czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kto odpowiada za wypadek na budowie S17? Już trzeci biegły zajął się sprawą

Dodano: 20 września 2015, 11:30

Robotnik, który zginął pod walcem oraz operator maszyny odpowiadają za wypadek na drodze S17 – wynika z ustaleń biegłego badającego przyczyny wypadku sprzed trzech lat. To już trzeci biegły z zakresu BHP, który zajmuje się tą sprawą. Nie wykluczone, że powołany będzie też czwarty specjalista w tej dziedzinie.

Do tragedii doszło pod koniec września 2012 r. na budowie drogi S17. Z akt sprawy wynika, że jeden z pracowników, 52-letni Jacek K. siedział na budowanej właśnie jezdni tyłem do nadjeżdżającego walca. Maszyna przejechała go. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Na ławie oskarżonych zasiadło pięć osób. Główny z oskarżonych to Tomasz S., operator walca z firmy Budimex odpowiadający za nieumyślne spowodowanie śmierci przez nie zachowanie przy pracy należytej ostrożności. Wraz z nim odpowiadają Ryszard S. i Krzysztof Ż., inżynierowie z Budimexu. Według śledczych nie dopilnowali oni panujących na budowie zasad bezpieczeństwa.

Krzysztof Ż. miał również akceptować przekroczenia czasu pracy. Akt oskarżenia objął także Piotra P., szefa firmy, pracującej na S17 jako podwykonawca. On również miał nie dopełnić obowiązków związanych z bezpieczeństwem pracy. Ostatni z oskarżonych to Ryszard L. to brygadzista zatrudniony przez podwykonawcę. Zdaniem śledczych widział, że Jacek K. znajduje się w niebezpiecznym miejscu, ale nie zareagował w odpowiedni sposób.

O tym, który z mężczyzn i w jakim stopniu odpowiada za tragedię próbowało stwierdzić już trzech biegłych z zakresu BHP. Wczoraj podczas wideokonferencji swoją wersję prezentował trzeci już biegły. Uznał on, że winę za wypadek ponosi wyłącznie mężczyzna, który zginą oraz operator walca. I ta opinia nie spodobała się wszystkim stronom toczącego się postępowania.

Oskarżyciel posiłkowy, prokurator i pełnomocnik Tomasza S. zwrócili się o powołanie kolejnego biegłego. Zanim sąd zdecyduje, czy to zrobić przeanalizuje wnioski z wideokonferencji. Jeśli uzna, że kolejna opinia nie jest potrzebna nie wykluczone, że podczas następnej rozprawy 28 października może zapaść już wyrok.

Czytaj więcej o: wypadek
Gość
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 września 2015 o 16:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jaki to specjalista jaki ich4powołali??gdzie te kurwa podatki idą na kogo??
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2015 o 13:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"... winę za wypadek ponosi wyłącznie mężczyzna, który zginą oraz operator walca." Pani Katarzyno, autorko powyższego artykułu! 'zginą' - używamy w 3 os. liczby mnogiej czasu przeszłego 'zginął' - piszemy w 3 os. liczby pojedynczej. Proszę poprawić ten błąd.
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2015 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To będą teraz powoływać biegłych aż wszystkim się spodoba? A gdzie dążenie do prawdy obiektywnej przez Sąd? Gdzie swobodna ocena dowodów przez sędziego. To jest gów-no a nie postępowanie sądowe.
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2015 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to ten Krzysztof Ż. z rodziny posła Ż. specjalisty ds. drogownictwa? No chyba nic mu nie grozi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!