poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Krzysztof, córka Waldemara

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2009, 19:03

Odszkodowania za straty moralne domaga się od lubelskiej Straży Miejskiej jeden z mieszkańców Lublina. Wypisując mandat za złe parkowanie, strażnik napisał, że pan Krzysztof jest nie synem, ale… "córką” swojego ojca.

Felerny mandat został wystawiony pod koniec października ub. roku. Pan Krzysztof zaparkował niezgodnie z przepisami obok sądu przy ul. Wallenroda. - Byłem tam służbowo, dlatego po powrocie do miejsca pracy musiałem pokazać mandat i wyjaśnić całe zajście - tłumaczy.

- Wtedy zauważono wpis na druku, że jestem "córką” Waldemara - opowiada mężczyzna. - To wywołało burzę śmiechu i uszczypliwych dowcipów. Zostałem ośmieszony i upokorzony przez moich współpracowników.

Za straty moralne i psychiczne pan Krzysztof zażądał od lubelskiej Straży Miejskiej zadośćuczynienia w wysokości 1,5 tys. zł. - Takie wypisanie mandatu naraziło mnie na nieprzyjemności, ośmieszyło i upokorzyło, co naruszyło mogą godność osobistą, a związany z tym stres odbił się na moim zdrowiu.

Kilka dni później odpisał mu zastępca komendanta Straży Edward Cios: Strażnicy miejscy zostali uczuleni na rzetelne wypełnianie mandatów karnych. Jednocześnie proszę przyjąć przeprosiny za nieprzyjemności, na które został Pan narażony w wyniku omyłkowo wpisanej litery w rubryce mandatu przez funkcjonariusza Straży Miejskiej.

Panu Krzysztofowi to nie wystarczyło. - Nie domagałem się przeprosin ani uczulenia strażników, tylko rekompensaty poniesionych strat moralnych i fizycznych - tłumaczy lublinianin, który ponowił żądanie. I zagroził skierowaniem sprawy do sądu, jeśli nie otrzyma pieniędzy.

Tym razem odpisał komendant główny lubelskiej Straży Waldemar Wieprzowski. - Informuję, że faktem sprawczym całej opisanej sytuacji było popełnienie przez Pana wykroczenia (…). Powyższy fakt nie uzasadnia, z prawnego punktu widzenia, domagania się odszkodowania.

- Wyszło więc na to, że sam jestem sobie winien: gdybym nie zaparkował źle, to nie zostałbym "córką” - żali się pan Krzysztof. Mężczyzna wysłał więc do strażników jeszcze jedno wezwanie do zapłaty. Jak podkreślił, ostateczne przed skierowaniem sprawy na drogę sądową.

- Zainteresowana osoba została przez nas poinformowana, jak to wygląda z prawnego punktu widzenia - mówi Robert Gogola, rzecznik lubelskiej straży. - Dla nas sprawa została zakończona, o czym poinformowaliśmy zainteresowanego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gada
MecKat
Ironia
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gada
gada (12 lutego 2009 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowny Panie Koendancie Straży Miejskiej w Lublinie ja się pytam - czy S.M. jest tylko od wypisywania mandatów? Dlaczego Panu Krzysztofowi, osobie aktualnie chorej w wyniku doznanego stresu, ośmieszanej w miejscu pracy (mobing ?) nie chcecie pomóc ? Trzeba by Pan Krzysztof pisemnie powiadomił z naswiska i imienia kto go ośmieszał, czyje uszczypliwe dowcipy były tak poważne że spowodowały cyt: straty moralne i psychiczne. Sprawa powinna być wobec tych osób nie tylko skierowana do sądu, ale tęz powinny być dyscyplinarnie wyrzucone z pracy. Ich bezpośredni przełożeni ąz do najwyższego szczebla powinni dostać nagany i kary pieniężne za tolerowanie tego w miejscu pracy. Dobrze się stało że strażnik się pomylił wypisując mandat, gdyż dzięki temu ujawnił jakie wysoce naganne stosunki panują w zakładzie pracy Pana Krzysztofa. Panie Komendancie - do roboty - już napisałem co zrobić. (a jeśli ma Pan watpliwości to może Pan poprosić Pana Krzysztofa by przyniósł od lekarza zaświadczenie o płci) Zegnam.
Rozwiń
MecKat
MecKat (12 lutego 2009 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ironia napisał:
"...I zagroził skierowaniem sprawy do sądu, jeśli nie otrzyma pieniędzy." A czy groźby nie są karane?? Niektórym ta demokracja się we łbach przewracała:/


Grożenie skierowaniem sprawy do sądu nie jest groźbą karalną (w rozumieniu KK).
Rozwiń
Ironia
Ironia (12 lutego 2009 o 13:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"...I zagroził skierowaniem sprawy do sądu, jeśli nie otrzyma pieniędzy." A czy groźby nie są karane?? Niektórym ta demokracja się we łbach przewracała:/
Rozwiń
aaabbbccc
aaabbbccc (12 lutego 2009 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a od współpracowników nie domagał się Pan odszkodowania???? Ciekawe też czy zapłacił Pan ten mandat, bo jakby nie było, złamane zostały przepisy przez Pana
Rozwiń
petterko
petterko (12 lutego 2009 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A krawężniki to tylko mandaty za złe parkowanie umieją wypisywać.....jak widać i to im zbyt dobrze nie wychodzi;))mają kilka miejsc w Lublinie z bezsensownie postawionymi znakami zakazu i dzięki temu zarobek dzienny krawężników jest imponujący.To nic ze np. taką ul. Lubartowska strach przejść w samo południe....po co pilnować bezpieczeństwa(??!!) skoro można wypisywać mandaty ciągle w tych samych miejscach.....bezpieczniej....Tylko gdzie te pieniążki tak dzielnie zarobione przez panów funkcjonarjuszy się podziewają????
p.s. panowie dzielni funkcjonariusze kochanej straży miejskiej uprzedzajcie swoich chlebodawców( czyt. kierowców)że oprócz mandatu rozdajecie (bez powiadomienia kierowcy) punkty karne....bo kiedyś się Wam za to od kogoś oberwie...a po co sobie utrudniać wszak i tak cieżką pracę.....to ku przestrodze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!