czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koniec procesu sądowych pomyłek

Dodano: 13 kwietnia 2009, 18:30

To była jedna z najdziwniejszych spraw, która w ostatnich latach toczyła się przed lubelskim sądem. Pomyłka goniła pomyłkę a skutki były opłakane. Najpierw okazało się, że adres pozwanego policjanta jest zły, a potem, że… wcale nie chodziło o niego.

Sąd Okręgowy w Lublinie zajmował się sprawą przez ponad rok. Były wyznaczane terminy rozpraw, zapadł nawet wyrok zaoczny, który mógł przyprawić o zawał serca. Sąd nakazał Andrzejowi B., policjantowi spod Lublina, zapłacić Leszkowi L. 150 tys. zł odszkodowania i publicznie przeprosić za "bandyckie” naruszenie praw obywatelskich.

Tymczasem funkcjonariusz nawet nie wiedział, że trwa proces przeciwko niemu. Wyrok przyszedł do jego miejsca pracy pocztą. Proces wytoczył mu Leszek L. Policjant przed trzema laty prowadził jego sprawę. Dotyczyła gróźb.

Leszek L. utrzymywał w pozwie, że Andrzej B. go pobił. Ale podał błędny adres zamieszkania policjanta. Sąd wysyłał tam wezwania. Listonosz nikogo we wskazanym mieszkaniu nie zastawał. Wezwania wracały z adnotacją "niepodjęto w terminie”. Sąd uznał, że zostały prawidłowo doręczone.

- Wezwanie, które nie zostało odebrane a było dwa razy awizowane, uważane jest za doręczone - tłumaczyli nam wówczas w sądzie.

W czerwcu ub. roku sąd wydał wyrok zaoczny, zgodny z życzeniem Leszka L. Dopiero ten dokument wysłał do komisariatu, w którym policjant pracuje.
Andrzej B. odwołał się od wyroku. Ruszył proces już z jego udziałem. Jednak Leszek L. nie przychodził na rozprawy. W tym samym czasie był poszukiwany w związku z inną sprawą. W końcu doszło do kolejnej niespodzianki. Zeznawała siostra Leszka L., świadek rzekomego pobicia. Stwierdziła, że… Andrzeja B. nigdy nie widziała na oczy.

Sprawa skończyła się tuż przed świętami. - Wyrok zaoczny został uchylony a powództwo oddalone - mówi Barbara du Chateau, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Teraz sąd pisze uzasadnienie orzeczenia.

(dj)
Czytaj więcej o:
Kili Mandżaro.
marcinpolicjant
doświadczony
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kili Mandżaro.
Kili Mandżaro. (14 kwietnia 2009 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezesi.A co na to prezesi sądu te święte krowy co to nigdy nic nie wiedzą i za nic nie odpowiadają?
Rozwiń
marcinpolicjant
marcinpolicjant (14 kwietnia 2009 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze że szkołę dla sędziów otworzą w lublinie to więcej takiej patplogi sędziowskiej będzie w polsce, bo będą się mieli od kogo uczyć,od znanych w całej europie lubelskich super sędziów i prokuratorów.
Rozwiń
doświadczony
doświadczony (14 kwietnia 2009 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie prawda, że sprawa była wyjątkowa. W każdej sprawie dochodzi do licznych pomyłek adresowych. A ta sprawa trwała wyjątkowo krótko. Podziwiam, jak sądowi udało się tak szybko doprowadzić ją do końca. Inne wloką się latami. ;(
Rozwiń
michał 23
michał 23 (14 kwietnia 2009 o 05:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda gadać! Dno!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!