środa, 28 czerwca 2017 r.

Lublin

Krwawy odwet z elektryczną wiertarką

Dodano: 26 listopada 2001, 21:23
Autor: (ER)

Chciał ustalić ludzi, którzy napadli na jego dom i odzyskać zrabowane mienie – tłumaczyła sędzia Ewa Górska w uzasadnieniu wyroku skazującego Wiesława P. Wczoraj znany biznesmen spod Puław, który więził w piwnicy członków gangu karateków z Radomia, dostał karę dwóch lat i dwóch miesięcy więzienia. Prokurator żądał ośmiu.
W 1994 roku gang karateków z Radomia, który dokonał kilkunastu rabunków w całym kraju, napadł na dom Wiesława P. w Górze Puławskiej. Biznesmen wykorzystując swoje kontakty odnalazł napastników, po czym próbował odzyskać utracone mienie. Prokuratura oskarżyła go m.in. o więzienie dwóch karateków przez blisko dobę w garażu, ciężkie pobicie oraz rozbój.
Po raz pierwszy proces ruszył w 1996 roku. Na ławie oskarżonych zasiadł wtedy również Andrzej K., ps. „Pershing”, który miał pomagać Wiesławowi P. w policzeniu się z napastnikami. W grudniu 1996 roku Wiesław P. został skazany na dwa lata i dwa miesiące więzienia. „Pershinga” uniewinniono. Wyrok został uchylony.
Wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Wiesława P. na taką samą karę jak w 1996 r. Uznał go winnym tylko „więzienia ze szczególnym udręczeniem” karateków. Zbigniew K., drugi z oskarżonych, dostał półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za pomaganie Wiesławowi P. w biciu jednego z karateków i rozwiercanie mu nogi wiertarką elektryczną.
Wiesław P. z wymierzonej kary odsiedział już połowę – od kwietnia 1995 roku do maja 1996 – i wszystko wskazuje, że już nie trafi za kratki. Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!