sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kto mnie przytuli?

Dodano: 28 kwietnia 2004, 22:25

Malec ma już imię. Pielęgniarki mówią na niego Marek. W szpitalu będzie jeszcze przez tydzień. Jeśli nie znajdzie się jego mama, trafi do rodziny zastępczej albo do domu dziecka. O tym zdecyduje sąd rodzinny.

Chłopczyk znalazł się w szpitalu w niedzielę. Został porzucony w Klementowicach koło Puław. Leżał na ławce na przystanku autobusowym. Płacz noworodka usłyszała przechodząca kobieta. Malec był wyziębiony. Wczoraj odwiedziliśmy go na oddziale noworodków. Jest jeszcze w inkubatorze, ale czuje się dobrze. Jak każdy niemowlak ma niezły apetyt. Je sześć, siedem razy dziennie i dużo śpi.
- Jest bardzo spokojny - mówi Krystyna Kosowska, ordynator oddziału noworodkowego Szpitala Specjalistycznego w Puławach. - Nie płacze więcej niż inne dzieci. Widać jednak, że brakuje mu ciepła. Żal nam będzie się z nim rozstawać. Już się do niego przyzwyczailiśmy.
Mareczek będzie w szpitalu jeszcze tydzień. Co potem? Policja ma nadzieję, że matka chłopczyka jednak się zgłosi. - Nie znamy okoliczności, w jakich doszło do porzucenia noworodka - mówi nadkomisarz Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy lubelskiej policji. - Nie wiemy nawet, czy zrobiła to matka. Być może kobieta została do tego zmuszona.
Jeżeli biologiczna matka się nie znajdzie, o dalszych losach niemowlaka zadecyduje sąd rodzinny. - Nie potrafię powiedzieć, ile czasu zajmie nam znalezienie rodziny zastępczej dla tego dziecka - mówi Barbara de Chateau, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie. - Na razie nie prowadzimy tej sprawy. Jeśli jego matka zgłosi się do szpitala i dowiedzie swoich praw do dziecka, to będzie mogła je zabrać.
Jeśli tak się nie stanie, to sąd ustanowi opiekuna prawnego reprezentującego dziecko. Może zwrócić się do Centrum Pomocy Rodzinie o wytypowanie rodziny zastępczej lub umieścić niemowlaka w domu małego dziecka.
Dziennik będzie śledzić losy Mareczka. Do sprawy wrócimy.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!