poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Państwa dźwigi są coraz starsze i wymagają doświadczonych fachowców. Takich, jak my. - Ulotki tej treści od kilku dni rozprowadzają na Czechowie konserwatorzy wind. Powód? Spółdzielnia chce wynająć do konserwacji inne niż ich przedsiębiorstwo.

Z apelem do mieszkańców zwróciło się 46 konserwatorów. Wszyscy pracowali do niedawna w firmie TyssenKrupp Elevator, która zajmowała się dźwigami w największych dzielnicach Lublina.
- Kłopoty zaczęły się w połowie roku - mówi jeden z konserwatorów. - Kolejne spółdzielnie zaczęły rezygnować z usług tej firmy: w lipcu LSM, gdzie jest prawie 180 wind, w październiku spółdzielnia "Motor” z 80 windami. A z końcem grudnia wygasną też umowy ze spółdzielniami "Kolejarz” (ponad 70 wind) i "Czechów” (blisko 280 wind).
Właściciele TyssenKrupp Elevator zaczęli zwalniać pracowników. - Nie mogliśmy dłużej czekać. Złożyliśmy wypowiedzenia z pracy i założyliśmy własną firmę: Lubelskie Przedsiębiorstwo Dźwigowe Winda-Serwis - wyjaśnia Marian Matyjaszczyk, wiceprezes nowej firmy. - Skupiliśmy u siebie większość najlepszych konserwatorów z całego miasta. I liczyliśmy, że wystartujemy w przetargach na konserwację wind w największych dzielnicach.
W pierwszej kolejności konserwatorzy złożyli ofertę spółdzielni "Motor”. Ale jej władze wybrały inną firmę. - Z naszych informacji wynika, że ta firma ma tylko trzech wykwalifikowanych konserwatorów. Bo wszyscy pozostali w tym mieście pracują u nas - dodaje Matyjaszczyk. - Nie mamy pojęcia, dlaczego to ich wybrano.
- Po prostu złożyli lepszą ofertę - wyjaśnia Janusz Szacoń, prezes "Motoru”. - Braliśmy pod uwagę różne czynniki, ale chodziło głównie o cenę. Była najkorzystniejsza.
Teraz nowych konserwatorów szuka spółdzielnia "Czechów”. - Tu także złożyliśmy ofertę - wyjaśnia Matyjaszczyk. - Ale w poniedziałek zostaliśmy poinformowani, że spółdzielnia podpisała już wstępną umowę z firmą, którą wybrał "Motor”. I to bez żadnego przetargu!
- To prawda. Zawarliśmy taką umowę - potwierdza Mariusz Szymanek, wiceprezes spółdzielni "Czechów”. - Nie organizowaliśmy przetargu. Zdecydowaliśmy się na wybór ofert. Ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
- Mamy nadzieję, że z pomocą mieszkańców uda nam się przekonać spółdzielnię do zmiany decyzji - podkreśla Matyjaszczyk. - I wyboru fachowców, którzy zajmowali się ich windami przez ponad 20 lat. W tej pracy liczą się przede wszystkim umiejętności i doświadczenie. Przecież chodzi o bezpieczeństwo ludzi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!