sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

KRUS: Nie balowaliśmy na tej imprezie

Autor: Rafał Panas

Czy przy okazji szkolenia urzędnicy z KRUS urządzili sobie suto podlaną alkoholem imprezę? - To nieprawda - odpowiada KRUS.

Centrala KRUS stwierdza, że w szkoleniu nie uczestniczyli ich pracownicy.

"I jeszcze jeden i jeszcze raz…- jak się szkolić, to tylko przy akompaniamencie biesiadnych pieśni i toastów. Na dwudniowej konferencji naukowo-szkoleniowej urzędników KRUS z Lublina stoły uginały się od jedzenia, a alkohol lał się strumieniami. Wszystko w trzygwiazdkowym hotelu za 62 tys. zł” - opisuje dzisiejszy "Fakt”.

Szkolenie o "Ryzyku choroby zawodowej u rolników” rzeczywiście odbyło się w Hotelu Victoria w Lublinie, ale według KRUS reszta artykułu to w większości bzdury.

- W konferencji nie uczestniczyli urzędnicy z KRUS, ale lekarze z wiejskich (gminnych) ośrodków zdrowia z całego kraju - tłumaczy Maria Lewandowska, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej z centrali KRUS.

Na zdjęciach zdobiących artykuł widać cztery osoby pijące alkohol. - Nie wiem kto to jest, na pewno nie pracownicy lub osoby współpracujące z nami - mówi Andrzej Pielach, dyrektor lubelskiego oddziału KRUS. I zapewnia: - W ramach konferencji nie było fundowanego alkoholu. Jednak w Victorii jest barek, z którego każdy mógł korzystać, także osoby z ulicy. Na zdjęciach pokazano po prostu fragment hotelowego życia jakiś ludzi.

W szkoleniu uczestniczyły 143 osoby, była to szósta tego typu konferencja organizowana przez lubelski KRUS.
Czytaj więcej o:
NIECH ŻYJE BAL
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

NIECH ŻYJE BAL
NIECH ŻYJE BAL (14 października 2008 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście oni tylko oranądkę serują a z mocniejszych napojów to tylko coca-cola.Krus finansowany w 99% z budżetu stać na takie fiku miku?? a na zdjątkach to piją krasnale.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!