wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Krzysztof Żuk na celowniku. Prezydent może stracić stanowisko. "Nie pozwolę się zastraszyć"

Dodano: 6 listopada 2016, 16:47
Autor: Dominik Smaga

Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta i prezydent Krzysztof Żuk na niedzielnej konferencji prasowej, fot. Wojciech Nieśpiałowski
Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta i prezydent Krzysztof Żuk na niedzielnej konferencji prasowej, fot. Wojciech Nieśpiałowski

To sterowany politycznie atak – tak prezydent Lublina ocenia odwołanie od uniewinniającego go orzeczenia w sprawie wynajmu nieistniejących biur. Żuk, który teoretycznie może nawet stracić stanowisko, ma kolejny kłopot, bo CBA twierdzi, że złamał ustawę antykorupcyjną

Do problemów z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym prezydent przyznał się sam na zwołanej na niedzielę konferencji prasowej. W protokole trwającej od lutego kontroli CBA miało zapisać, że Krzysztof Żuk złamał prawo łącząc stanowisko prezydenta z członkowstwem w radzie nadzorczej PZU Życie (od stycznia 2014 do lutego 2016 r.).

– Do spółki zostałem powołany przez ministra Skarbu Państwa – mówi prezydent, który odmówił podpisania protokołu. Twierdzi, że CBA nawet nie zapoznało się z korzystnymi dla niego opiniami wybitnych prawników. – Jakie działania podejmie dalej CBA? Nie wiem – stwierdza Żuk.

Nie jest to jedyny kłopot prezydenta. Pozbawienie go stanowiska jest jedną z możliwych kar w postępowaniu dotyczącym wynajęcia przez miasto biur w nieistniejącym budynku przy Wieniawskiej 15. Gmach stawia firma Orion, z którą w 2014 r. miasto zawarło umowę najmu zakwestionowaną przez Urząd Zamówień Publicznych, a potem Krajową Izbę Odwoławczą.

 

SONDA
Liczba głosów: 954

Czy prezydent Krzysztof Żuk powinien stracić stanowisko?

27.15 %
Tak
68.45 %
Nie
4.4 %
Trudno powiedzieć

Instytucje te uznały, że umowa była zleceniem przez miasto robót budowlanych bez koniecznego przetargu. Sprawą zajął się rzecznik dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Lublinie. Jako oskarżyciel żądał nagany dla Żuka i sekretarza miasta, Andrzeja Wojewódzkiego, który podpisał umowę.

Ale wrześniowe orzeczenie brzmiało „niewinni”. Regionalna komisja orzekająca przyznała samorządowcom rację, że wynajęcia budynku dopiero mającego powstać nie zabraniało w 2014 r. polskie prawo, a jedynie unijna dyrektywa przepisana do polskiej ustawy dopiero latem 2016 r.

Po korzystnym dla Żuka orzeczeniu oskarżycielka twierdziła, że raczej się nie odwoła. Ale dziesięć dni później została odsunięta od sprawy przez wiceministra finansów, który zmienił oskarżyciela na rzecznika dyscypliny finansów publicznych przy Międzyresortowej Komisji Orzekającej przy ministerstwie finansów, nie podając uzasadnienia. Miał prawo. – Nie udało mi się znaleźć żadnego podobnego przypadku w przeszłości – mówi Żuk.

– Dlaczego odbiera się sprawę oskarżycielowi, który mówi publicznie, że raczej nie będzie wnosić odwołania? – pyta Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta, który murem stoi za prezydentem: – Ręce precz od Krzysztofa Żuka.

Nowa oskarżycielka złożyła odwołanie, w którym twierdzi, że miasto powinno zastosować unijną dyrektywę. Z tym Żuk się nie zgadza. – W Polsce obowiązuje polskie prawo, a nie dyrektywy – podkreśla.

Odwołaniem zajmie się Główna Komisja Orzekająca przy Ministerstwie Finansów. Nie może ona orzec winy i ukarać osób, które w pierwszej instancji uniewinniono. Może za to, jeśli doszuka się winy, zwrócić sprawę lubelskiej komisji z wytycznymi co do orzeczenia, jakie powinna wydać. – Te wytyczne są wiążące – przyznaje Zbigniew Dubiel, szef radców prawnych Ratusza.

Jeśli w konsekwencji tych działań prezydent i sekretarz zostaliby uznani winnymi, to najsurowszą z kar, które może orzec komisja, jest zakaz zajmowania stanowisk związanych z zarządzaniem publicznymi pieniędzmi. Czyli pozbawienie posad. To kara zarezerwowana dla przypadków „rażących”, którego to słowa ustawa nie wyjaśnia, zostawiając ocenę komisjom.

Od takiego orzeczenia prezydent mógłby się odwołać do głównej komisji, a dalej kolejno do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Będę bronić się w sądzie, bo wiem, że racja jest po mojej stronie – podkreśla Żuk. I dodaje, że takie postępowania będą długo trwały, więc nie da się go szybko usunąć ze stanowiska. – Ta sprawa jest na lata – mówi prezydent. Podkreśla, że zawarcie umowy (jest już rozwiązana) nie skutkowało wydaniem ani grosza z kasy miasta, bo czynsz byłby płacony dopiero po wprowadzeniu się tu Urzędu Miasta.

Żuk twierdzi, że to polityczna wojna Prawa i Sprawiedliwości, którego działacze już rok temu publicznie mówili, że prezydent powinien być uznany winnym i odsunięty od władzy. – PiS wytacza działa polityczne wykorzystując w walce ze mną i z Lublinem instytucje państwa i państwowe służby specjalne – mówi Żuk. – Nie pozwolę się zastraszyć i będę bronić Lublina przed agresywną, polityczną wojną,

– To nie jest sprawa polityczna, bo wątpliwości co do tej umowy były od początku – komentuje Zdzisław Drozd, miejski radny PiS. – Trzeba pamiętać, że Urząd Zamówień Publicznych wszczął postępowanie jeszcze w 2014 r., kiedy to pełnię władzy miała koalicja PO i PSL.

Terminu rozprawy przed główną komisją jeszcze nie wyznaczono.

Czytaj więcej o: Krzysztof Żuk
radny
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(209) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

radny
radny (8 listopada 2016 o 08:26) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
WYTRWAŁOŚCI Panie Prezydencie.
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2016 o 04:00) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawet jeśli oskarżą Żuka. I nawet jeśli Sąd przyzna im rację. To dalej będziemy z całą Rodziną głosować i wspierać Żuka. Ponieważ to człowiek który działa bona fide, w bardzo dobrej wierze. Może nie śpiewa "We are the Best", ale jest wśród nas - ludzi. Lublinian. Tego żadna piepszona stacja telewizyjna z Warszawy nie pokaże. LBN to Ekosystem.
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2016 o 00:06) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo dla Pisu nie ma żadnych przeszkód, wszystkim udowodnią co tylko ze chcą. A kraj w ruinę wpedza ...
Rozwiń
:
: (7 listopada 2016 o 16:29) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
Gość
Gość (7 listopada 2016 o 16:05) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Oferuję bezpłatny transport dla pana Żuka z ratusza swoim busem elektrycznym - z pożegnalnym nagraniem: "One way ticket". Wojciech Górski.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (209)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!