wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Księży nie zabraknie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 sierpnia 2007, 11:14

W Polsce maleje liczba powołań. Ale nie na Lubelszczyźnie. Nasze seminaria duchowne są oblegane jak przed laty.

- Inni mogą nam zazdrościć - podkreślają lubelscy biskupi.

Do seminarium duchownego w archidiecezji krakowskiej, jednego z najbardziej cenionych w Polsce, zgłosiło się w tym roku tylko 26 kandydatów, w zeszłym roku było ich dwa razy więcej. Nic dziwnego, że krakowscy biskupi są zaniepokojeni, tym bardziej że mniejsze zainteresowanie seminariami jest zauważalne w całej Polsce.
- W pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II był gwałtowny wzrost powołań, potem lekki spadek, ale liczba zgłaszających się do seminariów duchownych ustaliła się na pewnym, dość wysokim, poziomie. W tym roku z zaskoczeniem, stwierdziliśmy jej gwałtowny spadek - mówi krakowski biskup pomocniczy Jan Szkodoń. Dlatego podczas tegorocznej pielgrzymki na Jasną Górę pątnicy z Krakowa modlą się w intencji powołań kapłańskich i zakonnych.
O powołaniach myślą też lubelscy pątnicy. Lubelska pielgrzymka idzie w tym roku pod hasłem: "Odkryć godność powołania”. - Ale nam zależy na powołaniu w życiu każdego człowieka. Na szukaniu tego, co jest w życiu najważniejsze - wyjaśnia ks. Mirosław Ładniak, przewodnik lubelskiej pielgrzymki. - I nie dotyczy to tylko osób duchownych. Bo z tymi raczej w naszym regionie nie ma problemów.
Potwierdza to ks. dr Tadeusz Kądziołka, rektor Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie. - W tym roku zgłosiło się do nas 29 kandydatów, a 4 kolejnych czeka na przyjęcie. To tyle samo, co w ostatnich latach - podkreśla. Kilku kolejnych chętnych przyjmie w tym roku Wyższe Seminarium Duchowne Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Lublinie. Tu także kandydatów nie brakuje. - Trzeba się z tego tylko cieszyć - podkreśla ks. rektor Kądziołka.
Jak tłumaczą to socjologowie? - Większej niż w pozostałej części Polski liczby powołań upatruję w przywiązaniu do tradycyjnego postrzegania świata i trwaniu przy tradycyjnym systemie wartości - tłumaczy dr Mariusz Gwozda z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. - Przecież ściana południowo-wschodnia to najbardziej konserwatywna część kraju.
Gwozda podkreśla też rolę, jaką w naszym regionie odgrywają duchowni. - Postrzeganie roli i statusu społecznego kapłana zdecydowanie odróżnia nas od reszty Polski - wyjaśnia. - Kapłan cieszy się tu większym szacunkiem i przywiązaniem. W mniejszych miejscowościach jego opinia jest ważna nawet w kwestiach pozareligijnych. Dlatego wielu młodych ludzi chce u nas zostać duchownymi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!