czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kto będzie nowym rektorem UMCS?

Dodano: 17 stycznia 2012, 18:30

U góry (od lewej): prof. Andrzej Dąbrowski, prof. Andrzej Kidyba. U dołu: prof. Andrzej Kokowski, pr
U góry (od lewej): prof. Andrzej Dąbrowski, prof. Andrzej Kidyba. U dołu: prof. Andrzej Kokowski, pr

Profesorowie: Andrzej Dąbrowski, Andrzej Kidyba, Stanisław Michałowski, Andrzej Kokowski. To najpoważniejsi kandydaci do walki o fotel rektora największej uczelni w regionie.

Dokładny termin wyborów Senat UMCS ustali na najbliższym posiedzeniu. Ale już wiadomo, że prawie 200 elektorów odda głosy w drugiej połowie kwietnia. Na uczelni powoli więc rusza kampania wyborcza. Komu marzy się fotel rektora? "Na giełdzie” przewijają się cztery nazwiska.

Pierwszym kandydatem – wydaje się, że oczywistym – jest obecny rektor prof. Andrzej Dąbrowski. Zgodnie z prawem funkcję tę może pełnić dwie kadencje z rzędu. A dobry uczelniany zwyczaj mówi, by po pierwszej kadencji ubiegać się o reelekcję.

Tyle że prof. Dąbrowski jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych rektorów. Z jednej strony wyprowadził uczelnię z wielomilionowych długów. Z drugiej – zarządził duże cięcia i zwolnienia. Jak mówi Dziennikowi – dziś zrobiłby to samo. Ale decyzji o kandydowaniu jeszcze nie podjął.
W wyborach może przepaść też dlatego, że w trakcie swojej kadencji popadł w konflikt z częścią pracowników, m.in. z Wydziału Prawa. Rektor uznał, że dotychczasowy dziekan wydziału prof. Antoni Pieniążek osiągnął wiek emerytalny, przez co nie może już pełnić tej funkcji. Według części prawników z wydziału rektor postępuje niezgodnie z prawem.

Dlatego do walki z Dąbrowskim o fotel rektora stanie jeden z profesorów z Wydziału Prawa. Najczęściej pojawia się nazwisko prof. Andrzeja Kidyby. Byłego prodziekana wydziału do startu w wyborach namawia część pracowników. – To bardzo miłe, jeżeli ludzie widzieliby mnie w tej roli. Ale ja sam o to nie zabiegam – mówi prof. Kidyba. – Nie zastanawiałem się jeszcze nad kandydowaniem. Mam w tym momencie wiele innych rzeczy na głowie.

Mówi się też o prof. Stanisławie Michałowskim, byłym dziekanie Wydziału Politologii, obecnie prorektorze UMCS ds. studenckich. – Na tę chwilę nie mam nic konkretnego do powiedzenia – ucina. – Nie zgłaszałem swojej kandydatury i na razie nie myślę o kandydowaniu.

Tajemnicą poliszynela są nie najlepsze relacje Michałowskiego z rektorem Dąbrowskim. Gdyby ten drugi znów wygrał wybory, Michałowski prawdopodobnie nie zostałby znów prorektorem. Może więc walczyć o fotel dziekana albo stanąć do rywalizacji z Dąbrowskim.

Czwarte nazwisko na wyborczej giełdzie to prof. Andrzej Kokowski, szef opromienionego sukcesami Instytutu Archeologii. O Kokowskim było głośno w grudniu 2010 r., gdy zrezygnował z zasiadania w Senacie UMCS. Mówił, że "uniwersytet został przekształcony w zakład przemysłowy”, gdzie pracowników traktuje się "jak szeregowych robotników, bez względu na tytuł czy dorobek naukowy”.

Kokowski już podjął decyzję. – To są być może oczekiwania płynące ze strony części środowiska akademickiego – mówi archeolog. – Ale ja nie zamierzam kandydować. Chcę się zająć nauką.
Czytaj więcej o:
Magda
olek
asd
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Magda
Magda (11 lutego 2012 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też stawiam na prof. Kidybę, jest naprawdę niesamowity, ale nie wiem czy będzie mu się chciało zajmować tylko rektorowaniem, ma o wiele większe i poważniejsze sprawy na głowie a nie tam jakiś fotel rektora ;]
Rozwiń
olek
olek (20 stycznia 2012 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='asd' timestamp='1327052009' post='585989']
taaakk, gorace serce, zimna glowa i czyste rece !
[/quote]
Rozwiń
asd
asd (20 stycznia 2012 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='nie jurysta' timestamp='1326970367' post='585510']
Stawiam na prof. Kidybę, oby tylko zgodził się wystartować w wyborach. Osiągnął niekwestionowaną pozycję naukową i przede wszystkim jest dobrym menadżerem (Lubelska Fundacja Rozwoju), a właśnie takiego potrzeba nam na trudne czasy. Jest przede wszystkim "decyzyjny" i konsekwentny, twardy ale "ludzki". Nigdy nie dopuściłby do takich scen, jakie ostatnio rozgrywały się i nadal rozgrywają na uczelni. Tylko on - nie umniejszając niczego dwóm pozostałym, zacnym ewentualnym kandydatom na fotel rektorski - jest w stanie wygrać z prof. Dąbrowskim i ucywilizować stosunki międzyludzkie na UMCS na linii władze - pracownicy.
[/quote]

taaakk, gorace serce, zimna glowa i czyste rece !
Rozwiń
duch
duch (19 stycznia 2012 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='tz' timestamp='1327001220' post='585770']
Sebastian nie wygłupiaj się...
[/quote]


Rozwiń
tz
tz (19 stycznia 2012 o 20:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='nie jurysta' timestamp='1326970367' post='585510']
Stawiam na prof. Kidybę, oby tylko zgodził się wystartować w wyborach. Osiągnął niekwestionowaną pozycję naukową i przede wszystkim jest dobrym menadżerem (Lubelska Fundacja Rozwoju), a właśnie takiego potrzeba nam na trudne czasy. Jest przede wszystkim "decyzyjny" i konsekwentny, twardy ale "ludzki". Nigdy nie dopuściłby do takich scen, jakie ostatnio rozgrywały się i nadal rozgrywają na uczelni. Tylko on - nie umniejszając niczego dwóm pozostałym, zacnym ewentualnym kandydatom na fotel rektorski - jest w stanie wygrać z prof. Dąbrowskim i ucywilizować stosunki międzyludzkie na UMCS na linii władze - pracownicy.
[/quote]

Sebastian nie wygłupiaj się...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!