sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Kontrola RIO w Ratuszu: Wykryto nieprawidłowości przy handlu działkami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 sierpnia 2010, 17:33

Jak szybko zdobyć kilkaset tysięcy złotych? Wiedzą to przedsiębiorcy, którzy kupili działki od lubelskiego magistratu. Zyskać mogło również miasto. Nie zyskało, bo urzędnicy nie upomnieli się o pieniądze.

Zaniedbania wykryła kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej. O jej pierwszych wynikach pisaliśmy w środę. Dziś otrzymaliśmy kompletny raport z kontroli.

Kontrolerzy ustalili, że miasto nie pobierało od właścicieli niektórych działek tzw. renty planistycznej. To opłata inkasowana po sprzedaży gruntów, które zyskały na wartości w wyniku wprowadzenia planu zagospodarowania przestrzennego. Gdy właściciel pozbywa się takiej działki, miasto powinno pobrać 30 proc. kwoty, o którą wzrosła wartość terenu.

W 2005 roku radni przyjęli plan zagospodarowania, m.in. dla ul. Mełgiewskiej, Witosa, Grygowej i Pancerniaków. Wcześniej mogły tam działać magazyny i warsztaty. Nowe regulacje dały możliwość budowania dużych obiektów, np. centrów handlowych.

Działki w tym rejonie zmieniały wówczas właścicieli, ale Ratusz nie pobrał z tego tytułu należnych opłat. Większość terenu zajmuje budowane do dziś centrum handlowe Felicity.

Jak pozyskiwano tereny pod galerię? Od prywatnych właścicieli i miasta. Z dokumentów RIO wynika, że działki skupowały trzy spółki: Gray International, SASA i Centrum Handlowe Felin.

W marcu 2005 roku parcelę o powierzchni 6 tys. mkw. kupiła od magistratu firma Gray International. Przetarg odbył się niespełna dwa tygodnie przed uchwaleniem nowego planu zagospodarowania. Jeszcze zanim został ogłoszony i wszedł w życie, obie strony podpisały akt notarialny. Spółka zapłaciła ponad 1,2 mln zł.

Po pięciu tygodniach działka przeszła w ręce kolejnego właściciela. Za znacznie wyższą cenę. Według kontrolerów, różnica wynosiła ponad 754 tys. zł. Jedna trzecia tej kwoty powinna trafić do miejskiej kasy.
To tylko jeden z przykładów. Do końca marca 2006 roku właścicieli zmieniło ponad 70 działek.

Kontrolerzy RIO ustalili, że chodzi o 40 ha gruntów. Wyliczyli również, że po wejściu w życie planu zagospodarowania przestrzennego, metr kwadratowy gruntu kosztował średnio 344 zł. O ponad 100 zł więcej niż przed uchwaleniem planu.

Dokładne straty w miejskiej kasie nie są znane. Do ich ustalenia potrzebne są wyceny rzeczoznawców. Pewne jest, że Ratusz nie zainkasuje renty na 20 ha gruntów. Sprawy się przedawniły. Kiedy kontrolerzy RIO weszli do magistratu, urzędnicy rozpoczęli postępowania w sprawie opłat za drugą połowę działek.

Jakie są przyczyny zaniedbań?

– Informacje o sprzedaży parceli trafiały do Ratusza, ale nie były przekazywane na biurko odpowiedniego urzędnika – mówi Alina Smagała, zastępca prezesa RIO w Lublinie. – Zawiódł więc system obiegu dokumentów.

Nie ustalono, kto konkretnie odpowiada za nieprawidłowości. Nie mówi o tym także Ratusz. Pytania w sprawie wyników kontroli skierowaliśmy do magistratu przed dwoma dniami. Ciągle czekamy na odpowiedź.

Sprawę handlu działkami bada wydział do walki z przestępczością gospodarczą lubelskiej Prokuratury Okręgowej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
piotrek
zenek
elwira
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

piotrek
piotrek (13 sierpnia 2010 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każda rozmazana sprawa do której nikt sie nie przyznaje śmierdzi na kilometr. Zawsze jak nie wiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze. W tym przypadku z pewnością one trafiały tyle że do kieszeni prywatnej a nie do kasy miasta.Może tym razem namierzą tę kieszeń?
Rozwiń
zenek
zenek (13 sierpnia 2010 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmierdzi korupcją na odległość, prokuratura powinna wszcząć śledztwo,niech nie udają że nie ma wnnych.
Rozwiń
elwira
elwira (13 sierpnia 2010 o 07:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"? Informacje o sprzedaży parceli trafiały do Ratusza, ale nie były przekazywane na biurko odpowiedniego urzędnika ? mówi Alina Smagała, zastępca prezesa RIO w Lublinie. ? Zawiódł więc system obiegu dokumentów.Nie ustalono, kto konkretnie odpowiada za nieprawidłowości..." - nie rozumiem, pracownicy Ratusza nie posiadają zakresów obowiązków? Właściwie, jeśli brak kompetencji to po co zakresy? Należałoby się do nich stosować, a kto wie o co chodzi? I jeszcze jedna kwestia - jak biedny zwierzchnik miałby egzekwować później wykonaną pracę? Wszak jaki pan taki kram...
Rozwiń
Buz
Buz (12 sierpnia 2010 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezydent był.
Następny Prezydent też parę lat był (oby do jesieni!) i również niczego za jego kadencji nie robiono w kwestii pobrania renty planistycznej.
Może więc to jest problem zaniedbań nie tyle samych "Naczelników", ile osób bezpośrednio im podległych ze ścisłego kierownictwa wydziałów (które się przecież na przełomie kadencji aż tak nie pozmieniało... :/)
Rozwiń
az
az (12 sierpnia 2010 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobnie jest w Puławach,gdzie działki kupili radni na Piaskach,podobnie tez w Świdniku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!