sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Komendant Głowacki zrezygnował

Dodano: 20 czerwca 2002, 19:51

Zbigniew Głowacki od wczoraj nie jest już szefem lubelskiej policji. Dymisję złożył w Warszawie na ręce komendanta głównego

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że komendant miał wczoraj w stolicy podać nazwiska kandydatów na stanowisko swojego zastępcy. Zamiast tego złożył rezygnację. - Wcześniejsze kandydatury były odrzucane przez KGP bez podania przyczyn - mówi nasz informator. - To świadczyło o tym, że w KGP przestano się z nim liczyć. Tak to rozumiem.
- Rezygnacja została przyjęta przez ministra spraw wewnętrznych i administracji - mówi Paweł Biedziak, rzecznik prasowy KGP. - Nie jest pan zaskoczony decyzją komendanta Głowackiego? - Można się było tego spodziewać. Komendant główny miał do niego zastrzeżenia. - Jakie? - Między innymi za brak nadzoru.
Chodzi o afery, które od kilku miesięcy wstrząsały komendą wojewódzką. Na początku roku z szafy wydziału dochodzeniowo-śledczego zginęły pieniądze. 40 tys. zł. Według policji złodziej wywodził się z jej grona. Sprawca kradzieży do dziś nie jest znany. Wkrótce samobójstwo popełnił jeden z policjantów wydziału. Funkcjonariusze narzekali, że w lubelskim garnizonie panują złe stosunki. Za odwołaniem komendanta opowiadały się związki zawodowe. Ireneusz Sekuła, przewodniczący ZW NSZZ Policjantów, zainteresował sprawą rzecznika praw obywatelskich, który sporządził negatywny dla komendanta raport. Z kolei kontrola KGP wypadła pozytywnie. - Ale tylko pod kątem osiągnięć komendy w kwestii poprawy bezpieczeństwa - podkreśla Biedziak. - Zastrzeżenia budził głównie nadzór nad podwładnymi.

Według I. Sekuły dymisji Z. Głowackiego należało się spodziewać. - Komendant wyszedł z twarzą, podając się do dymisji - powiedział wczoraj. - Myślę, że na tę decyzję miał wpływ komendant główny, któremu sygnalizowałem nieprawidłowości w naszej komendzie. Czuję się usatysfakcjonowany.
Zbigniew Głowacki był wczoraj nieuchwytny. A rzecznik KWP podinsp. Bibianna Bortacka nie chciała sprawy komentować.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!