piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koncepcja wykorzystania doliny Bystrzycy czyli jak Ratusz doświadczał "fi-fi" za 50 tys. zł

Dodano: 13 stycznia 2012, 18:35
Autor: Dominik Smaga

Park Ludowy to zgodnie z krakowską koncepcją Foksal Hortus Sensu (Maciej Kaczanowski)
Park Ludowy to zgodnie z krakowską koncepcją Foksal Hortus Sensu (Maciej Kaczanowski)

Już nie Park Ludowy, ale Foksal Hortus Sensu. Do tego Lublinea 700, Sugar Kovalczyk, Ponts Alterego i Veracity Park. Za dokument, z którego dowiadujemy się jeszcze, że to miło, gdy rechoczą żaby, Lublin zapłacił 50 tys. zł.



Poleć artykuł na FB


– To prawie 200-stronicowy materiał – mówił w piątek Mariusz Szmit, prezes miejskiej spółki MOSiR na specjalnej konferencji prasowej. To on zlecił krakowskiej firmie Smit i Smit opracowanie koncepcji wykorzystania doliny rzeki Bystrzycy od mostu na ul. Zamojskiej do zapory Zalewu Zemborzyckiego.

Firma uznała, że ten teren powinien mieć nazwę. Zaproponowała trzy: Lublinia, Lublinea albo Lublinea 700. Interesujących nazw jest więcej. Las Stary Gaj to już Park Konny Wrotków, w miejscu LKJ powstaje Geopolis a nowy stadion to Arena Lublineum. Z kolei park Ludowy to Foksal Hortus Sensu, Park Rusałka to Veracity Park. Dalej jest Kładka Biernata, zamiast ogródków działkowych Dolina Szwajcarska, Laguna Rusałka i Nowy Teatr Rusałka. Most na Zamojskiej to Ponts Alterego. Jest jeszcze Sugar Kovalczyk.

Co znaczą te nazwy? Pytaliśmy kilkakrotnie. Od prezesa Szmita usłyszeliśmy, że park konny to oznakowanie tras jeździeckich w lesie, LKJ trafia za most kolejowy w rejon ul. Koło, w Geopolis będą miniatury gór i największy na świecie żywy zegar słoneczny, w Foksal Hortus Sensu mają być targi hobbystyczne, a w miejscu działek budynek nowego teatru. Sugar Kovalczyk to nowy hotel.

Reszty odpowiedzi poszukaliśmy w koncepcji przygotowanej przez Smit i Smit. Ale większość dokumentu wypełnia co innego. Choćby wniosek, że rechot żab jest miły, że 34 proc. amerykańskich pracowników nie wykorzystuje w pełni urlopu. Czytamy o "rozcieńczalniku w postaci holistycznej kultury przedsięwzięcia, jakim jest wielowątkowe środowisko Lublina”. Są też wiersze i definicja drzewa: "Stanowi doskonały obraz ładu kosmicznego i szczęśliwego aktu stworzenia pogodzonego z samym sobą. U jego stóp znajdują się robaki, gady, ssaki (…)”.

Dopiero pod koniec czytamy o pomniku garnka (na terenie LKJ), duostradzie (dwupasmowa ścieżka rowerowa) z MINI-MOP-ami (punkty gastronomii), o tym, że zegar słoneczny ma być widoczny z kosmosu, że w parku Ludowym będzie elektryczna kolejka i będzie tam możliwe "doświadczanie fi-fi (filozofia+fizyka)”.

Magistrat broni sprawy tłumacząc, że koncepcja ma być tylko podpowiedzią i materiałem do dyskusji, a urzędnicy przygotują inne plany. Mimo że dokument kosztował 50 tys. zł.

Zmian nazw też nie będzie. Te nowe nie podobają się prezydentowi. – Park Rusałka niech nadal będzie parkiem Rusałka a Ludowy Ludowym – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. A dla mostu na Zamojskiej proponuje imię jego konstruktora, Mariana Lutosławskiego.

Nasz komentarz

A na Kładkę Biernata z tym

Jak Bóg chce kogoś ukarać, to najpierw mu rozum odbiera. Powiedzenie to jak znalazł pasuje do tego, co zaprezentował nam szef MOSiR w sprawie zagospodarowania doliny naszej poczciwej Bystrzycy.

Zaimportowani z Krakowa spece od marketingu siedli, zaostrzyli ołówki i żwawo wzięli się do roboty. A że mają tęgie głowy, to robota szła im jak z płatka. Nie wiem, co i w jakiej ilości przy tym pili/palili Krakusi, ale musiał być to towar pierwszej jakości (być może handlowa nazwa tego specyfiku to Sugar Kovalczyk?), bo efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania – myślę że nie tylko MOSiR, ale nawet samego Smita i Smita.

MOSiR chyba też działał pod wpływem Sugar Kovalczyk, bo zamiast spalić ten nic nie wart dokument, zakopać 3 metry pod ziemią, ubić i zasadzić nad tym wierzbę płaczącą (Salix alba) z tabliczką "Tu pogrzebano 50 tys. PLN”, to postanowił się pochwalić przed dziennikarzami i mieszkańcami Lublina, jak to teraz będziemy pędzić duostradą wzdłuż Bystrzycy i podziwiać Lagunę Rusałka i Arenę Lublineum.

Niestety, fachowcy z firmy Smit i Smit będą mieli dalej za co pisać podobne głupoty, bo 50 tys. w kasie MOSiR już na nich czeka. Na zdrowie, panowie, bawcie się dalej.

Krzysztof Wiejak
Czytaj więcej o:
madzia
PP
PP
(54) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

madzia
madzia (18 stycznia 2012 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sugar Kane Kowalczyk buahahahhahah
Rozwiń
PP
PP (18 stycznia 2012 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ciekawe, że na poziom rodzimego języka i sposób jego używania narzeka osoba pisząca "niejednej" jako dwa słowa...
Rozwiń
PP
PP (18 stycznia 2012 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Nick' timestamp='1326567515' post='583677']
Czy my POlacy nie mamyswojego języka i nazw, pewno brakuje nam wyrazó do nazewnictwa, bo jakiś " KTOŚ" ( nie dam nazwy zwierzaka bo temu zwierzakowi ubliżę) robi coś dla kogo? Wydaje kasę potrzebną nie jednej rodzinie na wychowanie dzieci i "klapie" w obcym języku. Przecież jeszcze mamy POLSKĘ.
[/quote]
Rozwiń
Wojtek
Wojtek (15 stycznia 2012 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Faktycznie, ich strona internetowa to istne kuriozum. Oprócz nie działających zakładek popisali takie bzdury, że aż zęby bolą.
Rozwiń
Nick
Nick (14 stycznia 2012 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy my POlacy nie mamyswojego języka i nazw, pewno brakuje nam wyrazó do nazewnictwa, bo jakiś " KTOŚ" ( nie dam nazwy zwierzaka bo temu zwierzakowi ubliżę) robi coś dla kogo? Wydaje kasę potrzebną nie jednej rodzinie na wychowanie dzieci i "klapie" w obcym języku. Przecież jeszcze mamy POLSKĘ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (54)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!