środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koszmar z Czerniejowa wraca na wokandę

Dodano: 14 czerwca 2007, 17:13
Autor: Rafał Panas

Nowy rozdział w przerażającej historii z Czerniejewa. Przed Sądem Okręgowym w Lublinie ruszył dziś kolejny proces Jolanty K. oskarżonej o zamordowanie piątki dzieci i jej męża Andrzeja K. oskarżonego o podżeganie do mordu.

Dziennikarze szybko zniknęli z sali sądowej. Prokurator zaproponował wyłączenie jawności procesu, a sąd się na to zgodził. - Chodzi o ważny interes prywatny, w postaci ochrony dobra małoletnich dzieci oskarżonych osób oraz materiał dowodowy, którego upublicznienie może naruszyć dobre obyczaje - argumentował przewodniczący sędzia Jerzy Daniluk. Na sali pozostali oskarżeni oraz ich dzieci.

Przypomnijmy. Dramat rozegrał się w latach 1992-1998. Kobieta rodziła dzieci w wannie i trzymała pod wodą aż przestawały dawać oznaki życia. Zwłoki przechowywała w zamrażarce, a potem w beczce. Zbrodnia wyszła na jaw w sierpniu 2003 roku. Dzieci oskarżonych odkryły ciała pięciu noworodków w plastikowej beczce służącej do kiszenia kapusty. Podczas procesu matka przyznała się do morderstw. Twierdziła, że działała pod presją męża. A ten przekonywał, że nie wiedział nawet o ciążach żony, a co dopiero o zabójstwach. Według sądu kobieta ponosiła wyłączną odpowiedzialność za morderstwa.

W lutym 2006 roku Jolanta K. została skazana na dożywocie, Andrzeja K. uniewinniono. Prokurator i obrońca kobiety odwołali się od wyroku. W listopadzie ubiegłego roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Stwierdził m.in. że sąd pierwszej instancji zbyt łatwo przyjął, iż mężczyzna nie wiedział o kolejnych ciążach kobiety, z którą regularnie utrzymywał kontakty seksualne.

Małżeństwo K. ma czworo dzieci w wieku 16, 18, 20 i 21 lat.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!