wtorek, 19 września 2017 r.

Lublin

Kolejny sąd nad prezydentem Krzysztofem Żukiem. Chodzi o nietypową umowę

Dodano: 13 września 2017, 06:24
Autor: Dominik Smaga

Nietypową umowę skontrolował Urząd Zamówień Publicznych, który zauważył w niej coś więcej, niż tylko wynajem biur
Nietypową umowę skontrolował Urząd Zamówień Publicznych, który zauważył w niej coś więcej, niż tylko wynajem biur (fot. Maciej Kaczanowski)

Na 11 października wyznaczone zostało posiedzenie komisji mającej ocenić, czy prezydent Lublina i sekretarz miasta złamali prawo w związku z wynajęciem dla Urzędu Miasta biur, które dopiero powstaną. Chodzi o głośną sprawę budynku przy ul. Wieniawskiej

Sprawa ciągnie się od 2014 r., gdy sekretarz miasta (mając pełnomocnictwo od prezydenta) zawarł z lubelską firmą Orion umowę najmu 14 tys. mkw. w biurowcu przy Wieniawskiej. Wówczas budynek był dopiero w planach. Umowa przewidywała, że firma zacznie naliczać miastu czynsz wtedy, gdy urząd wprowadzi się do budynku, co przewidziano na jesień 2017 r.

Nietypową umowę skontrolował Urząd Zamówień Publicznych, który zauważył w niej coś więcej, niż tylko wynajem biur. Kontrolerzy uznali, że miasto zleciło roboty budowlane bez wymaganego prawem przetargu. Ratusz odwołał się od tej oceny do Krajowej Izby Odwoławczej, ale bezskutecznie.

W efekcie prezydent miasta Krzysztof Żuk oraz sekretarz Andrzej Wojewódzki zostali postawieni przed Regionalną Komisją Orzekającą, gdzie trafił wniosek o ukaranie ich naganą.

Podczas rozprawy obaj samorządowcy tłumaczyli, że w 2014 r. polskie prawo pozwalało miastu na zawarcie takiej umowy. Nie było wówczas przepisu mówiącego, że wynajmowany budynek musi fizycznie istnieć. Owszem, wymagała tego unijna dyrektywa, ale nie była jeszcze przeniesiona do polskiego prawa.

Argumenty samorządowców okazały się skuteczne. Obaj zostali uniewinnieni.

To nie zamknęło sprawy, bo pojawiło się odwołanie i sprawa trafiła do Warszawy, do Głównej Komisji Orzekającej, która doszła do innych wniosków, niż komisja w Lublinie.

– Czyn został popełniony. Umowa ma charakter umowy na roboty budowlane. Te elementy są wyraźne i niewątpliwe – mówił Tomasz Słaboszewski, przewodniczący składu. Warszawska komisja uchyliła orzeczenie korzystne dla Żuka i Wojewódzkiego, kierując sprawę do ponownej oceny w pierwszej instancji.

Oznacza to, że wszystko jeszcze raz powinna ocenić Regionalna Komisja Orzekająca w Lublinie. Nie oceni, bo spośród dziesięciu jej członków aż ośmiu wyłączyło się od orzekania w tej sprawie. Z tego powodu do rozpoznania sprawy wyznaczono w zamian Międzyresortową Komisję Orzekającą przy ministrze finansów, która zbierze się w tej sprawie 11 października. Od jej orzeczenia znowu będzie można się odwołać do Głównej Komisji Orzekającej.

Dalej jest jeszcze droga sądowa.

– Ewentualne kary z zakresu dyscypliny finansów publicznych nie podlegają wykonaniu do czasu prawomocnego orzeczenia sądu administracyjnego – wyjaśnia Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. Postępowanie przed sądem jest dwuinstancyjne i teoretycznie sprawa może się jeszcze ciągnąć latami.

faKTY
Użytkownik niezarejestrowany
marian
(50) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

faKTY
faKTY (5 dni temu o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PIS dowalił sie do Żuka bo nie umie uczciwie wyborów wygrać, wiec chce zniszczyć dobre imie prezydenta
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
biedny ten żuczek ,normalnie aniołek.
Rozwiń
marian
marian (6 dni temu o 14:46) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Adam napisał:
undefined napisał:
wynająć coś, co nie istnieje... i jeszcze szczekać, że "prawo pozwalało"... po-zsl powinno się jednak zdelegalizować, a sądy mające jakiekolwiek wątpliwości w ocenie sprawy -  przysypać obornikiem i zaorać.
Nie udawaj, że nie rozumiesz człowieku, podpisał umowę wstęną na wynajęcie nieistniejącej nieruchomości. Wynajmujący miał ją dopiero wybudować tak aby spełniała potrzeby Urzędu Miasta. Tak samo jak podpisujesz umowę w leasingową na samochodów, który mają dopiero wyprodukować z określonym przez Ciebie opcjami wyposażenia niestandartowego.  
 Niestety niektórzy nie pojmują prostych rzeczy.
Rozwiń
Adam
Adam (6 dni temu o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
wynająć coś, co nie istnieje... i jeszcze szczekać, że "prawo pozwalało"... po-zsl powinno się jednak zdelegalizować, a sądy mające jakiekolwiek wątpliwości w ocenie sprawy -  przysypać obornikiem i zaorać.
Nie udawaj, że nie rozumiesz człowieku, podpisał umowę wstęną na wynajęcie nieistniejącej nieruchomości. Wynajmujący miał ją dopiero wybudować tak aby spełniała potrzeby Urzędu Miasta. Tak samo jak podpisujesz umowę w leasingową na samochodów, który mają dopiero wyprodukować z określonym przez Ciebie opcjami wyposażenia niestandartowego.   
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 14:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Żuk!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (50)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!