niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Konstytucyjne prawo do picia nocą

Dodano: 1 listopada 2005, 20:48

Każdy, kto ma zezwolenie na sprzedaż alkoholu, może handlować nim całą dobę. A miasto nie ma prawa wyznaczać godzin handlu trunkami. Ale to robi. – To przejaw dyskryminacji – uznał wojewoda. I wystąpił do władz Lublina o zmianę wadliwych przepisów. Wszystko zaczęło się od publikacji w Dzienniku.

Żeby sklepikarz mógł sprzedawać alkohol musi mieć pozwolenie od miasta. Urzędnicy wydając zezwolenie zaznaczali, że klient może kupić alkohol, ale tylko między godziną 6 a 22. By sprzedawać trunki także w nocy trzeba mieć dodatkową zgodę miasta. I zapłacić 79 złotych. Takie procedury wynikają z uchwał Rady Miasta. I były przez Ratusz stosowane.
Ale ograniczenia wolności działalności gospodarczej (np. czasu handlu napojami wyskokowymi) może wprowadzać jedynie... parlament. Wyłącznie w drodze ustawy. Co to oznacza? To, że Ratusz nie ma prawa wyznaczać godzin handlu alkoholem.
– Sprzedawcy o tym nie wiedzieli, dopóki nie napisaliście – zżymał się na Dziennik Antoni Chrzonstowski, zastępca prezydenta miasta.
Napisaliśmy o tym pod koniec września. Wtedy to wyszła na jaw sprawa hipermarketu Tesco. Zgoda na nocną sprzedaż wygasła mu w lipcu. Ale dyrekcja sklepu przegapiła termin i Tesco handlowało dalej. Przez kilka miesięcy. Ratusz o tym wiedział, ale nie reagował.
– Przegrałabym w sądzie. Tesco ma świetnych prawników – tłumaczyła nam wówczas Maria Jamińska, miejski inspektor ewidencji gospodarczej. Przyznając, że stosowane przez miasto przepisy nijak się mają do ustaw i konstytucji.
Po naszym tekście prawnicy wojewody wzięli pod lupę uchwały lubelskich radnych.
Prezydent Lublina odpierał zarzuty. Jeszcze w ubiegłym tygodniu w wywiadzie radiowym Andrzej Pruszkowski twierdził, że ograniczając godziny handlu alkoholem chce zapobiec burdom pod nocnymi sklepami.
– Rozumiem tego rodzaju intencje. Ale jednocześnie muszę wyraźnie zaznaczyć, że moim szczególnym obowiązkiem jest dbałość o porządek prawny – przyznaje Andrzej Kurowski, wojewoda lubelski, w liście do prezydenta Lublina. I prosi o zmianę wadliwych uchwał, krok po kroku wykazuje ich niezgodność z prawem, w tym także z konstytucją. Na dodatek wojewoda podważa też przepis pozwalający prezydentowi na ograniczenie czasu pracy sklepów z alkoholem, w przypadku, gdy wokół takich miejsc naruszany jest porządek. – Proszę o przedstawienie sprawy na najbliższej sesji Rady Miasta – apeluje wojewoda.
– Pismo dostaliśmy dosłownie przed chwilą. Jeszcze za wcześnie na komentarz – mówił w poniedziałkowe popołudnie Mirosław Kalinowski z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta. Najbliższa sesja Rady Miasta jest zaplanowana na 17 listopada.
– Jeszcze jest czas na przygotowanie projektów nowych uchwał – mówi Zbigniew Targoński, przewodniczący Rady Miasta. – Już wstępnie rozmawiałem na ten temat z prezydentem.
Dominik Smaga

Rada Miasta to nie Sejm

Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.
Art. 22. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!