niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Kto jest winny śmierci naszej matki? Rodzina oskarża lekarzy z Abramowic

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2009, 21:14

Kobieta trafiła do szpitala z chorobą psychiczną i gorączką. – Na oddziale matka dostała rozległych odleżyn i zmarła, bo personel się nią nie zajmował – twierdzi rodzina. – Bzdury, nie zaniedbujemy chorych – odpierają zarzuty lekarze.

– Nie zostawimy tak tego – mówił nam Wiktor Kwietniewski, syn zmarłej. – Rozważamy złożenie doniesienia do prokuratury.

– Przeprowadziliśmy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające – ripostuje Marek Domański, zastępca dyrektora ds. zdrowotnych w szpitalu neuropsychiatrycznym w Lublinie. – Choć pacjentka zmarła z powodu zakażenia organizmu wskutek odleżyn, to personel nie dopuścił się żadnych zaniedbań.

68-letnia pani Barbara z Łopiennika koło Krasnegostawu od lat leczyła się na depresję. 20 maja trafiła do szpitala, bo gorączkowała. – Wcześniej była fizycznie zdrowa – mówi jej syn. – Po dwóch dniach pobytu w szpitalu przestała chodzić. A po blisko trzech miesiącach leczenia zmarła.

Mężczyzna twierdzi, że sami zmieniali jej pieluchomajtki. – Raz mama leżała cała w moczu. Sami musieliśmy sprzątać. Później nam się oberwało, że niedokładnie zmyliśmy podłogę.
– Do łazienki musieliśmy ją albo nosić, albo ciągnąć na krześle, bo nie było wózka do przewożenia chorych – dodaje pani Anna, synowa zmarłej. – Wtedy dostaliśmy burę od pielęgniarek, że rysujemy podłogę.

Po kilkunastu dniach leżenia kobieta dostała odleżyn. – Dopiero jak zrobiłem awanturę, na konsultację przyszedł chirurg – opowiada pan Wiktor. – Ale tylko obejrzał. Nie mogliśmy się doprosić również o materac przeciwodleżynowy. Okazało się, że jest w pralni i musimy czekać. Właśnie przez odleżyny doszło do zakażenia organizmu. Mama dostała sepsy. Nie było już ratunku.

– To niemożliwe, że personel nie dba o pacjentów. Jeśli syn naszej byłej pacjentki ma jakieś wątpliwości, niech złoży doniesienie do prokuratury – mówi dyr. Domański.

Dodaje, że w jego placówce nie dzieją się rzeczy, które w jakikolwiek sposób urągają godności chorych. Przyznaje, że zdarzają się pacjenci, którzy często nie chcą współpracować z lekarzami czy personelem. – Dodatkowo osoby chore psychicznie żyją krócej. Zgony to nasz chleb powszedni, staramy się je minimalizować. Nie jesteśmy też w stanie dokładnie badać każdej przyczyny śmierci naszych pacjentów.

Rodzina Kwietniewskich nie zamierza się poddawać. – Nie chodzi nam o odszkodowanie. Chcemy po prostu, aby w przyszłości pacjenci tego szpitala byli lepiej traktowani – mówią.

– Niestety, polskie prawo nie sprzyja poszkodowanym pacjentom i ich rodzinom – mówi Adam Sandauer, prezes stowarzyszenia Primus Non Nocere zajmującego się walką o prawa pacjentów. – Poszkodowanym ciężko jest udowodnić winę lekarzom czy szpitalowi na podstawie dokumentów, które od nich otrzymał. Niemniej warto walczyć o swoje prawa.

Błędy lekarskie

20–30 tys. błędów lekarskich – do tylu szacunkowo dochodzi rocznie w Polsce,
2–3 tys. skarg do różnego rodzaju instytucji zgłaszają pacjenci lub ich rodziny,
300–500 spraw znajduje finał w sądzie,
100–200 kończy się wyrokiem skazującym np. lekarza za błąd w sztuce.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~Prawda~
tr
iFD003
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~Prawda~
~Prawda~ (23 marca 2010 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dzisiaj [color="#FF0000"][size=7]ZMARŁ kolejny pacjent szpitala w Abramowicach[/size]h[/color]. Przyszedł do szpitala zdrowy fizycznie, zmarł na zapalenie płuc. Podano mu haloperidol, pacjent był po nim coraz słabszy nei mógł chodzic spadło mu cisnienie , wystąpiły działania niepożądane.. mimo to nie zaprzestano podawania środka. Wszystkich pacjentów szpikują tym lekiem, ludzie po nim śpią i nie mogą chodzić dla osób starszych jest to skazanie na śmierć(organizmy starsze są zbyt słabe na przyjmowanie tak silnego środka). Pacjent który dziś zmarł po trzech dniach pobytu w szpitalu nagle przestał chodzić, miał problemy z oddychaniem , przestał jeść ,będąc w domu był w pełni władz fizycznych. Personel w ogóle nie zajmował się chorym!!!Pielęgniarki tylko siedzą w dyzurce i palą paierosy!Kłamią i nie są przygotowane do zajmowania się chorymi.To skandal!!!! zdrowy człowiek umiera od leku i niedbalstwa personelu szpitala! Ludzie uważajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To co się wyrabia na odziale nr 6 to bestialstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tak Panie pielęgniarki poczytajcie sobie o tym jak zabijacie ludzi!
Rozwiń
tr
tr (22 marca 2010 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
asd napisał:
wiesz co ... sam jestem lekarzem, moze i nawet jestem Ciebie w stanie zrozumiec. Bo niby to rodzina, niby kazdy wtedy taki opiekunczy, no ale nvm , znie mam zamiaru Ci tlumaczyc ze lekarz nie jest nianią , nie bedzie stal nad pacjentem i sprawdzał czy sie posikał , to robota salowej, nie bede sie nad tym rozwodził.
No ale na cos innego zwroce uwage... Kazdy od lekarzy wymaga super zachowania w stosunku do pacjenta , ale to tylko od lekarzy sie wymaga . No i to chyba jedyny zawód gdzie tak ludzie sie o to dopominaja. Sami jednak w swoich domenach sa gorsi od zwierzat , ostatnio remontuje nowo zakupione mieszkanie, takze mam do czynienia z "fachowcami" oraz z sadami , bo ksiegi wieczyste itp . Takze tak to ze fachowcy nigdy nie maja czasu , nie wywiazuja sie z terminów , w sądach ludzie siedza i graja na kompach albo dyskutuja na gg , mowiac ze sa zajeci... moglbym tutaj pisac i pisac.
No ale nie ma potrzeby , teraz sam dla pacjentów stalem sie bardziej opryskliwy , nie ma sensu ludzie byc dla Was milym , bo i po co.
No np ta wypowiedz, duzo wazyła i to troche usprawiedliwa, bo wiesz Złotko co to cukrzyca ? znasz komplikacje metaboliczne w zwiazku z nia ? wiesz jak taka waga jeszcze to poteguje ? No i na koniec czy Twoim zdaniem lekarze powinni sie zajmowac tym czy chory sie wysrał czy nie ?
A materac na odlezyny.... to ja nie wiem , musialby miec z pół metra grubosci zeby taka wage zniwelowac.
Taka mała informacja ... lekarze naprawde jak juz jestescie w szpialu chca Wam pomoc, czesto długo siedza po nocach myslac jakie leczenie dla pacjenta bedzie odpowiednie ... nikt tam nie chce nikogo ubic ... ale skoro sie nie podoba , droga wolna ,leczyc sie samemu



Przeczytalam i oniemialam. Styl zenujacy, bledy..Ty jestes lekarzem ?? Moje dziecko potrafi lepiej sie wypowiadac, agumentowac, nie robiac przy tym bledow.
Rozwiń
iFD003
iFD003 (22 marca 2010 o 01:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rozek napisał:
Niech Szanowny Pan Redaktor pyrzyjedzie do wsi gdzie mieszkają Kwietniewscy i zasięgnie o nich opinii sąsiadów. Wszystko będzie jasne. Mamusia psychiczna a synuś też powinien się leczyć (może się leczy nawet cała rodzina w końcu to choroba dziedziczna). Nie bronię lekarzy i szpitala lecz w tym przypadku artykuł Pana Redaktora jest nie obiektywny.





Widzę ,że jakiś przychylny sąsiad, tak to jest w społecznosci wiejskiej aby kogoś obgadać i zajrzec sąsiadowi przez płot , wiejskei ploteczki , fałszywe gnidy. Człowieku najpierw oceń siebie!!! pilnuj swoich problemów.
Rozwiń
oko
oko (27 listopada 2009 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
asd napisał:
srednio mnie tam interesuje , podobnie jak moich kolegów po fachu, co ludzie bedacy w stanie powiedziec ze nie lubie lekarzy z zasady i tyle , mysla o lekarzach. Szczególnie ze mam specjalizacje zabiegowa , takze nie musze dyskutowac z takimi dyletantami, przychodzi ,ma byc zabieg , prosze , nie chce , to nie ! Pokaze mu drzwi i powodzenia.
Tak zostało po poprzednim ustroju , prawda ? Wszystko wina lekarza, lekarz powinien mało zarabiac, najlepiej jakby pracowal za darmo, wogole to sprawca wszelkiego zła trawiącego nasz świat . Ludzie sa przesiaknieci propaganda z uprzedniego ustroju , poszukajcie sobie w kodeksach dawnej policji politycznej jest tam zdanie ktore mowi zeby lekarzy tlamsic za wszelka cene , gdyz jest to najmocniejsza grupa intelektualnie i moglaby sprawiac problemy.
No i teraz takie rzeczy pokutuja , musi to pokolenie wymrzec , wtedy bedzie spokoj :]
A tak suma sumarum to sam sie sobie dziwie po kiego czorta ja tu z wami ludzie dyskutuje , to tez niezbyt dobrze o mnie swiadczy

Nie masz racji dobry doktor powinien zarabiać dużo nawet bardzo dużo i jestem ZA tylko za tymi zarobkami musi iść wiedza kompetencja i odpowiedzialność !Zaś szpitalami powinni kierować ludzie którzy się na tym znają nie lekarze bez pojęcia a z klucza partyjnego !.
Rozwiń
oko
oko (27 listopada 2009 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
asd napisał:
wiesz co ... sam jestem lekarzem, moze i nawet jestem Ciebie w stanie zrozumiec. Bo niby to rodzina, niby kazdy wtedy taki opiekunczy, no ale nvm , znie mam zamiaru Ci tlumaczyc ze lekarz nie jest nianią , nie bedzie stal nad pacjentem i sprawdzał czy sie posikał , to robota salowej, nie bede sie nad tym rozwodził.
No ale na cos innego zwroce uwage... Kazdy od lekarzy wymaga super zachowania w stosunku do pacjenta , ale to tylko od lekarzy sie wymaga . No i to chyba jedyny zawód gdzie tak ludzie sie o to dopominaja. Sami jednak w swoich domenach sa gorsi od zwierzat , ostatnio remontuje nowo zakupione mieszkanie, takze mam do czynienia z "fachowcami" oraz z sadami , bo ksiegi wieczyste itp . Takze tak to ze fachowcy nigdy nie maja czasu , nie wywiazuja sie z terminów , w sądach ludzie siedza i graja na kompach albo dyskutuja na gg , mowiac ze sa zajeci... moglbym tutaj pisac i pisac.
No ale nie ma potrzeby , teraz sam dla pacjentów stalem sie bardziej opryskliwy , nie ma sensu ludzie byc dla Was milym , bo i po co.
No np ta wypowiedz, duzo wazyła i to troche usprawiedliwa, bo wiesz Złotko co to cukrzyca ? znasz komplikacje metaboliczne w zwiazku z nia ? wiesz jak taka waga jeszcze to poteguje ? No i na koniec czy Twoim zdaniem lekarze powinni sie zajmowac tym czy chory sie wysrał czy nie ?
A materac na odlezyny.... to ja nie wiem , musialby miec z pół metra grubosci zeby taka wage zniwelowac.
Taka mała informacja ... lekarze naprawde jak juz jestescie w szpialu chca Wam pomoc, czesto długo siedza po nocach myslac jakie leczenie dla pacjenta bedzie odpowiednie ... nikt tam nie chce nikogo ubic ... ale skoro sie nie podoba , droga wolna ,leczyc sie samemu

Marniutki z Ciebie lekarz i źle wyszkolony bo o wykształceniu nie wspomnę ale po kolei różnica między pacjentem a lekarzem jest tak że to pacjent jest w potrzebie a jako chory ma prawo jęczeć ,być niezadowolony itd. wiem tak nie powinien ale chory to chory ,ale jako lekarz wiesz że różne są choroby i Ty jako lekarz musisz się z nimi liczyć brać pod uwagę bo takie jest posłannictwo lekarza !z etyki jak widać nie byłeś orłem i nie bardzo uważałeś ale to szczegół natomiast każdy od lekarza wymagać ma prawo jeżeli Tobie nie pasuje to zmień zawód wyjedź zagranicę do pracy ! więc tak jak od mechanika ,zduna czy innego fachowca wymagać powinniśmy RZETELNOŚCI w tym co robi tak samo i od lekarza a nie może być tak że w podświadomości kodujemy informację jeżeli oni mnie tak to ja też tym samym odpłacę i pokarzę kto tu rządzi a nie daj boże jak taki fachowiec nawinie się pod rękę mściwego lekarza !Natomiast zastanawiam się czy Ty widziałeś na oczy taki materac bo ja wiem że wytrzymałby dużo więcej ale no właśnie ale jak się da to się ma a karygodne jest to że takich materacy nie ma kilku w szpitalu ?czyli dyr.od zaopatrzenia nie sprawdza się na stanowisku ,a ordynator oddziału no nic dodać nic ująć .A i zadajesz pytanie -czy Twoim zdaniem lekarze powinni zajmować się tym czy chory się wysrał czy nie ?- no to Ci odpowiem po raz drugi poddając w wątpliwość w Twoje studia medyczne TAK POWINIEN bo oddawanie moczu i kału jak i jego konsystencja barwa wiele może dobremu doktorowi powiedzieć i wcześniej może zareagować więc nie siedź po nocach i nie myśl bo niczego już nie wymyślisz a tylko myślicielem możesz zostać weź się od początku za książki i zacznij się od podstaw uczyć wiedzy medycznej bo objawiają się duże braki .Natomiast wierzę i wiem że są i tacy którzy chcą pomóc pomagają i mają wiedzę choć jest zdecydowania za mało ale to oni powinni zarabiać bardzo dużo a tacy jak Ty powinni się jeszcze długo uczyć !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!