wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Komunikacja miejska z Lublina do Łęcznej?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 września 2014, 13:30
Autor: Dominik Smaga

Połączenie komunikacją miejską z Lublinem bardzo się przyda, ale nie będziemy do niego dopłacać - mówią władze Łęcznej. - Dopłaty wcale nie muszą być konieczne - odpowiada Lublin

Propozycja uruchomienia linii z Lublina do Łęcznej padła już wcześniej, ale wtedy jasno zostało powiedziane, że samorząd miasta nad Wieprzem musiałby dopłacać do takich kursów. Na takiej samej zasadzie utrzymywane są wydłużone do Świdnika kursy dziennej linii 55 i nocnej N2. Na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy obydwoma samorządami Świdnik musi pokrywać część kosztów takiego połączenia.

- Należy pamiętać, że ostateczna decyzja w tym zakresie powinna leżeć po stronie gminy ościennej, a więc w tym w przypadku po stronie Łęcznej - podkreśla Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

- Chętnie zobaczylibyśmy nowego przewoźnika, ale nie jesteśmy zainteresowani dofinansowywaniem takiego połączenia - mówi Grzegorz Kuczyński z łęczyńskiego Urzędu Miasta. Zapewnia, że nie chodzi o przysłowiowego "węża w kieszeni”, ale o równe traktowanie wszystkich przewoźników.

- Żeby zachować zdrową konkurencję wolelibyśmy, aby odbywało się to na zasadach wolnorynkowych. Chcemy, żeby przewoźnicy konkurowali ze sobą ofertą, jakością, ceną, czy też nocnymi kursami - tłumaczy Kuczyński. I podkreśla, że nowy przewoźnik nie dostanie dopłat tak, jak nie dostają ich ci, którzy już jeżdżą na trasie z Łęcznej do Lublina.

Lubelski Ratusz zapewnia jednak, że uruchomienie takiej linii nie musiałoby się wiązać z dopłatami. - Jest też wariant, w którym nie wiązałoby się to dla Łęcznej z żadnymi kosztami - przyznał wczoraj Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. A Zarząd Transportu Miejskiego tłumaczy, że wszystko zależy od tego, czy linia byłaby rentowna.

- Nie można w żadnym razie wykluczyć, że taka linia byłaby w stanie sfinansować się samodzielnie tzn. wpływy z biletów pokryłyby koszty jej funkcjonowania lub stopień dofinansowania ze strony samorządu byłby niewielki - stwierdza Góźdź. Dodaje, że opłacalność linii zależy od wielu różnych czynników, nie tylko od samej liczby pasażerów, ale również od tego, jak dużą część korzystających z linii stanowią osoby uprawnione do przejazdów ulgowych lub bezpłatnych. - Analogiczna sytuacja ma miejsce na terenie gminy Lublin. Są linie komunikacyjne bardziej lub mniej rentowne - dodaje Góźdź.

Urzędnicy z Lublina, podobnie jak ci z Łęcznej, zapewniają, że są otwarci na dalsze rozmowy o uruchomieniu połączenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Łęczna komunikacja miejska
podroznik
kejt
coolEjaż
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

podroznik
podroznik (17 września 2014 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zeby sie przekonac to trzeba sprobowac...MPK

Rozwiń
kejt
kejt (16 września 2014 o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wiele hałasu o nic. Jeśli nawet do tego dojdzie, to pewnie na podobnej zasadzie jak linia 55 do Świdnika - raz na godzinę, albo nawet rzadziej.  A w środku dnia przez 5 godzin ani jednego kursu. Dla łecz-transów to żadna konkurencja.

Rozwiń
coolEjaż
coolEjaż (13 września 2014 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ludzie nie wiecie, czego się domagacie. Jak MPK przejmie przewozy, to sobie postoicie na przystankach, kierowca nie będzie taki miły i na pewno nie poczeka na pasażera/kę zbliżających się w kierunku pojazdu. Skończy się to całe dobro. Wiem, co piszę, bo swojego czasu przez 5 miesięcy dojeżdżałam do pracy w Łęcznej. Byłam mile zaskoczona częstotliwością kursujących busów, czy autobusów. 30 km za 2,50 lub 3 zł, szok. Przemili kierowcy, widać, że zależało im na pasażerach. Czas przejazdu z Lublina do Łęcznej był krótszy, niż dojazd z dworca PKS Lublin autobusem MPK na Czechów. Do Łęcznej busy kursowały co 10 minut, a autobus 34, co pół godziny; często się zdarzało, że "wypadały" z rozkładów 1-2 kursy. W zimne dni, to był koszmar. A jeszcze od kierowcy można było usłyszeć aroganckie odpowiedzi na pytania od zmarzniętego pasażera.


Ludzie nie wiecie, czego się domagacie. Jak MPK przejmie przewozy, to sobie postoicie na przystankach, kierowca nie będzie taki miły i na pewno nie poczeka na pasażera/kę zbliżających się w kierunku pojazdu. Skończy się to całe dobro. Wiem, co piszę, bo swojego czasu przez 5 miesięcy dojeżdżałam do pracy w Łęcznej. Byłam mile zaskoczona częstotliwością kursujących busów, czy autobusów. 30 km za 2,50 lub 3 zł, szok. Przemili kierowcy, widać, że zależało im na pasażerach. Czas przejazdu z Lublina do Łęcznej był krótszy, niż dojazd z dworca PKS Lublin autobusem MPK na Czechów. Do Łęcznej busy kursowały co 10 minut, a autobus 34, co pół godziny; często się zdarzało, że "wypadały" z rozkładów 1-2 kursy. W zimne dni, to był koszmar. A jeszcze od kierowcy można było usłyszeć aroganckie odpowiedzi na pytania od zmarzniętego pasażera.

Kłamstwo! Autobus 34 kursuje co 30 minut chyba tylko w niedzielę!!!

Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2014 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co roku, co wybory ta sama śpiewka. Kogo chcecie oszukać? Panie redaktorze Smaga, niech Pan napisze który z pracowników łęczyńskiego urzędu puścił tym razem taką kaczkę dziennikarską?

Rozwiń
Luba.
Luba. (12 września 2014 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ludzie nie wiecie, czego się domagacie. Jak MPK przejmie przewozy, to sobie postoicie na przystankach, kierowca nie będzie taki miły i na pewno nie poczeka na pasażera/kę zbliżających się w kierunku pojazdu. Skończy się to całe dobro. Wiem, co piszę, bo swojego czasu przez 5 miesięcy dojeżdżałam do pracy w Łęcznej. Byłam mile zaskoczona częstotliwością kursujących busów, czy autobusów. 30 km za 2,50 lub 3 zł, szok. Przemili kierowcy, widać, że zależało im na pasażerach. Czas przejazdu z Lublina do Łęcznej był krótszy, niż dojazd z dworca PKS Lublin autobusem MPK na Czechów. Do Łęcznej busy kursowały co 10 minut, a autobus 34, co pół godziny; często się zdarzało, że "wypadały" z rozkładów 1-2 kursy. W zimne dni, to był koszmar. A jeszcze od kierowcy można było usłyszeć aroganckie odpowiedzi na pytania od zmarzniętego pasażera.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!