środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koniec marzeń o nowym uniwersytecie polsko-ukraińskim

Dodano: 28 września 2009, 22:21

KUL i Instytut Europy Środkowo-Wschodniej wystąpiły wczoraj z kolegium polsko-ukraińskiego. To oznacza, że powołanie wspólnego uniwersytetu obu krajów jest praktycznie niemożliwe.

W poniedziałek we Lwowie spotkali się przedstawiciele instytucji, które założyły Europejskie Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów.

– Na wniosek prof. Jerzego Kłoczowskiego (pomysłodawcy i założyciela EKPiUU) Instytut Europy Środkowo-Wschodniej, którym kieruje, wystąpił z kolegium. Wniosek profesora poparł KUL i także wystąpił – mówi dr Włodzimierz Osadczy, kanclerz EKPiUU. – Te dwie instytucje nie uczestniczą już w kolegium.

To przełom w sprawie powołania polsko-ukraińskiego uniwersytetu, który miał powstać na bazie kolegium. Taką obietnicę składali wiele razy prezydenci obu krajów. A dwa lata temu premierzy Polski i Ukrainy podpisali deklarację w tej sprawie. Od tamtej pory nad powołaniem uczelni pracują przedstawiciele ministerstw nauki obu krajów. Bez efektów.

Kolegium od początku działa z wielkimi problemami. Jego słuchacze studiują na obu lubelskich uczelniach, bo placówka nie ma i wciąż nie może uzyskać osobowości prawnej. Jest też kłopot z finansowaniem: Polacy dają zdecydowaną większość pieniędzy. – Nie jest tajemnicą, że od dłuższego czasu ta inicjatywa kuleje – przyznaje dr Osadczy.

Dwie z trzech polskich instytucji uczestniczących w kolegium straciły cierpliwość. – To czas, żeby zastanowić się nad przyszłością i dalszymi krokami – mówi Osadczy. – Wczorajsza decyzja powoduje, że perspektywa powołania uniwersytetu znacznie się oddala.

– Być może rzeczywiście sytuacja wymagała drastycznych rozwiązań i innego spojrzenia – mówi Beata Górka, rzecznik KUL. Ale zaznacza, że oficjalne stanowisko uniwersytetu poznamy dzisiaj, po powrocie do Lublina delegacji uczelni.

Nowy rok akademicki miało rozpocząć w najbliższy w czwartek 111 słuchaczy kolegium. Co z nimi? – W tej kwestii na razie nic się nie zmieni – mówi Osadczy. – Studenci będą uczestniczyli normalnie w zajęciach.

Czytaj więcej o:
jaro
Lach
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jaro
jaro (1 października 2009 o 23:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i obrońca banderowskiego ścierwa - niejaki -" V-3"- okazał się zwykłym tchórzem, który nie odpowiedział na moje pytania i przede wszystkim nie raczył uzasadnic swoich tez. Taka już jest metoda ukraińskich nacjonalistów - uderzac zza węgła anonimowo obrzucac adwersarzy obelgami. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski niejeden raz wzywał swoich przeciwników do merytorycznej dyskusji, także tej panelowej i za każdym razem jego apele pozostawały zawieszone w próżni. Ukraińscy nacjonaliści oraz ich polscy pomocnicy negują jakąkolwiek wymianę zdań na temat LUDOBÓJSTWA Polaków dokonanego na Wołyniu i Podolu przez banderowskich zbrodniarzy z OUN-UPA. Nie wolno o tym mówic ... i koniec.
Także i tym razem kończy się na wysyłaniu do "psychuszek" zamiast spróbowac merytorycznej dyskusji. Czy to jest dobra metoda ?
Rozwiń
Lach
Lach (30 września 2009 o 20:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wieczna hańba faszystowskim mordercom z OUN-UPA !
Ci bydlacy wymordowali tysiące polskich dzieci dla tzw. "wolnej ukrainy". Obcinanie dzieciom główek, nabijanie na sztachety czy rozpruwanie brzuszków to była walka o ukrainę ?
Ci tzw. "partyzanci upa" to byli bydlacy i chorzy zboczeńcy ! Dla tego Juszczenki to bohaterowie! Jaki to musi byc człowiek, że usprawiedliwia czysto zbrodnicze czyny tych bydlaków! Tak odwdzięcza sie nam za pomoc w czasie pomarańczowej rewolucji !
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2009 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a KUL nadał Juszczence doktorat honoris causa - WSTYD i HAŃBA !!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
jaro
jaro (29 września 2009 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
v-3 napisał:
A może moi chorzy przedmówcy podjęliby leczenie? Oczywiście, juz tylko na nogi...


Niejaki „V-3” bardzo wysilił się uzasadniając swój „wywód”, w którym nakazał mi „leczyć się”. Jak każdy widzi wspiął się na wyżyny rozważań intelektualnych !
A tak na poważnie to dlaczego „V-3” nie podoba ci się mój wczorajszy wpis. Może wskażesz, w którym miejscu minąłem się z prawdą. Nie wiem czy jesteś ukraińskim nacjonalistą, czy też „kulowskim intelektualistą”, ale w każdym razie mentalnie siedzisz w głębokim PRL-u. To wtedy nie wolno było pisać nic złego o ZSRR czy też mówić o zbrodni w Katyniu. Podobnie jest teraz, z tym że nowym „wielkim bratem” stała się Ukraina, a zwłaszcza „nasz wielki przyjaciel” - gloryfikator morderców Polaków i Żydów – Wiktor Juszczenko ! Oczywiście podoba ci się zmowa milczenia o LUDOBÓJSTWIE dokonanym na min. 150 tys. Polaków, na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, przez Ukraińców z OUN-UPA i SS-Galizien.
Winni tej sytuacji są nasi „jaśnie politycy”. Premier Tusk jeszcze nie dawno bo 10.05.2008r., będąc na terenie hitlerowskiego obozu zagłady Stuthof stwierdzał:
- „ Polacy muszą dbać o prawdziwy obraz historii, tak aby nikt w Europie i na świecie nie zdołał jej zakłamać. Prawda jest jedynym fundamentem, na którym może powstać autentyczna przyjaźń i zrozumienie w tej części świata”. –
I jak te jego słowa mają się do przemilczenia banderowskiego ludobójstwa. Razi przede wszystkim indolencja ministra Sikorskiego i jego brak poszanowania dla pamięci pomordowanych Polaków przez bandy UPA. Nasz MSZ nie reaguje na kolejne antypolskie incydenty, których autorami są ukraińscy nacjonaliści.
Jeszcze bardziej zawiedzeni Kresowiance są postawą pana prezydenta Kaczyńskiego, na którego gremialnie głosowali w 2005r. W rocznicę agresji sowieckiej 17 września w swoim wystapieniu prezydent Kaczyński skierował do Rosjan słowa – „Bez Prawdy nie ma przebaczenia !”. Tekst słuszny – tylko dlaczego nie obowiazuje on także w stosunku do Ukraińców ? Dlaczego pan prezydent stosuje podwójnne standardy ! Przecież „PRAWDA HISTORYCZNA” powinna obowiązywać tak samo stosunkach z Rosja , jak Niemcami czy właśnie Ukrainą !
Bandyckie rozstrzelanie przez sowieckie ( rosyjskie) NKWD – 30 tys. polskich oficerów jest bowiem takim samym LUDOBÓJSTWEM jak wymordowanie 150 tys. Polaków na Wołyniu i Podolu ! Mam nadzieję że nieprawdziwe są opinie twierdzące, że nasza klasa polityczna zapomina o Polakach zarżniętych przez banderowców z powodu ich chłopskiego pochodzenia .
Dwa miesiące temu Sejm RP podjął ( w końcu !) przez aklamację uchwałę w sprawie „tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich”, w której działania ukraińskich nacjonalistów określono jako „ mordy o charakterze czystki etnicznej , mające znamiona LUDOBÓJCZE ”. Jak do tego zapisu ma się prowokacyjna wypowiedź prezydenta Ukrainy który porównał ostatnio ukraińską tzw. UPA do polskiej AK ? Jak do tego ma się fetowanie przez prezydenta Kaczyńskiego - Wiktora Juszczenkę – gloryfikatora morderców Polaków ( do znudzenia będę przypominał że Juszczenko dwa lata temu za bohatera Ukrainy oficjalnie uznał komendanta UPA – Romana Szuchewycza ps. „Taras Czuprynka”, kierującego Rzezią Wołyńską , który swoim bojcom rozkazywał - „Polaków wycinać w pień…”.
Musimy wszyscy apelować do obecnego prezydenta o opamiętanie ! 150 tys. pomordowanych Polaków woła o pamięć ! Dość już różnicowania polskich ofiar ze względu na oprawcę ! Czy Polacy, zgładzeni na Wołyniu i Podolu, często okrutnie zamordowane kobiety i dzieci, byli gorsi od wymordowanych w Katyniu oficerów ?
Na koniec przytaczam fragment felietonu Rafała Ziemkiewicza, zatytułowany „Zmowa milczenia o rzezi wołyńskiej”, sprzed roku zamieszczony w „Rzeczpospolitej” a dotyczący uroczystości 65 rocznicy Rzezi Wołyńskiej, na które nie przybył pan prezydent Kaczyński, co więcej odwołał swój patronat, a w przesłanym liście do Kresowian nie użył słowa „ludobójstwo” oraz nie wskazał jego sprawców czyli Ukraińców z OUN-UPA. :
„ Gotowość do tuszowania pamięci o ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów i milcząca aprobata dla kłamliwych frazesów o – wzajemnych – winach łączą wszystkie rządzące dotąd III RP opcje polityczne. Ale uczestnictwo w tej zmowie prezydenta Lecha Kaczyńskiego oburza podwójnie. Po pierwsze dlatego, że jest postrzegany jako reprezentant tradycji niepodległościowej i patriotycznej. Po drugie i ważniejsze, dlatego że unieważnia ono i pozbawia sensu dotychczasowe starania prezydenta oraz PiS o poszanowanie dla prawdy historycznej”.
Rozwiń
asan
asan (29 września 2009 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem jak Polacy mogą być tak naiwni (myślę że naiwni bo nie podejrzewam o coś innego), ile Polaków kształci się na tym "Uniwersytecie"? skoro prawie w całości finansują jego istnienie? LUDZIE, TO JEST ŚMIESZNE!!!!! ZA TE PIENIĄDZE LEPIEJ BYŁOBY DAĆ STYPENDIA MŁODZIEŻY POLSKIEJ Z UKRAINY CZY BIAŁORUSI!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!