poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Komórkowa psychoza nad miastem

Dodano: 20 listopada 2005, 20:41
Autor: Dominik Smaga

Ludzie boją się, że fale wysyłane przez nadajnik GSM zaszkodzą zdrowiu. I protestują przed montażem kolejnych. Już w dwóch przypadkach zwaśnione strony spotykały się na rozprawach administracyjnych. Prawie jak w sądzie. Obawy mieszkańców czasem się potwierdzają. Bo ludzie projektujący maszty też się mylą.

– A chciałby pan mieszkać w mikrofalówce? – pyta Maria Wach z Czechowa. – My będziemy żyć pod tą anteną. A sieci komórkowe będą zarabiać kosztem naszego zdrowia – dodaje kobieta. Za żadne skarby nie chce zgodzić się, by w sąsiedztwie jej bloku stanął nadajnik telefonii komórkowej. Chociaż wszyscy operatorzy GSM zapewniają, że ich urządzenia nie szkodzą ludziom.
Protesty zaczynają się zaraz po tym, jak do Urzędu Miasta wpłynie prośba o zgodę na ustawienie nadajnika.
– Zawsze musimy powiadomić ludzi mieszkających w pobliżu anteny. Wysyłamy im pisma. A jeśli jest to więcej niż 19 rodzin, jedziemy na miejsce i wywieszamy ogłoszenie – mówi Tomasz Radzikowski z Urzędu Miasta.
Niemal w każdym przypadku mieszkańcy sprzeciwiają się ustawieniu nadajnika. Żądają od urzędu dokładnych badań, bo chcą wiedzieć, czy nadajnik im nie zaszkodzi.
– Możemy działać tylko tak, jak pozwala ustawa. Jeśli we wniosku wszystko się zgadza, wydajemy pozwolenie – dodaje Radzikowski. Jednak nie każdy wniosek zawiera dokładne pomiary.
Nie tylko lęk o zdrowie jest powodem protestów. Przykład z os. Świt: mieszkańcy uznali, że nadajnik GSM przy ul. Podhalańskiej spowoduje, że ich nieruchomości stracą na wartości. Na Czechowie antenie na domu przy ul. Braci Wieniawskich sprzeciwia się... serwis RTV. – Nadajnik spowoduje zakłócenia w sprzęcie, który naprawiam. I w fonii i w wizji – mówi Mirosław Chmarzyński, szef serwisu. – Jak przyjdzie klient i powie, że coś mu buczy w telewizorze, to jak ja mam ocenić czy po naprawie działa dobrze?
– Poprosimy sieć GSM, by sprawdziła czy ta antena nie będzie zakłócać pracy serwisu – obiecuje Radzikowski. Jutro w sprawie nadajnika przy ul. Braci Wieniawskich odbędzie się specjalna rozprawa administracyjna. Już druga w tym miesiącu.

Protestować czy nie?

Wokół anteny GSM powstaje pole intensywnego promieniowania. Ludzie nie powinni tam przebywać. Ale bywa i tak, że projektant planujący miejsce dla nowego nadajnika źle wykona swoją pracę. I nie sprawdzi, czy sąsiednie bloki nie sięgają wyżej niż budynek, na którym ma być antena. A wówczas strefa intensywnego promieniowanie „zagląda” ludziom do okien. Zamiast „przelatywać” nad dachem bloku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!