłów. Poza tym nie wszyscy przedsiębiorcy wiedzą o możliwości uzyskania wsparcia.

Potwierdzają to statystyki. W poprzednich naborach do LFR złożono zaledwie 80 wniosków. Podpisano 10 umów. Reszta projektów odpadła. Jak przyznają w Fundacji, większość pomysłów nie była dostatecznie innowacyjna.

Fundacja szacuje, że trwającym konkursie może wpływać najwyżej kilkadziesiąt wniosków dziennie. Za cztery miesiące przedsiębiorcy dowiedzą się ,czy otrzymali wsparcie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jj
~ggg~
Skonfundowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jj
jj (29 października 2009 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skonfundowany napisał:
mam pytanie ?

Dlaczego w Warszawie czy w Krakowie były setki chętnych młodych ludzi chcących z 85 % wsparciem unijnym założyć swoją dziłalność gospodarczą?
a u nas zaledwie kilkanaście osób.

czy w Lublinie jest znacznie mniej aktywnych i ambitnych młodych ludzi?
czy i nas wyszyscy mają tyle pieniedzy zeby w całości finansować swoją dziłaność gospodarczą ?
czy jestesmy tak bogatym regionem ze nie potrzebujemy wspracia ?

chyba nie... odpowiedz jest prosta : KTOS w przeciwieństwie do Warszawy czy Krakowa zapomniał poinformować naszych młodych i ambitnych ludzi.
a kto był za to odpowiedzialny :
Lubelska Fundacja Rozwoju



Chrzanisz Waśmościu, informacja dla tych co chcieli wiedzieć to była i to od dawna..... Złożono sporo projektów, w poprzednim naborze w ilości zatwierdzonych i wygranych konkursów wyprzedzilismy opolskie, bialostockie, kujawsko - pomorskie, swietokrzyskie, zachodniopomorskie..... to ze nie było kolo LFR kolejki w dniu naboru to tylko powód do chwalenia sie ze mamy inteligentnych ludzi potrafiacych czytac wytyczne i ktorzy wiedza ze nie liczy sie data wplywu a jakosc wnioskow...... Wszystkie dane o projektach znajdziesz na stronie www.parp.gov.pl - nie sztuka jest ciagle krytykowac, masz pomysl to napisz wniosek i dostaniesz 850 tys....... Zaloze sie ze te 10 inwestycji dofinansowanych z UE w ramach PO IG po 3 latach bedzie dzialalo i generowalo dochod i zatrudnialo ludzi, wiec lepsze te 10 niz 50 z ktorych po 3 latach padnie 40 i pienadze pojda w bloto a przez 3 lata ktos sie polansuje za nie swoje pieniadze......
Rozwiń
~ggg~
~ggg~ (26 października 2009 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="######/"]######/[/url]
Rozwiń
Skonfundowany
Skonfundowany (26 października 2009 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mam pytanie ?

Dlaczego w Warszawie czy w Krakowie były setki chętnych młodych ludzi chcących z 85 % wsparciem unijnym założyć swoją dziłalność gospodarczą?
a u nas zaledwie kilkanaście osób.

czy w Lublinie jest znacznie mniej aktywnych i ambitnych młodych ludzi?
czy i nas wyszyscy mają tyle pieniedzy zeby w całości finansować swoją dziłaność gospodarczą ?
czy jestesmy tak bogatym regionem ze nie potrzebujemy wspracia ?

chyba nie... odpowiedz jest prosta : KTOS w przeciwieństwie do Warszawy czy Krakowa zapomniał poinformować naszych młodych i ambitnych ludzi.
a kto był za to odpowiedzialny :
Lubelska Fundacja Rozwoju
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!