czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Kto atakuje kobiety koło KUL? List od kolejnej pokrzywdzonej

Dodano: 16 marca 2016, 11:43

Do ataków na kobiety najczęściej dochodzi na przystanku koło KUL w Lublinie
Do ataków na kobiety najczęściej dochodzi na przystanku koło KUL w Lublinie

Mężczyzna pojawia się w okolicach KUL i atakuje kobiety: uderza pięścią w brzuch i znika. W sieci krąży już zdjęcie domniemanego napastnika – tekst na ten temat opublikowaliśmy we wtorek.

Na skrzynkę alarm24@dziennikwschodni.pl napisała do nas Czytelniczka (nazwisko do wiadomości redakcji), która kilka lat temu doświadczyła podobnego ataku.

„Po przeczytaniu artykułu 'Kto atakuje kobiety koło KUL?' powróciły niemiłe wspomnienia z czasów, kiedy kończyłam studia w Lublinie. 5 lat temu na przystanku autobusowym pod KUL-em czekałam na autobus, stałam na końcu przystanku. Podjechały równocześnie 3 autobusy. Pasował mi pierwszy z nich, dlatego zaczęłam kierować się do niego. I wtedy nagle jakiś mężczyzna uderzył mnie pięścią w brzuch (w sam żołądek). Spiesząc się do autobusu nie patrzyłam w jego stronę, dlatego też nie zobaczyłam jego twarzy. Zgięłam się z bólu, kucnęłam i obejrzałam za nim. Wsiadł do drugiego autobusu stojącego na przystanku.

Pamiętam go tylko z postury. Nie był wysoki, mniej niż 180 cm wzrostu, dość szczupły, nie wyglądał na młodego, raczej koło 50-tki. Miał wówczas na sobie brązową kurtkę. Tyle pamiętam.

Po uderzeniu nie mogłam oddychać przez dłuższą chwilę. Kiedy w końcu zaczęłam, rozpłakałam się, ale niestety nikt ze stojących na przystanku osób nie zwrócił na mnie uwagi, nie zapytał, co mi jest i czy wszystko w porządku. Oczywiście nie wsiadłam do autobusu, którym chciałam jechać. Było to około godziny 11. Dobrze, że napastnik nie miał w ręku noża.

Trudno po latach powiedzieć, czy to może być ten sam mężczyzna, ale chciałam zwrócić uwagę na to, że kilka lat temu miałam podobne zdarzenie. Nie zgłosiłam tego na policję, niestety nie jestem z Lublina, kierowałam się w stronę dworca autobusowego. Teraz żałuję, że tego nie zgłosiłam”.

Jak napisaliśmy we wtorek, lubelska policja apeluje, by przypadki podobnych napaści zgłaszać na policję.

wf
Gość
Hmm
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wf
wf (16 marca 2016 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przecież ten facet już jest dawno zidentyfikowany, to stary świr mieszkający na Junoszy, znany z imienia i nazwiska, oczywiście wszyscy wiedzą kto to jest oprócz organów.

Skoro wszyscy wiedzą to czego wszyscy nie złożą mu wizyty ? Wszyscy się boją starego świra ? 

Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2016 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to pewnie jaki Ksieżulek, bo u nich same idioty jak nie pedo to inne zboki...

Rozwiń
Hmm
Hmm (16 marca 2016 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A skąd od razu taka ocena,że czegoś pragnie? Poczytaj jakiekolwiek fora. Cokolwiek się dzieje,zaraz nagonka że winni obcokrajowcy, a nasi Panowie jednym chórem krzyczą co i jak by im zrobili gdyby dotknęła "nasze" kobiety. A tu suprise. I gdzie są ci krzyczący?
Szczerze to się nie dziwię koleżance. Sami sobie wystawianie świadectwo.
Rozwiń
adam
adam (16 marca 2016 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chciałabym zobaczyć Twoją minę patrYjoto.. jak wlaśnie jakiś "ciemniejszego koloru skóry muzłumanin" zareaguje.....

Tak Panowie..w gębie to jesteście mocni ..

Gosia, przyznaj że pragniesz ubogacenia kulturowego przez księcia z Persji..  zawsze odnoszę się z szacunkiem do kobiet, ale do takich przypadków jak ty już nie mam siły. Muzułmanin byłby chyba ostatnią osobą, która zareagowałaby i pomogła kobiecie, byłem już tyle razy w Szwecji i Anglii i wiem do czego oni są zdolni. Wyjedź sobie do Calais i zobacz co tam się dzieje, może zmienisz zdanie...

Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2016 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wygląda jak jakiś ciapaty muzułmanin. To by się zgadzało. W tej pseudoreligii bicie kobiet jest WSKAZANE. A ciapaci są tylko odważni do kobiet i dzieci.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!