środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Do grona krytyków projektu kolumny św. Michała, która ma stanąć na Placu po Farze, dołączyli pracownicy naukowi z Instytutu Historii Sztuki na KUL. Miasto nie rezygnuje z budowy rzeźby.

Kolumna u podstawy ma przypominać pień drzewa. Wyżej rzeźba byłby regularną kolumną przechodzącą w krzyż. Na szycie znajdowałby się reflektor emitujący w górę strumień światła. Rzeźba ma mieć 12 metrów wysokości.
Ideę budowy kolumny–rzeźby forsuje miasto. Ma ona stanąć na Placu po Farze. W miejscu, gdzie stał kościół św. Michała, jedna z najstarszych świątyń Lublina.
Projekt budzi poważne zastrzeżenia służb konserwatorskich. Do grona krytyków kolumny dołączyli ostatnio pracownicy Instytutu Historii Sztuki KUL. – Pomysł stawiania na Placu po Farze takiego obiektu jest bezsensowny. Budowa była sprzeczna z zasadami konserwacji zabytków – wyjaśnia prof. Lechosław Lameński, dyr. Instytutu Historii Sztuki KUL. – To co zaproponowano, nie powinno się znaleźć w miejscu o tak dużej tradycji historycznej i artystycznej.
Wcześniej pomysł budowy negatywnie ocenili eksperci z warszawskiego Ośrodka Dokumentacji Zabytków. Zarzucają rzeźbie „brak współbrzmienia z architektonicznym otoczeniem staromiejskim”. Sama kolumna „jawi się jako agresywna i abstrakcyjna zarówno pod względem treści jak i wyrazu plastycznego”. Konkluzja? Budowa rzeźby św. Michała „byłaby sprzeczna z przyjętymi zasadami ochrony i konserwacji historycznych zespołów urbanistycznych”.
Z krytyką projektu kolumny św. Michała nie zgadza się Zarząd Miasta Lublina. – To są bardziej deklaracje „co się komu podoba”. Nie ma w nich wystarczających argumentów merytorycznych przesadzających, że kolumna nie powinna się pojawić – twierdzi Tomasz Białopiotrowicz, członek Zarządu Miasta. – Nie widzę powodów, dla których nie można wprowadzić elementów nowoczesnych w strefę zabytkową.
Miasto zapowiada, że nie zrezygnuje z kolumny.
Ostateczne stanowiska konserwatora w sprawie rzeźby poznamy w ciągu kilku dni. – Weźmiemy pod uwagę wszystkie opinie i ekspertyzy – podkreśla Dariusz Kopciowski, z-ca wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Trzeba się zastanowić, czemu ta kolumna ma służyć. Zdaniem zwolenników kolumny, ma ona wypełnić pustkę po farze. Czy jednak 12-metrowa kolumna jest w stanie wypełnić przestrzeń po wysokim na 75 kościele w Lublinie? Upamiętnić to święte miejsce może przecież także kameralny krzyż.

Lubelska fara

Kościół św. Michała zbudowano w drugiej połowie XIII wieku. Fundatorem świątyni był Leszek Czarny, któremu – jak głosi legenda – w miejscu przyszłego kościoła ukazał się Michał Archanioł zapowiadając zwycięstwo nad Jadźwingami. W XV w. była to najwyższa budowla Lublina. W XVIII w. zaczęła popadać w ruinę. W 1856 r. kościół ostatecznie rozebrano.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!