czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Komendant Straży Łowieckiej stanie przed sądem, ale nie straci funkcji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lutego 2010, 16:15
Autor: rp

Stefan K., szef Państwowej Straży Łowieckiej w Lublinie, zatrzymał w sierpniu ubiegłego roku myśliwego, którego posądził o kłusowanie. Teraz czeka go proces, bo według prokuratury przekroczył swoje uprawnienia – napisaliśmy dzisiaj.

Stefan K. najpierw zatrzymał, a potem pod przymusem doprowadził na policję swojego kolegę z Koła Łowieckiego nr 5 "Dąbrowa”. Pokrzywdzony twierdzi, że komendant zrobił to, bo ustępował z funkcji łowczego "Dabrowy” i chciał utrącić jego kandydaturę na to stanowisko.

Według śledczych komendant – jako strażnik łowiecki – mógł zatrzymać myśliwego tylko na gorącym uczynku bądź w pościgu. Prokuratorzy ustalili jednak, że aresztowany myśliwy nie kłusował.

- Do czasu wyroku sądowego nie będą podejmowane rozstrzygnięcia w sprawie komendanta – mówi Rafał Przech z biura prasowego wojewody Genowefy Tokarskiej. Tłumaczy, że komendant Państwowej Straży Łowieckiej zgodnie z ustawą o pracownikach państwowych może być zawieszony tylko w przypadku tymczasowego aresztowania.

- Nie zawieszę się. Czekam na proces – mówi Stefan K. Jest przekonany, że nie ma przeciwwskazań, żeby z aktem oskarżenia nadal dowodził lubelskimi strażnikami łowieckimi. – Gdybym czuł się winny to bym nie czekał na decyzję sądu – stwierdza Stefan K.

Za przekroczenie uprawnień grozi mu do trzech lat więzienia. Komendant nie przyznał się do winy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
poinformowany
poinformowany
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

poinformowany
poinformowany (8 lutego 2010 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żadnych znajomosci ni ma en mysliwy. Za to komendant jest protegowanym Jana Łopaty i dlatego mimo braku spełnienia warunków wymaganych ustawą i mimo widocznej kontuzji dyskwalifikujacej go do słuzb mundurowych został wyznaczony na to stanowisko. W PSL nie patrzy się na przydatnosc tylko na to aby stołki obsadzić swoimi. Stefan K. posiada ziemię uyskaną w podobny sposób co stanowisko, pobiera wysoką rentę i pisatuje stanowisko gdzie ma samochód służbowy zkierowcą wożącym o na polowania i wódeczkę bo komendant lubi wypić.
Rozwiń
poinformowany
poinformowany (8 lutego 2010 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wypisz wymaluj ten sam!
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2010 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czy przypadkiem ten Stefan K. to nie jest bardzo bliski protegowany przyjaciel Jana Łopaty, mocno powiązanego z niejakim Andrzejem D., Mirosławem Ż. i Marianem Ż. - wszyscy z Konopnicy?
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2010 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście tylko w Polsce takie rzeczy są możliwe, prokuratura zawsze staje po stronie przestępców. Pewno ten morderca zwierząt co się nazywa potocznie myśliwym ma w rodzinie prokuratora albo nawet dwóch i taki przestępca będzie zawsze górą. A szef straży łowieckiej jak nie ma układów to dostanie po uszach.
Rozwiń
obywatel
obywatel (8 lutego 2010 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdy będzie ukarany nie może pełnić funkcji.Prawo łowieckie-art.38.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!