środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Konkurs na pracę w Urzędzie Marszałkowskim: Długie czekanie na wyniki

  Edytuj ten wpis
Autor: rp

Konkurs na pracę w Urzędzie Marszałkowskim. Ile można czekać na wynik? Pyta nasz Czytelnik (sxc.hu)
Konkurs na pracę w Urzędzie Marszałkowskim. Ile można czekać na wynik? Pyta nasz Czytelnik (sxc.hu)

Ile można czekać na ogłoszenie wyników konkursu na pracę w Urzędzie Marszałkowskim? Nawet ponad miesiąc. – To nie jest nasza zła wola – zapewnia urząd.

Nasz Czytelnik starał się o pracę na stanowisku ds. promocji w filii UM w Chełmie. Nabór ogłoszono 24 czerwca. 6 września część osób zaproszono na kolejny etap konkursu.

– 2 miesiące czekania na ewentualną rozmowę, a następnie kolejne 6 tygodni na odpowiedź to stanowczo za długo – zauważa Czytelnik (prosi o anonimowość). Tym bardziej, że informacja miała być po trzech tygodniach. – Tak długi okres w pewnym stopniu ogranicza ludzi. Zastanawiają się, co robić, składać inne oferty? A co jak tu się odezwą, a ja już się gdzie indziej zobowiążę? – dodaje nasz rozmówca, który znalazł już inną pracę.

Znaleźliśmy jeszcze jeden konkurs, który też ciągnie się wyjątkowo długo. Nabór na stanowisko ds. informacji o funduszach europejskich w Oddziale Funduszy Europejskich w Departamencie Polityki Regionalnej rozpoczął się 3 sierpnia (drugi etap ogłoszono 6 września)

Okazuje się, że oba konkursy zakończyły się kilka dni temu. Ale informacji o tym nie ma w Biuletynie Informacji Publicznej.

– W sprawie naboru do filii w Chełmie komisja długo wahała się, kogo wybrać. Zastanawiano się również czy nie przesunąć tam któregoś z pracowników. W przypadku naboru do oddziału funduszy europejskich powody były podobne – zapewnia Beata Górka, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego. I dodaje: Oczywiście, że nie chcemy zwodzić uczestników konkursu i zwlekać z ogłoszeniem wyników.

Zniecierpliwiony długim oczekiwaniem Czytelnik zadzwonił do urzędu. Tam miał usłyszeć, że "jeszcze nic nie wiadomo”, bo marszałek Krzysztof Hetman prowadził kampanię wyborczą do Sejmu i nie miał czasu na podpisanie dokumentów.

– To nieprawda, że konkurs trwał długo, bo marszałek prowadził kampanię wyborczą. Marszałek nie zajmuje się zatrudnianiem pracowników na urzędnicze stanowiska. To kompetencja sekretarza województwa, który ma stosowne upoważnienie. Marszałek może natomiast opiniować kandydatów na dyrektorów lub kierowników w kluczowych departamentach – tłumaczy Górka.

W UM nie obowiązują terminy zakończenia naborów na stanowiska. Zazwyczaj trwa to 2–3 tygodnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
alcatraz
folkatka
gość UM
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

alcatraz
alcatraz (14 października 2011 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już nasi kochani urzędnicy wybrnęli z problemu, zajrzyjcie do BIP-u oferta 18/11. Nagle stwierdzili że nikt nie spełnia wymagań na tak "wymagające" stanowisko gdzie potrzeba Bóg wie jakich umiejętności. Pewnie ktoś już tam pracuje bo został jak to określiła pani Górka "przesunięty" na to stanowisko. Tylko nie rozumiem po co w takim wypadku ogłaszano konkurs i przez ponad 3 m-ce zwodzono osoby, które złożyły na niego dokumenty. Już się nie dziwię, ze nasze województwo jest zwane Polską B jak o jego rozwój i prezencję w świecie dbają tacy pseudo-urzędnicy jak ci zatrudnieni w marszałkowskim, w większości z nadania politycznego i w wyniku układów.

P.S
Polecam też ciekawym lekturę bip-u Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, dzisiaj o godzinie 14.14 pojawiła się oferta 36/11 z terminem składania dokumentów do 14 października. W normalnym wypadku można pomyśleć, ze to błąd osoby wprowadzającej dane do Bip-u ale po ostatnio odkrytych machlojkach naszych urzędasów ciężko jakoś w to uwierzyć.
Rozwiń
folkatka
folkatka (14 października 2011 o 10:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co jak tu się odezwą, a ja już się gdzie indziej zobowiążę?

Człowieku, naucz się że w urzędzie bez pleców nie dostaniesz roboty.
Rozwiń
gość UM
gość UM (14 października 2011 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszyscy wiemy że konkursy w Urzędach to pic na wodę, osoba która wygrywa dany konkurs jest znana zanim ten konkurs jest ogłoszony, a długo czeka się na wyniki bo trzeba urobić wszystkich zeby ta osoba wygrała... każdy wciska swojego, z całym szacunkiem dla Zarządu Województwa, ale wystarczy spojrzec na rejestracje samochodów pracowników Urzędu i porównac z powiatami, z których pochodza niektórzy Członkowie Zarządu...
Rozwiń
eq
eq (14 października 2011 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja żona brała udział w takiej rekrutacji, podczas drugiej tury rozmów, jedna kandydatka powiedziała żonie, że na to stanowisko trzeba plecy. Potem okazało się, że dostała to stanowisko. Los chciał, że musieliśmy coś załatwić w urzędzie, akurat u niej, normalnie sierota, nie rozumiała co się do niej mówi, my swoje ona swoje, dodatkowo wprowadziła nas w błąd, z jej lenistwa, bo nie chciało się jej pójść do archiwum.
Wniosek jest taki, że pozatrudniają takie sieroty, ale ktoś musi w tych urzędach robić, więc czasami jest okazja dla normalnych ludzi na zatrudnienie się!
Rozwiń
alcatraz
alcatraz (13 października 2011 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czuję tutaj szwindel, aż tacy zapracowani są urzędnicy w Marszałkowskim, że nie mogli rozstrzygnąć jednego konkursu choć w tym czasie zakończyło się już kilka innych (odsyłam do Bip-u urzędu)?? Dziwne to, dobrze że ktoś się tym zajął, niech się teraz potłumaczą,niech wiedzą, że nie można bezkarnie robić ludzi w bambuko.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!