piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kościół nie dowierza dziennikarzom

Dodano: 11 stycznia 2007, 17:08

Rozmowa z ks. Ryszardem Winiarskim, duszpasterzem środowisk twórczych w Lublinie

• Ksiądz, który przyszedł do naszej dziennikarki po kolędzie, zapytał gdzie pracuje. Gdy powiedziała, że w gazecie, usłyszała: "Jest pani jedną z tych hien?”. Jesteśmy hienami?
- Nie mogę komentować wypowiedzi wyrwanej z kontekstu.
• Kiedy media relacjonowały sprawę współpracy abp. Wiegusa z bezpieką, zarzucono nam niszczenie autorytetów. Informowaliśmy przecież o tym, co złego dzieje się w Kościele?
- W dekrecie o środkach masowego przekazu ustalonym na Soborze Watykańskim II zapisano, że dziennikarze mają prawo do informowania o tym, co ludzie chcą wiedzieć. Informacja powinna być prawdziwa i pełna przy zachowaniu sprawiedliwości i miłości. Oraz odpowiednia co do sposobu.
• Co to znaczy?
- To, że do zdobycia informacji nie wolno używać podstępu czy szantażu.
• Czy ta deklaracja podpowiada księżom, jak mają odnosić się do mediów? Pytam, bo kiedy zwracamy się z prośbą o informację do rzecznika lubelskiej kurii, często spotykamy się z niechęcią?
- Nie mogę komentować pracy rzecznika. Deklaracja mówi, że dialog ze światem mediów wymaga, by osoby sprawujące kierownicze funkcje w Kościele oraz duszpasterze chętnie i roztropnie odpowiadali na propozycje kontaktów.
• To dlaczego Kościół tak jeży się na dziennikarzy?
- Raczej niedowierza. Myślę, że to wynika z kilku lęków.
• Jakich?
- Media z konieczności operują skrótem, co daje niepełny obraz Kościoła. W sprawie Wielgusa pojawił się na przykład tytuł: "Odsiecz z Watykanu”, co sugeruje, jakby w polskim Kościele działy się jakieś straszne rzeczy, a papież zrobił nie wiadomo co. Zrobił to, co miał obowiązek zrobić. Boimy się także braku obiektywizmu.
• Dlaczego?
- Nagłaśniacie przykłady współpracy księży z SB. A czemu nie piszecie o wyrządzonych krzywdach. O tajnych współpracownikach wśród dziennikarzy, prokuratorów, adwokatów, nauczycieli. Czy nie dość jednostronnie gonicie za sensacją?

Rozmawiał: Waldemar Sulisz
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!