poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Księża dojechali do wyroku

Autor: (er),

Karę dwóch i pół roku więzienia i 30 tys. zł grzywny wymierzył wczoraj Sąd Rejonowy w Lublinie Eugeniuszowi W., głównemu oskarżonemu w procesie księży, którzy sprowadzali samochody i dzięki podrobionym dokumentom byli zwalniani z opłat celnych.

Gdy proces ruszał w 1998 roku oskarżeni księża zajęli cały sektor przeznaczony dla publiczności, w największej sali Sądu Rejonowego w Lublinie. Akt oskarżenia obejmował 26 osób, z czego 18 stanu duchownego – proboszczów i wikarych. Sprowadzili ponad 60 samochodów, na czym skarb państwa stracił 440 tys. zł.
Na największą skalę działalność rozwinął wikariusz Eugeniusz W. który w 1992 roku zaczął wykorzystywać zapis z ustawy regulującej stosunki państwa i Kościoła, według której
z opłat celnych zwolnione są sprowadzone z zagranicy darowizny wykorzystywane przez parafie do celów duszpasterskich i charytatywnych. Ksiądz kupował za granicą rozbite samochody, fabrykował dokumenty,
z których wynikało, że są to darowizny na rzecz parafii. Wykorzystał do tego np. pieczęć, która zginęła z lubelskiej kurii. Do 1996 roku sprowadził w ten sposób 43 samochody, uzyskując 235 tys. zł nienależnych zwolnień celnych. W kraju auta zostały sprzedane. Na ławie oskarżonych znaleźli się też dwaj bracia Eugeniusza W. (w tym zakonnik) oraz siostra. Wszyscy poza Eugeniuszem W., księżmi Kazimierzem Z., Wojciechem Z. oraz biznesmenem Mirosławem S. dobrowolnie poddali się karze. Dostawali wyroki w zawieszeniu. Oskarżeni skazani wczoraj oprócz Eugeniusza W. dostali kary po roku pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz po pięć tys. zł grzywny.
Wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO