sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kolejki w centrum onkologii. Dyrekcja: "Będzie lepiej"

Dodano: 28 marca 2011, 19:29

Pani Grażyna na próżno wczoraj przyjechała do centrum onkologii. W kolejce do 2 lekarzy czekało pona
Pani Grażyna na próżno wczoraj przyjechała do centrum onkologii. W kolejce do 2 lekarzy czekało pona

Od 19 kwietnia centrum onkologii przyjmie więcej pacjentów niż teraz. Placówka zatrudni kolejnych lekarzy, którzy będą mogli zająć się chorymi w poradniach.

Z tą myślą już od piątku rejestracja czynna będzie już od 6 rano. Na wizytę do onkologa zapisać się będzie można do godz. 18 (tel. COZL 81 747 75 11).

– Chciałabym wierzyć w to, że sytuacja się poprawi – mówi Grażyna Fimbir z Nałęczowa, która w lutym dowiedziała się, że ma nowotwór piersi. – Od tego czasu trzykrotnie na próżno przyjeżdżałam do centrum onkologii. Miałam mieć chemioterapię. W kolejce do 2 lekarzy czekało ponad 70 pacjentów – opowiada pani Grażyna. – Onkolog mógł mi poświęcić tylko 3 minuty, nie wgłębiając się nawet w kartę pacjenta. W efekcie byłam trzy razy odsyłana na kolejne badania i przy następnej wizycie okazywało się, że czegoś brakuje – skarży się kobieta, która twierdzi, że z dostaniem się do specjalisty też miała problemy.

– Na wizytę zapisałam się z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Kiedy przyjechałam do poradni, spędziłam dwie godziny w kolejce do rejestracji. Po co więc w ogóle rejestrować się do lekarza? To jakiś absurd – uważa.

Pani Maria, którą również wczoraj spotkaliśmy w poradni, przyjechała do COZL z okolic Chełma. – Chełmski szpital nie ma kontraktu z NFZ na zabiegi chemioterapii. Dlatego lekarze kierują nas do lubelskich specjalistów. W poczekalniach jest tłok, a lekarze mają kilkudziesięciu pacjentów na dzień – dodaje.

Dyrekcja COZL twierdzi, że wie o kłopotach. – Niektóre problemy wynikały ze złej organizacji – przyznaje Elżbieta Starosławska, dyrektor COZL. – Teraz do poradni ginekologicznej oprócz bieżącej rejestracji mogą się telefonicznie codziennie zapisać 23 osoby. Do poradni ogólnej codziennie zgłosić się może 40 osób, podobnie do chirurgicznej. Oczywiście oprócz bieżącej rejestracji – podkreśla.

Dyrektor Starosławska zapewnia, że pacjentów zgłaszających się osobiście, szpital rejestruje są na bieżąco. – Tak przyjmujemy kobiety po operacjach ginekologicznych.
Czytaj więcej o:
matt
zofianka
Maria
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

matt
matt (29 marca 2011 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziękuję za Twój wpis zofianka - niestety moi bliscy leczący się w LCO mieli identyczne odczucia - Proszę pacjentów piszcie więcej. Nie oceniam lekarzy czy są fachowi czy nie ( nie mam takich kompetencji) ale bałagan, brak organizacji i często brak empatii dla pacjentów leczonych w LCO. Problem pewnie jest w tez NFZ i ilości etatów lekarskich ... Może Pan poseł Żmijan z PO lub Pan Michałkiewicz z PiS zejdą do swoich wyborców i zobaczą jak są leczeni. Proszę też pamiętać że to problem nas wszystkich - szansa, że zachorujemy na nowotwór wynosi w ciągu całego życia 33% ( dane Krajowy Rejestr Nowotworów) a proszę pomyśleć o swoich bliskich rodzicach i dzieciach. Każdy z nas powinien być leczony w godnych warunkach.
Rozwiń
zofianka
zofianka (29 marca 2011 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moze w koncu ktoś zainteresuje się sytuacją pacjentow na Onkologii. Podobno sa najwazniejsi.Na cemii dziennej jest za malo lekarzy. Codziennie czeka się godzinami w kolejce bo lekarz musi wypisać mase papierow zeby chory mogł dostać leczenie,nie ma czsu na rozmowę z chorym lub badanie.Ta sytuacja trwa od lat i jest coraz gorzej.Wspolczuje tez lekarzom ktorzy przyjmuja takie ilości pacjentow bez chwili wytchnienia. Latwo o pomylkę.Na Onkologii nie ma specjalistow lekarze to maszyny do wypisywania papierow potrze4bnych NFOZ.Dobrzy diagności zostali zwolnieni, przyjęto młodych bez doświadczenia.Warunki pracy lekarzy sa makabryczne widać to na Oddziale I gdzie w jednym malym pokoiku siedzi pięciu lekarzy zawalonych papierami na innych odziałach nie jest lepiej.Na leczenie czeka się miesiącami a podobno szybkość w leczeniu jest wazna.Kto trafi na Onkologię ten przejdzie Drogę Krzyzową jeśli starczy Mu nerwow i sily.Nie ma lekarzy specjalistow onkologow nie mowiac juz o docentach czy profesorach.Jakie to Centrym Onkologii jak zatrudnia chyba tylko 2 profesorow.Wspolczuje pacjentom i lekarzom.
Rozwiń
Maria
Maria (29 marca 2011 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzięki Bogu i lekarzom z Centrum, a szczególnie pani doktor Starosławskiej, żyję. Dziękuję.
Rozwiń
Anna J.
Anna J. (29 marca 2011 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani starosławska,
Chce wykonczyć inne poradnie , Zamość...
Wykończyła ośrodki które wykonują mammografię oraz inne badania profilaktyczne.
Idzie po trupach do celu ale jakiego???? Pewnie po to aby zatrudniać w onkologii klany rodzinne ...
Kupiła syper tomograf 126 rzędowy a badania wykonuje w PSK 4 bo personel lekarski nie umie obsługiwać zaawansowanej aparatury medycznej i stawiać diagnozę.....
Jest to kobieta pazerna bezwzględna i egoistyczna.

Była pracownica
Rozwiń
matt
matt (29 marca 2011 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może i ta pani jest dobrym lekarzem ale placówka którą kieruje jest "jądrem ciemności medycyny" - bałagan, brak szacunku dla pacjenta, itd. Choroba nowotworowa jest strasznym przeżyciem dla chorego i rodziny. I taki chory idzie do LCO aby postać 3 godziny odbić się od recepcji i tak kilka razy. Wcześniej czytał że liczy się szybkie wykrycie raka a w Centrum Onkologii dostanie skierowanie za 3 miesiące - w lubelskim pacjent jest zostawiony sam sobie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!