sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Krótka pamięć posła Palikota

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 kwietnia 2009, 20:11
Autor: Rafał Panas

Palikot zapewniał: Nie znam ludzi, którzy wpłacili na moją kampanię wyborczą, a później dostali pracę w lubelskim Ratuszu. Tymczasem jedna z zatrudnionych tam urzędniczek wcześniej prowadziła biuro jego fundacji.

Miesiąc temu ujawniliśmy wyniki postępowania radomskiej prokuratury. Śledczy stwierdzili, że kampania Palikota była nielegalnie finansowana przez podstawione osoby, tzw. słupy. W 2005 roku Krzysztof Łątka, bliski współpracownik posła, a teraz dyrektor w Urzędzie Miasta Lublin, miał w ten sposób przekazać 84 tys. zł (limit na osobę wynosił 21 tys. zł). Wykroczenie przedawniło się.

Przy okazji umorzonego śledztwa okazało się, że na konto Platformy Obywatelskiej - ze wskazaniem Janusza Palikota - wpłaciło pieniądze 10 osób, których dochody nie pozwalały na darowizny rzędu kilkunastu tysięcy złotych. W większości byli to studenci lub ludzie świeżo po studiach.

Trzy z nich za prezydentury Adama Wasilewskiego (PO) dostały pracę w Urzędzie Miasta w Lublinie. Wszystkie zaprzeczyły, że wpłaty na Palikota pomogły im zdobyć pracę. Prezydent zapewniał: Dostali pracę, bo wygrali konkursy.

- Z żadną z tych osób nigdy się nie widziałem - twierdził 3 kwietnia w Panoramie Lubelskiej Janusz Palikot.

Wśród osób, które wpłacały pieniądze na kampanię Palikota, a teraz pracują w lubelskim magistracie, jest Agnieszka P. Poseł powinien ją dobrze pamiętać. Prowadziła biuro w Fundacji Janusza Palikota od czerwca 2005 do listopada 2005. Swój zawodowy dorobek wpisała w życiorysie złożonym w Urzędzie Miasta.

- Nie pracowałam w Fundacji Janusza Palikota - stwierdziła najpierw Agnieszka P. (w kancelarii prezydenta zajmuje się kontaktami z organizacjami biznesowymi). I wczoraj odmówiła spotkania w sprawie życiorysu. Przez sekretarkę poprosiła o maila z pytaniami.

"Z tego co pamiętam współpracowałam z Fundacją Janusza Palikota na zasadzie wolontariatu, pomagałam przy prowadzeniu biura” - odpisała.

O powiązaniach urzędniczki poinformowało wczoraj lubelskie Prawo i Sprawiedliwość.

- Minister Julia Pitera zapowiedziała, że jeśli poseł Palikot kłamał, to poniesie konsekwencje. Trudno uwierzyć, że nie znał osoby, która prowadziła biuro w jego fundacji - mówił dziennikarzom poseł Tomasz Dudziński z PiS.

Janusz Palikot nie odpowiedział na nasze telefony i SMS-y.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wir
Gość
Gość
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wir
wir (22 kwietnia 2009 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hmmm, dziś jest 22 kwietnia, a pan Panas ani mru mru o tym, że remont pomnika Unii znów znów przerwano. Wykonawca nie radzi sobie z tak "skomplikowanym przedsięwzięciem" gdyż nie ma żadnego w tym doświadczenia? Przecież Redaktor wcześniej był tak bardzo tym zainteresowany, to powinien coś na ten temat napisać , nieprawdaż?
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2009 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kapsel napisał:
Co to znaczy "dziennikarz nagrał potajemnie"? Wolno tak? O ile mi wiadomo o nagrywaniu rozmów trzeba informować, w przeciwnym razie jest to przestępstwo..


jak tu wszyscy wszystko wiedzą. Jak w reklamie AIG stare babki obgadują mieszkańców swojej kamienicy. Gratuluję poziomu.
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2009 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nikt napisał:
Ta Agnieszka P. to muni być bardzo zdolna, bo wcześniej przez chwilę w Marszałkowskim pracowała. Była od prowadzenia biura w Brukseli, czy coś jakoś tak.


Nie była od prowadzenia biura. Była w Brukseli i miała tam zadanie do wykonania. Zrobiła to co miała zrobić i przygoda z marszałkowskim się zakończyła. Brak merytorycznych pracowników w Marszałkowskim (zatrudnionych za czasów PIS) uniemożliwił reformę pracy biura tak, aby przynosiła korzyści miastu. PISowcy za pomocą osób wczesniej pracujących w Brukseli woleli sprowadzać rozbite samochody niż pisać wnioski i zapewniać fundusze dla regionu.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (21 kwietnia 2009 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ma wyglądać ta nasza Kochana Ojczyzna, skoro ludzie psychicznie chorzy, tacy jak Palikot zasiadają w Parlamencie, a głupotę nazywa się inteligencją.... Ludzie nie dajmy się więcej nabierać!!!!!!!! Dosyć już obiecanek i kłamstw!!!!!
Rozwiń
Dedektyw inwektyw
Dedektyw inwektyw (19 kwietnia 2009 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Była pracownica biura oselskiego Paligłupa Małgorzata W w urzędzie marszałkowskim jest zatrudniona ds. kreowania wizerunku województwa pok. 159 telefon 4416 621 (h t t p :/ / w w w .lubelskie.pl/spis.htm)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!