wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Kolejna kontrola sanepidu. Kocia kawiarnia działa chociaż miała być zamknięta

Dodano: 4 stycznia 2016, 19:01

Po kolejnej kontroli sanepid podtrzymał decyzję o zamknięciu Mrau Cafe przy ul. Orlej. To pierwsza w mieście kawiarnia, gdzie można posiedzieć przy kawie w towarzystwie mieszkających w lokalu 11 kotów, które trafiły tu z miejskiego schroniska

Według inspektorów, którzy byli w lokalu w zeszły czwartek, właściciele usunęli tylko część nieprawidłowości. – Nadal nie dokonano trwałego oddzielenia części barowej od konsumpcyjnej, a to niesie największe ryzyko dla żywności. Nie ma również warunków do mycia kuchennego sprzętu pomocniczego – mówi Grażyna Fijałkowska z PSSE w Lublinie. – Pozostałe nieprawidłowości zostały usunięte. Na razie skupiamy się na wydaniu decyzji zatwierdzającej w sprawie działania lokalu. Nie mniej jednak są sankcje przewidziane w przypadkach, kiedy mimo decyzji o zamknięciu właściciel otwiera lokal. Będziemy to analizować w dalszym postępowaniu.

- Zastosujemy się do zaleceń sanepidu i oddzielimy część barową ścianką z pleksi, żeby nie było najmniejszych wątpliwości czy koty mają do niej dostęp. Głównie chodzi o noc, kiedy kawiarnia jest zamknięta, ale koty zostają. W dzień zawsze jest ktoś za barem, więc nie mają się tam jak dostać – tłumaczy Konrad Białek, właściciel lokalu. – Jeśli chodzi o warunki do mycia sprzętu pomocniczego, to mieliśmy tymczasową awarię i nie działał osobny zlew. Teraz jest już jednak zainstalowany.

Właściciele zgadzają się tylko z częścią zarzutów sanepidu. – Naszym zdaniem nie były one jednak tak poważne, żeby aż zamykać lokal. Dlatego kawiarnia cały czas działa. Chcemy jednak załatwić sprawę polubownie, bo widzimy dobrą wolę ze strony sanepidu – zaznacza Białek. - Oczekujemy jednak, że odwołają część zarzutów, które były nieprawdziwe i krzywdzące. Chodziło m.in. o mycie kuwet w tym samym zlewie co naczynia i owoce. Jest to nieprawda bo kuwety myte są u mnie w domu. Owoców w ogóle nie mamy, bo nie przygotowujemy soków na miejscu. Przywozi nam je firma cateringowa.

Kocia kawiarnia została zamknięta w ubiegły wtorek, zaledwie dzień po otwarciu. Właściciele już wtedy nie zgadzali się z zarzutami sanepidu. Twierdzili, że mają dowody na to, że są nieprawdziwe. W związku z tym otworzyli lokal po zamknięciu przez sanepid. Kawiarnia działała też w sylwestra.

Gość
Gość
Gość
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 stycznia 2016 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Apropo dyskusji o zlewach. Otwierwm restauracje i dzieki kochanemu sanepidowi umywalek i zlewow razem mam 11!

Przyznaj, że trochę łatwiej by było rozwinąć biznes gdyby nie konieczność kupowania tylu zlewów :)

Rozwiń
Gość
Gość (12 stycznia 2016 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Prywatnie, jak lubisz jeść ze zwierzętami to sobie jedz nawet z jednego korytka.  Koty są miłe, jednak mogą roznosić grożne choroby zakażne, pasożyty. Obywatel cywilizowanego kraju ma prawo zwyczajnie się na tym nie znać jednak za jego bezpieczeństwo państwo ponosi odpowiedzialność. Jak przychodzę do polskiej legalnie działającej restauracji,kawiarni to chcę mieć pewność że tu jest zdrowo i bezpiecznie, Dobre chęci biznesmenów są tu wyrażnie odstające od ich wiedzy (11 kotów o niezbadanym stanie zdrowia, w nocy mających dostęp do każdej części kawiarni ?) .Przez tydzień nie respektują zakazu prowadzenia działalności? narażając np. matki w ciąży na toksoplasmozę a więc utratę ciąży,poważne wady wrodzone dzieci.O możliwości roznoszenia przez koty; świerzbu,wścieklizny,chlalamydiozy,grzybicy,glisty kociej,bąblowicy,choroby kociego pazura, pewnie nie uprzedzili głaszczące kotki dzieci i ich rodziców. Nadużyli zaufania klijentów. Może nikomu się nic nie stanie, tak jak nie wszyscy pijani kierowcy spowodują wypadki ?

Prywatnie tak, ale przeciez nikt ci nie karze tam iść.. robisz to prywatnie :)

Rozwiń
Gość
Gość (12 stycznia 2016 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zaczyna się. "Naród ponad prawem". Każdy teraz będzie kwestionował przepisy, które mu się nie podobają?

Co do liczby zlewów, to w domu dostaniesz sraczki ty i twoja rodzina, a w zbiorowym żywieniu może chodzić o zatrucie kilkudziesięciu osób w najlepszym wypadku.

Nie chodzi o to żeby nie słuchać się przepisów tylko trzeba zmienić przepisy. Każdy powinien robić wszystko na swoją odpowiedzialność. Powiedz jak może sie zatruć ktoś kto tam chodzi? Bo nie ma osobnego zlewu do mycia talerzy i do płukania owoców?W interesie właściciela jest żeby było czysto, bo inaczej kawiarnia upadnie. 

Rozwiń
Gość
Gość (6 stycznia 2016 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A może ktoś tak lubi jeść ze zwierzętami... czego mu bronić. Wszystko zabraniają. Wczoraj zwykłej żarówki żarowej nie mogłem kupić bo jakieś LED wprowadzili., bo stare zabronione.

Prywatnie, jak lubisz jeść ze zwierzętami to sobie jedz nawet z jednego korytka.  Koty są miłe, jednak mogą roznosić grożne choroby zakażne, pasożyty. Obywatel cywilizowanego kraju ma prawo zwyczajnie się na tym nie znać jednak za jego bezpieczeństwo państwo ponosi odpowiedzialność. Jak przychodzę do polskiej legalnie działającej restauracji,kawiarni to chcę mieć pewność że tu jest zdrowo i bezpiecznie, Dobre chęci biznesmenów są tu wyrażnie odstające od ich wiedzy (11 kotów o niezbadanym stanie zdrowia, w nocy mających dostęp do każdej części kawiarni ?) .Przez tydzień nie respektują zakazu prowadzenia działalności? narażając np. matki w ciąży na toksoplasmozę a więc utratę ciąży,poważne wady wrodzone dzieci.O możliwości roznoszenia przez koty; świerzbu,wścieklizny,chlalamydiozy,grzybicy,glisty kociej,bąblowicy,choroby kociego pazura, pewnie nie uprzedzili głaszczące kotki dzieci i ich rodziców. Nadużyli zaufania klijentów. Może nikomu się nic nie stanie, tak jak nie wszyscy pijani kierowcy spowodują wypadki ?

Rozwiń
Gość
Gość (6 stycznia 2016 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
fuuuj a jakby tak sierść spadła mi do kawy albo coś, kulturalni i ludzie, którzy lubią czystośc na pewno tam ne chodzą. obrzydliwe....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!