niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Koniec z płaceniem za poprawki!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 listopada 2007, 18:35

Szkoły wyższe, które do tej pory pobierały opłaty za egzaminy poprawkowe muszą zmienić regulaminy studiów.

- Prawo jest prawem. Dostosujemy się - zapowiadają władze lubelskich uczelni.

Sprawę opisaliśmy we wtorek. Parlament Studentów RP wysłał do ministra nauki i szkolnictwa wyższego pytanie, czy ten uznaje za etyczne pobieranie opłat za egzaminy poprawkowe. - Przecież oblany w pierwszym terminie egzamin to także porażka dydaktyczna uczelni - wyjaśnia Leszek Cieśla, przewodniczący parlamentu. - Zawinił nie tylko student, ale też profesor, który nie potrafił go nauczyć.
Wtedy resort odpowiedział, że opłat być nie powinno. - Poprawka to tylko zaliczenie przedmiotu, a nie powtarzanie zajęć dydaktycznych, co wymagałoby dodatkowych nakładów pieniędzy - wyjaśnia Ewa Kafarska, rzecznik ministerstwa.

Teraz minister Michał Seweryński posunął się dalej. W specjalnym piśmie do rektorów napisał, że "obowiązujące przepisy Ustawy o szkolnictwie wyższym nie zezwalają na pobieranie opłat za egzamin poprawkowy. Kwestia ta nie może być w inny sposób regulowana w aktach wewnętrznych wydanych przez uczelnię”. - Mówiąc krótko, uczelnie muszą zmienić regulaminy studiów i znieść opłaty - ucina Kafarska.

- Prawo jest prawem. Zmienimy regulamin - mówi Teresa Bogacka, kanclerz Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie. Tam trzeba było płacić 15 zł za drugi egzamin poprawkowy (pierwsza poprawka była darmowa). W innych uczelniach w naszym regionie było jeszcze drożej. Np. w zamojskiej Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji: za egzamin poprawkowy - 40 zł, a za zaliczenie poprawkowe - 30 zł, w chełmskim Wydziale Zamiejscowym Szkoły Wyższej im. Jańskiego: za egzamin poprawkowy - 70 zł.

Za poprawkę płaciło się też w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim - 10 zł. - Od najbliższej sesji egzaminacyjnej tej opłaty nie będzie - zapowiada Beata Górka, rzecznik KUL. - Decyzja już zapadła.

To nie koniec kłopotów lubelskich uczelni. - Namawiamy studentów, którzy w poprzednich latach płacili za poprawki, żeby domagali się zwrotu bezprawie pobranych pieniędzy - podkreśla Cieśla. Wzór odpowiedniego formularza można znaleźć na stronie Parlamentu Studentów RP.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
sen
seta
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (16 listopada 2007 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jesli mozna zadac zwrotu sprzed kilku lat to mi tysiaczek wpadnie
Rozwiń
sen
sen (15 listopada 2007 o 22:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widoma sprawa ze wykłądowcy maja jakaś cześć z tych poprawek dla siebie a co niektórzy ( doznałem to na włąsnej skórze) nawet jak dobrze napiszesz to tez cie obleje abys płacił i płciał i ... az na warunku płatnym wiadomo gdzie tez jakas czesc chyba idzie do kieszeni wykładowcy juz puści ehhh
Rozwiń
seta
seta (15 listopada 2007 o 22:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam jestem ciekaw jak tylko bede miał okazje to sie zapytam badz porusze ta sprawe
Rozwiń
ktn
ktn (15 listopada 2007 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozkład Gaussa nie jest niczym nowym ale są to stare informacje z lat 60-80 przeszłego wieku kiedy studenci nie byli studentami z kserografu ale uczestniczącymi w zajęciach których było około 38 godzin tygodniowo. Obecnie w zajęciach wykładach w zależności od wykładowcy i władz wydziału, uczelni uczestniczy 10-30% studentów z roku oczywiście zależy na jakiej uczelni.N niektórzy nawet nie znają nazwiska prowadzącego o wyglądzie nie wspomnę. Przychodzą na zaliczenie czy egzamin nie przygotowani licząc na łut szczęścia. Wykładowcy szczególnie ci pracujący na drugich i trzecich etatach w pywatnych uczelniach nie mają czasu prawidłowo sprawdzać wiedzy studentów a jeszcze bardziej przygotowywać się do zajęć szczególnie technicznych gdzie następuje w miarę szybka zmiana wiedzy. Bardziej zaskakujące sa zadania egzaminacyjne co nie zmieniają się od lat więc nawet mała zmiana treści lub zagadnienia to niezaliczenie. Nie ma czego płakac nad rozlanym mlekiem
Rozwiń
baba
baba (15 listopada 2007 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto mi udowodni ,że poprawki nie były wyciąganiem pieniędzy z kieszeni studenta i ciekawe do czyjej potem trafiały ? nic dziwnego ,że było ich tyle; teraz studenci okażą się geniuszmi - wszyscy będą zdawać za pierwszym podejsciem!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!