czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Komendant rozbił samochód, naprawę opłacił podwładny

Dodano: 6 marca 2011, 17:37
Autor: Rafał Panas

Wątpliwości budzi samo mianowanie Kowalewskiego w 2008 roku na stanowisko komendanta. Wojewoda Lubel
Wątpliwości budzi samo mianowanie Kowalewskiego w 2008 roku na stanowisko komendanta. Wojewoda Lubel

Komendant Państwowej Straży Łowieckiej w Lublinie rozbił służbowy samochód, ale za naprawę szkód zapłacił jego podwładny. Komendant zwrócił mu pieniądze dopiero po naszej interwencji.

Do niefortunnego zdarzenia doszło 4 stycznia w Niedźwiadzie Małej. Samochód terenowy KIA uderzył w płot posesji pani sołtys. Za kierownicą siedział Stefan Kowalewski, komendant wojewódzki Państwowej Straży Łowieckiej w Lublinie (podlega wojewodzie). Nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Policjanci wypisali 250 zł mandatu i przyznali karne punkty.

Choć za kierownicą auta siedział Kowalewski, to za naprawę pojazdu zapłacił strażnik, który jechał na siedzeniu obok komendanta. Wskazuje na to faktura nr 2/2011 wystawiona 27 stycznia przez zakład blacharski przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Strażnik z własnej kieszeni zapłacił 1241 zł za naprawę służbowego auta, należącego do Urzędu Wojewódzkiego. Dlaczego?

Kiedy pierwszy raz napisaliśmy o styczniowej kolizji, okazało się, że pojazd nie posiadał ważnych badań technicznych. Urząd zapewnia, że powinien tego pilnować strażnik jadący z komendantem. – Koszty naprawy samochodu pokryją wspólnie pracownik Państwowej Straży Łowieckiej, który odpowiadał za pojazd i komendant – mówiła Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody.

Po dwóch miesiącach zapytaliśmy, co z rozliczeniem. – Faktura została wystawiona na strażnika łowieckiego, który odpowiadał za eksploatację tego samochodu. Ale koszty ponieśli obaj panowie. Komendant zwrócił połowę pieniędzy strażnikowi – tłumaczy Rafał Przech z biura prasowego urzędu.
Jednak, jak się dowiedzieliśmy, komendant wręczył gotówkę strażnikowi dopiero w piątek, po naszym telefonie do urzędu w tej sprawie.

– Wcześniej nie miałem pieniędzy. Jestem przedsiębiorcą, ale na skraju bankructwa – mówi Stefan Kowalewski.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że strażnik zeznawał w sądowej sprawie przeciwko komendantowi. Kilka miesięcy temu Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że Kowalewski nie miał oprawa aresztować myśliwego, którego posądził w 2009 roku o kłusownictwo. Strażnik był świadkiem feralnego zatrzymania. Sąd umorzył postępowanie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu.

Teraz chełmska prokuratura sprawdza czy komendant nie złamał prawa zostawiając niezabezpieczoną broń zatrzymanego myśliwego.
Czytaj więcej o:
naoczny świadek
Andrzej
marzec
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

naoczny świadek
naoczny świadek (7 marca 2011 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='PSLówka' timestamp='1299443204' post='447160']
Brawo Panie Panas, po raz kolejny robi Pan z siebie idiotę, najpierw przy sprawie Przewdoniczącego Dudy, a teraz stek bzdur na temat Komendanta. Powinien Pan pisać bajki dla dzieci,One może by w to uwierzyły.
[/quote]



PSL-ówka! Jako związana z PSŁ-lem musisz bronć niudacznika, który za sprawą kolesiostwa z Janem Łopatą z twojej partii z naruszeniem prawa w sposób korupcyjny dostał to stanowisko! Mając wysoką rentę inwalidzką, prowadząc własne przedsiębiorstwo dostawy paliw Koga-Gaz po kumotersku cichaczem dostał jeszcze stanowisko aby coś znaczyć bo do tej pory żadnego stanowiska nie piastował. Z obsługi pompy i dystrybutora na fotel komendanta WOJEWÓDZKIEGO to tylko w obrotowej partii można awansować.
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (7 marca 2011 o 00:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='marzec' timestamp='1299452245' post='447193']
Straż Łowiecka instytucja która miała chronić zwierzynę łowna przez zwalczanie kłusownictwa de facto jest miejscem do drobinianka sobie kilku groszy dla kumpli. Jako sympatyk łowiectwa zrobiłem więcej niż którykolwiek strażnik. Paradoksem już jest to że sami myśliwi zaczynają kłusować widząc nie mając kontroli nad głową. Strażnicy kłócą się z komendantem i miedzy sobą. Ja widzie tylko dwa rozwiązania albo wywalić cały pion i zatrudnić ludzi którzy się na tym znają albo zlikwidować fikcje organizacyjną quasi straż łowiecka a kasę z naszych podatków przeznaczyć na cel który jej nie zmarnuje
[/quote]
Kiedyś na olbrzymi obszar lasu wystarczał Gajowy dbający o las jak i o zwierzynę a teraz? Tylu kretynów nie mających pojęcia o "gospodarce leśnej i łowieckiej.
Rozwiń
marzec
marzec (6 marca 2011 o 23:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Straż Łowiecka instytucja która miała chronić zwierzynę łowna przez zwalczanie kłusownictwa de facto jest miejscem do drobinianka sobie kilku groszy dla kumpli. Jako sympatyk łowiectwa zrobiłem więcej niż którykolwiek strażnik. Paradoksem już jest to że sami myśliwi zaczynają kłusować widząc nie mając kontroli nad głową. Strażnicy kłócą się z komendantem i miedzy sobą. Ja widzie tylko dwa rozwiązania albo wywalić cały pion i zatrudnić ludzi którzy się na tym znają albo zlikwidować fikcje organizacyjną quasi straż łowiecka a kasę z naszych podatków przeznaczyć na cel który jej nie zmarnuje
Rozwiń
ale jaja
ale jaja (6 marca 2011 o 23:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110306/PILKA10/276761791"]http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110306/PILKA10/276761791[/url]
Rozwiń
PSLówka
PSLówka (6 marca 2011 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Panie Panas, po raz kolejny robi Pan z siebie idiotę, najpierw przy sprawie Przewdoniczącego Dudy, a teraz stek bzdur na temat Komendanta. Powinien Pan pisać bajki dla dzieci,One może by w to uwierzyły.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!