niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kontrola NIK w szpitalach: Kolejki nie topnieją, placówki toną w długach

Dodano: 27 kwietnia 2015, 06:30

W procesie restrukturyzacji szpitali pomijane są realne potrzeby dotyczące świadczeń medycznych czy liczby potrzebnych lekarzy – stwierdził NIK. Pod lupą kontrolerów były m.in. trzy lubelskie szpitale należącego do marszałka

Chodzi o placówki, które przeszły restrukturyzację - Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy al. Kraśnickiej, Szpital Wojewódzki im. Jana Bożego i były Okręgowy Szpital Kolejowy. Kontrola dotyczyła lat 2010-2014.

– Jej celem była odpowiedź na pytanie czy poprawiła się sytuacja finansowa tych szpitali oraz dostęp pacjentów do świadczeń publicznych finansowanych przez NFZ. Sprawdzaliśmy te dwa obszary jako najważniejsze w dokonaniu oceny procesu restrukturyzacji szpitali poprzez ich łączenie lub łączenie ich oddziałów – tłumaczy Edward Lis, dyrektor delegatury NIK w Lublinie. – Kontrola wykazała, że tylko w jednym szpitalu Jana Bożego była poprawa sytuacji finansowej i szpital zaczął generować zyski. Dlatego samorząd podjął decyzję o połączeniu go ze szpitalem kolejowym, który generował największe straty.

W 2013 r. szpital kolejowy miał stratę w wysokości 8 milionów złotych, a szpital przy al. Kraśnickiej 7,5 miliona zł. Z kolei szpital Jana Bożego miał blisko 100 tysięcy złotych na plusie. – Jeśli chodzi o wymierne korzyści z połączenia szpitala Jana Bożego i kolejowego to trzeba jeszcze trochę poczekać, bo fuzja nastąpiła dopiero w styczniu tego roku – mówi Lis. – Co do poprawy dostępu pacjentów do świadczeń to w żadnej placówce nie było widocznych zmian. Kolejki jakie były, takie są.

Dyrektor lubelskiego NIK dodaje, że sytuacja lubelskich szpitali, które przeszły restrukturyzację jest analogiczna do innych samorządowych placówek w kraju. – NIK badała w ten sposób szpitale, które zostały przekształcone w spółki kapitałowe. Przekształcenie było więc inne, ale wnioski takie same. W Polsce, podobnie jak w Lublinie 2/3 kontrolowanych szpitali generuje straty – zauważa Lis. – Nigdzie nie było również poprawy dostępu do usług medycznych. Problemem jest brak systemowego podejścia do opieki zdrowotnej. Szpitale wzięły tylko pod uwagę formę organizacyjną placówki. Pominięte natomiast zostały realne potrzeby społeczne dotyczące świadczeń medycznych, liczby potrzebnych lekarzy oraz sprawności i skuteczności systemu finansowania świadczeń medycznych.

Co na to urząd marszałkowski? – Jesteśmy w trakcie procedury odwoławczej przed komisją rozstrzygającą przy centrali NIK. Mamy zastrzeżenia co do kontroli przeprowadzonej przez lubelską delegaturę, ale o szczegółach będziemy mogli mówić dopiero po zakończeniu pracy komisji – komentuje Zbigniew Orzeł, dyrektor departamentu zdrowia i polityki społecznej w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie.

Dyrekcja szpitala Jana Bożego nie chciała komentować wyników kontroli. W piątek nie chciał się do tego również odnieść dyrektor szpitala przy al. Kraśnickiej.
Czytaj więcej o: Lublin zdrowie szpitale
PacjeNT
pacjent
olo
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

PacjeNT
PacjeNT (27 kwietnia 2015 o 09:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kontrole zdalnie... sterowane.

NIK niech sprawdzi skąd się wzięła poprawa sytuacji finansowej wybranej placówki oraz jak pogorszyły się logistyczne warunki hospitalizacji.

NIK do KRS i na wizję lokalną do szpitali albo odwrotnie, bo inaczej kontrolerzy wylądują na intensywnej terapii transportowani na noszach w pozycji... pionowej.

Rozwiń
pacjent
pacjent (27 kwietnia 2015 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Orły i sokoły mogą sobie opowiadać bzdety ale władza zabrała społeczeństwu jeden szpital.I to jest najważniejsze.Jeśli ktoś sądzi,że poprzez zmniejszenie ilości placówek poprawi się dostępność do świadczeń jest po prostu skończonym idiotą.

Rozwiń
olo
olo (27 kwietnia 2015 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejki nie topnieją, placówki toną w długach

...a politycy rządzą. Teraz kampania prezydencka, szał, walka, oby utrzymać się u koryta.... a jak już się utrzymają to znowu za rok przeczytamy....

Kolejki nie topnieją, placówki toną w długach

...i tak w koło Macieju.

To jest Polska. 

Rozwiń
pacjent
pacjent (27 kwietnia 2015 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To tylko propaganda kontroli.Co oni mogą z tym zronić?.Szkoda,ze papier z ich wypocinami jesst za twardy do sedesu.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!