czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Komunikacja miejska: Nowy pomysł prezydenta uderzy pasażerów po kieszeni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 listopada 2009, 19:26
Autor: Dominik Smaga

Nawet 5,50 zł może kosztować dojazd miejskim autobusem do pracy. Stanie się tak, jeśli radni zgodzą się na prezydencki projekt zmian cennika biletów komunikacji miejskiej.

Nawet 5,50 zł może kosztować dojazd miejskim autobusem do pracy. Stanie się tak, jeśli radni zgodzą się na prezydencki projekt zmian cennika biletów komunikacji miejskiej.

Teraz wystarczy skasować bilet jednorazowy, by móc jechać aż do przystanku końcowego niezależnie od tego, ile taki przejazd trwa. Ale prezydent uznał, że lepiej będzie, jeśli opłatę uzależni się od tego, ile czasu pasażer spędził w autobusie.

• Zamiast biletów jednorazowych mają pojawić się czasowe ważne przez: 15, 30 lub 60 minut od chwili skasowania.
• Za bilet 15-minutowy normalny trzeba by zapłacić 2 zł, za 30-minutowy 3 zł a za 60-minutowy 4 zł.
• Pojawić ma się też 50-groszowa dopłata do biletu kupowanego u kierowcy.

Zmiany wejdą w życie, jeśli radni zaakceptują przygotowany przez prezydenta projekt uchwały zmieniającej cennik opłat w komunikacji miejskiej. – Zasadniczym celem niniejszej uchwały jest rozszerzenie katalogu rodzaju biletów czasowych – pisze Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta w uzasadnieniu projektu.

Bilety czasowe były już stosowane w Lublinie, ale wtedy z biletu 30-minutowego można było korzystać tak, jak z jednorazowego: uprawniał on do przejazdu jednym pojazdem na całej długości trasy bez względu na to, ile podróż trwała. W nowej propozycji takiej zasady już nie ma, a to oznacza, że pasażer będzie musiał nerwowo zerkać na zegarek, a jeśli bilet straci ważność, będzie musiał skasować następny.

Dla wielu pasażerów w praktyce oznacza to drakońskie podwyżki. I tak np. przejazd jednym z porannych kursów popularnej linii 26 z ul. Jana Pawła II na pl. Litewski według rozkładu jazdy trwa 22 minuty. Dziś za taką podróż wystarczy zapłacić 2 zł, po zmianach płacilibyśmy o złotówkę więcej i to pod warunkiem, że autobus nie utknie w korkach i przejazd nie przeciągnie się ponad pół godziny.

Gorzej, jeśli ktoś uzna, że zdąży przejechać w pół godziny, a w trakcie jazdy stwierdzi, że się przeliczył. Jeżeli nie będzie miał przy sobie drugiego biletu będzie musiał kupić go u kierowcy. Zapłaci za to co najmniej 2,50 zł, przez co cała podróż będzie go kosztować 5,50 zł.

Ale Ratusz uznał, że lublinianie jeżdżą wyłącznie ze swych dzielnic do śródmieścia i że autobusy jeżdżą szybko. – Średni czas trwania przejazdu to ok. 15 min – pisze Żuk.

• Bilety czasowe mają za to jedną, dość istotną zaletę. W trakcie ich ważności można przesiadać się do woli.
• Zdrożeć ma też nocna komunikacja. Zamiast 4 zł zapłacimy 5 zł.
• Nie będzie za to zmian w cenach biletów okresowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
obcy w mieście
obcy w mieście
Krzysztof Jakubowski
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obcy w mieście
obcy w mieście (16 listopada 2009 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram "Gościa" w całej rozciągłości.
Rozwiń
obcy w mieście
obcy w mieście (16 listopada 2009 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś były takie bilety. To paranoja. Jako obcy w mieście nie mam zielonego pojęcia ile czsu jedzie autobus tam gdzie zamierzam dojechać.
A kto zapłeci za to że autobus stał w korkach i np. z 15 minut ktore miał na pokonanie trasy zroniło się 30. Domyślam się że trzeba będzie dokupić bilet u kierowcy. Czy "TEN MĄDRY" wyobraża sobie jak nagle w środku trasy cały autobus rzuca się do kierowcy aby dokupić bilety bo czs posiadanych skończył się?.
Rozwiń
Krzysztof Jakubowski
Krzysztof Jakubowski (16 listopada 2009 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Protestujemy na [url="http://krzysztofjakubowski.pl/?p=967"]tej stronie[/url]
Rozwiń
meesha
meesha (16 listopada 2009 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko się zgadza. Cały mój "bulwers" był o te 5,50 za dojazd do pracy (zakładam, że do pracy jeździ się niemal codziennie ). Ogólnie można wprowadzić te czasowe bilety, ale jako uzupełnienie obecnych jednorazowych, a nie w zamian za nie.
Rozwiń
Mikra
Mikra (16 listopada 2009 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Meesha - zgadza się, dla osoby korzystającej często z komunikacji bilet okresowy jest najlepszym rozwiązaniem i nikt przy zdrowym umyśle nie kasuje w miesiącu 40 czy 50 biletów jednorazowych.
Ale jeśli ktoś korzysta rzadko z komunikacji przejazd za 3 czy 4 złote to już przesada. W Warszawie (przy wyższych zarobkach) bilet kosztuje (o ile dobrze się orientuję) 2,80.
Linie podmiejskie padłyby w ogóle. Do Prawiednik busem można dojechać za 2 złote z PKP, a koszt przejazdu 25 wyniósłby 4 złote, do Dębówki jeździ i tak więcej busów i PKS-ów niż "dwudziestek" i pewnie też byłoby taniej. Do Mętowa też można dojechać za 2 złote. A po mieście bardziej opłacałoby się pójść na spacerek czy pojechać rowerem.
I jeszcze jedno - jak będą wysokie ceny biletów, to ludziom będzie się bardziej opłacało jechać samochodem, utworzą się jeszcze większe korki, komunikacja będzie oczywiście w nich stać i łapać coraz większe opóźnienia, ludzie jeszcze bardziej odwrócą się od zbiorowej komunikacji itd (błędne koło).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!