niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Krzyczeli, grozili, chcieli pobić konduktora. Powrót pociągiem z chuliganami (list)

Dodano: 12 listopada 2015, 15:31

- W przedziale spożywany był alkohol, wznoszone były rasistowskie hasła w stylu "Cały wagon śpiewa z nami, wyp*******ć z uchodźcami" czy "Je**ć islam je**ć" ale także inne, pociąg był także dewastowany, z przedziału dobiegały odgłosy kopania, uderzania w szyby i ściany wrzaski, krzyki i przekleństwa, a przejście było zablokowane rzeczami wyrzuconymi z przedziału - tak podróż z Warszawy do Lublina wspomina nasz Czytelnik.

Witam, przesyłam list jaki wysłałem do spółki PKP intercity w sprawie pociągu z Warszawy do Lublina, którym podróżowałem w dniu 11 listopada i zajść jakie miały w nim miejsce:

Witam, na wstępie pragnę zaznaczyć, że poniższa sprawa ma na celu troskę o rozwój i jakość Polskich Kolei, a nie jakąkolwiek próbę zdyskredytowania przewoźnika. Otóż drodzy państwo, miałem przyjemność podróżować w dniu wczorajszym (11.11.2015) pociągiem relacji Warszawa Centralna - Lublin o numerze 52103 w wagonie 11, którego godzina odjazdu z Warszawy Centralnej to 19:52.

Od samego początku wystąpiły problemy z agresywną grupą młodzieży, która skonfrontowała się w wagonie 11 z kobietą, w której stronę padły wyzwiska i przekleństwa, nie jestem pewien czy nie doszło do rękoczynów oraz jak sytuacja się zakończyła. Odjeżdżając można było zaobserwować, że przed wagonem policja spisywała paru młodzian. Jednak nie tego dotyczy opisany przeze mnie przypadek, a sytuacji, która miała miejsce nieco później, co nie oznaczy, że powyższa nie wymaga uwagi.

Po zatrzymaniu pociągu w Warszawie Wschodniej do pociągu wsiadło paru mężczyzn głośno i niestosownie się zachowujących. Dołączyli oni do grupy z przedziału z numeracją 80. bądź 90. nie jestem tego w stanie stwierdzić. Z rozmów prowadzonych przez re osoby można wywnioskować, że zamieszkują Lublin, między innymi ulicę Kunickiego, a także Świdnik. W przedziale spożywany był alkohol, wznoszone były rasistowskie hasła w stylu "Cały wagon śpiewa z nami, wyp*******ć z uchodźcami" czy "Je**ć islam je**ć" ale także inne,  pociąg był także dewastowany,  z przedziału dobiegały odgłosy kopania, uderzania w szyby i ściany wrzaski, krzyki i przekleństwa, a przejście było zablokowane rzeczami wyrzuconymi z przedziału.

Sytuacja uległa zaostrzeniu gdy do przedziału wkroczył konduktor w celu sprawdzenia biletów, których jak wynikało z rozmowy część z podróżujących nie posiadała. Doszło do kłótni pomiędzy konduktorem, który był zaczepiany przez towarzyszących tym osobom, a w jego stronę kierowane groźby o treści: "Pan konduktor zostanie wyrzucony przez okno" czy "nas jest tutaj sześciu, jak się zbierzemy to będzie solo" co oznacza bójkę w języku chuligańskim. Były to także stwierdzenia w stylu: "My nie chcemy pana konduktora bić ale będziemy musieli". Konduktor prosił o okazanie biletów kilkakrotnie, powiadomił także podróżujących, że nagrywa ich na dyktafon. Ta deklaracja spotkała się z wyzwiskami i obelgami ze strony pasażerów. Konduktor odpuścił sprawdzanie biletów, do naszego przedziału położonego, 2 lub 3 dalej już nie zajrzał nikt.

Podczas postoju na jednej ze stacji do wagonu nr. 11 wkroczyła Straż Ochrony Kolei (dokładnie nie pamiętam która stacja, prawdopodobnie Dęblin lub stacja następna). Z relacji współpasażerów, którzy widzieli zajście nie nastąpiła interwencja, jedyne co to nagranie zachowania tej grupy. Po jakimś czasie SOKiści oddalili się pozostawiając grupę, która poczuła się jeszcze pewniej i do końca podróży do Lublina towarzyszyły nam rozmaite hasła skandowane przez pasażerów tego przedziału dotyczące konduktora, imigrantów itd.

W Lublinie, ku mojemu zdziwieniu nie czekała policja, która przeprowadziłaby kontrolę wagonu przed wypuszczeniem z niego pasażerów i podejrzani prawdopodobnie udali się do domów bez opłaty za przejazd i zatrzymania.

Podsumowując, w pociągu doszło do bezprecedensowej sytuacji naruszenia prawa, dóbr osobistych, nietykalności funkcjonariusza publicznego, kierowania gróźb karalnych pod adresem funkcjonariusza publicznego, nawoływania do nienawiści, niestosownego zachowania w miejscu publicznym, spożywania alkoholu w środkach transportu publicznego, a także podróżowania bez stosownego dokumentu potwierdzającego wniesienie opłaty za przejazd w postaci biletu.

Rozczarowującym jest bierność osób, które powinny zapewnić w pociągu bezpieczeństwo i pozwolenie na delikatnie mówiąc terroryzowanie pasażerów,  którzy bali się reagować na sytuację i wychodzić np. do toalety, przez grupę agresywnych osób pod wpływem alkoholu, które powinny zostać zatrzymane i ukarane za łamanie przepisów prawa. Dlaczego nie wezwano Policji, która mogłaby zatrzymać pociąg na stacji i aresztować podejrzanych? Dlaczego pozwolono na naruszenie dobrego imienia spółki PKP Intercity?

Mam nadzieję, że spółka podejmie zdecydowane działania w tym przypadku, a także zadba o podniesienie standardów bezpieczeństwa i egzekwowanie opłat od takich pasażerów lub ich usuwanie. Czy jest to uczciwe wobec reszty pasażerów, którzy nabywają bilet i płacą za przejazd? Zdecydowanie nie. Należałoby współpracować w tej kwestii z policją i doprowadzić do ukarania winnych rozboju i przeszkolenie personelu jak w takich sytuacjach się zachować.

Proszę mi wierzyć, zależy mi na jak najlepszej opinii o waszej spółce, ale także o egzekwowania prawa w państwie prawa bo za takie się mamy. Chciałbym aby PKP razem z pasażerami zaaranżowało kampanię na rzecz zwiększenia świadomości i poinformowania co w takich sytuacjach robić, a także, aby personel nie bał się reagować zdecydowanie. Należałoby przemyśleć czy konduktorzy nie powinni być wyposażeni w dozwolone wyposażenie służące do obezwładniania agresywnych napastników.

Mam nadzieję, że sprawa zostanie nagłośniona i wspólnie doprowadzimy do zwiększenia bezpieczeństwa w pociągach waszej spółki. Powiedzmy zero tolerancji dla chamstwa i chuligaństwa. Pozdrawiam.
Czytaj więcej o: pociąg
folkatka
Gość
Gość
(66) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (13 listopada 2015 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A mnie zastanawia jedno. Otóż liderzy tzw RUCHU NARODOWEGO organizatora Marszu Niepodległości czyli panowie Winnicki & Bosak mają już po trzydziestce a nawet nie mają dziewczyn o normalnej rodzinie nie wspominając (wiadomo: chłopak i dziewczyna normalna rodzina). Natomiast ich lider mentalny czyli Dmowski szlajał się po burdelach.... 

Winnicki jest żonaty od niedawna.

Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2015 o 20:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem czy Pan który to pisał wie o czym mówi. Ciekaw jestem dlaczego nie pomógł konduktorowi skoro domaga się sprawiedliwości.Od porządku w pociągu Sokiści ale jak wiadomo Ci chowają się po kątach ...a z resztą czego się spodziewać po tej grupie jak to stare dziadki...
Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2015 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan który to pisze powinien pójść na wykład z prawa karnego. Żadnego rozboju tam nie było. Proszę poczytać, a następnie się wypowiadać. Znieważenia też nie było. Szanowny Panie to co Pan napisał, owszem może się podobać w odczycie, ale mija się Pan z prawdą celowo lub nieumyślnie, nie mając po prostu elementarnej wiedzy z prawa wykroczeń i prawa karnego. Pozdrawiam

To wszystko co jest napisane to prawda, i nie ma tu żadnych przeinaczeń.

Mało tego dwóch kolegów tego szanownego towarzystwa wsiadajac w Warszawie Centralnej, uznało że nie będzie czekać aż podróżni wysiądą, tylko oni wsiadają i już. Żeby podkreślić swoją wolę, pobili chłopaka który jednak chciał wysiąść. Trudno powiedzieć, czy tylko zwrócił im uwagę że jeszcze pasażerowie wysiadają, czy coś innego, ale pobili go nieźle. Najgorsze było to, że nikt ze służb porządkowych za specjalnie nie był zainteresowany interwencją, nawet jak napaść była zgłoszona przez świadków. Dopiero po fakcie przy zdecydowanej postawie świadków i pobitego, policja wkroczyła do pociągu i wyprowadziła bojowych podróżników.

Dalszy przebieg podóży został opisany w artykule. Konduktor nie dotarł żeby sprawdzić bilety, bo podpici panowie grozili mu. Strażnicy Ochrony Kolei weszli w Dęblinie lub Puławch, byli przy nich może 30 sek, i poszli sobie. Nic się nie zmieniło.

Taka grupa powinna zostać spacyfikowana na pierwszej stacji przez SOK i Policję i wysadzona z pociągu.  Czym dotrą do domu? Zastanowiliby się nad tym do rana, na komisariacie albo po prostu na peronie.

Ps. To były leszcze które wypiły po 2-3 piwa. Spuszczone ze smyczy,szpanowali jeden przed drugim. SOK z Policją spacyfikowali by ich i kolegów 3-4 przedziały dalej, w jakieś 20-30 sek, nawet by nie wiedzieli co sie dzieje.

Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2015 o 14:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba policja powinna zająć się niektórymi komentarzami na tym forum coś mi się wydaje....
Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2015 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podaj nazwisko, Kapusto!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (66)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!