środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koniec procesu Mariana S. Były dyrektor czeka na wyrok za zgodę na wycinkę drzew

Dodano: 30 listopada 2015, 21:31

Według śledczych dyrektor wiedział, że drzew nikt nie badał, a mimo to wydał zgodę na ich wycięcie
Według śledczych dyrektor wiedział, że drzew nikt nie badał, a mimo to wydał zgodę na ich wycięcie

Zakończył się proces Mariana S., byłego dyrektora z Ratusza, który dał zgodę na wycięcie drzew ze skweru przy Walecznych. Urzędnik może zostać skazany za cięższe przestępstwo niż to, które zarzucili mu śledczy. Marian S. nie przyznaje się do winy

Prokurator zarzucił dyrektorowi tzw. przestępstwo urzędnicze. Po przesłuchaniu świadków sąd uznał jednak, że mogło dojść do poświadczenia nieprawdy. To oznacza, że zamiast 3 lat więzienia, Marianowi S. grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Proces dotyczy zgody na wycinkę ponad 70 drzew, rosnących na skwerze u zbiegu ul. Walecznych i Unickiej. Teren należy do parafii prawosławnej. Duchowni dwukrotnie starali się o pozwolenie na wycięcie drzew. Za pierwszym razem, tłumacząc to planowaną inwestycją, później zaś – złym stanem drzew (taki argument pozwalał uniknąć ok. 2 mln zł opłaty).

Drugi argument okazał się skuteczny. Pod koniec 2011 roku Marian S., ówczesny dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta wydał niezbędne pozwolenie. Zrobił to dzień przed zakończeniem pracy w urzędzie.

W decyzji można przeczytać, że wydano ją na podstawie wizji lokalnej i analizy stanu drzew. Dowiodła ona rzekomo, że są one w złym stanie i zagrażają przechodniom. Z późniejszych ustaleń śledczych i społeczników wynika, że tylko dwa drzewa obumarły, a kolejne dwa były obumierające. Okazało się również, że przed wydaniem zgody na miejscu nie było żadnej wizji lokalnej.

– Dyrektor kazał wydać decyzję niezwłocznie, zgodnie z wnioskiem. Nie było nawet czasu na oględziny – przyznała w sądzie urzędniczka, była podwładna Mariana S.

Według śledczych dyrektor wiedział, że drzew nikt nie badał, a mimo to wydał zgodę na ich wycięcie. Marian S. miał się w ten sposób dopuścić tzw. przestępstwa urzędniczego. Chodzi o przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków. Zdaniem sądu mogło dojść także do poświadczenia nieprawdy.

– Gdybym wątpił w prawdziwość informacji zawartych w projekcie decyzji, to bym jej nie podpisał – zapewniał w poniedziałek w sądzie Marian S. – Nigdy nie byłem na miejscu. Inwentaryzację dendrologiczną przyjąłem tylko jako załącznik, bo nie jestem specjalistą.

Z wyjaśnień dyrektora wynika, że odpowiedzialność za treść decyzji ponoszą jego byli podwładni. On sam nie wiedział o nieprawidłowościach, więc nie mógł poświadczyć nieprawdy. 

– Pracownicy wydziału znali stan drzew. Trudno wymagać, by dyrektor za każdym razem jeździł w teren i weryfikował ich ustalenia – skwitował w mowie końcowej obrońca Mariana S.

Ogłoszenie wyroku zaplanowano na 14 grudnia.

Czytaj więcej o: Lublin sąd wyrok Marian S
dociekliwy
Gość
ss
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dociekliwy
dociekliwy (3 grudnia 2015 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jedno pytanie!

Cygana złapali i cygana powiesili jak mówi przysłowie - słusznie !!!

Ale DLACZEGO główni sprawcy, łapówkarze (Czarna Owca) i aferzyści o szemranej reputacji są jeszcze na wolności??? .

Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2015 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a teraz jeszcze MPZ WODROL i panowie Kalinowscy w aferce PKS Tomaszów Lubelski. Kto stoi za plecami tych panów?
Rozwiń
ss
ss (2 grudnia 2015 o 16:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A Leszek i Tomasz K- niewinni!!!!!!!!!!! w czarnej owcy nic nie było !!! rączka - rączkę myje !

Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2015 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ile było tych drzew...? qrwa ludzie umieraja i nikogo to nie obchodzi. ale drzewa to już tak wszyscy się dobrze bawią za pieniądze podatników
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2015 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy zostaną postawione zarzuty dla urzędników za zorganizowanie fikcyjnych konsultacji społecznych oraz brak trzech wariantów inwestycyjnych oraz wariantu bezinwestycyjnego w raporcie środowiskowym wymaganych prawem dla skrzyżowania ducha solidarności sikorskiego. W 2007 roku z góry już założono że al. Solidarności ma być wyniesiona na estakady a drzewa na rogu ul. Północnej i gen ducha mają zostać wycięte. Protestujemy łamaniu prawa i lekceważeniu mieszkańców przez lubelski ratusz.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!