wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Kto pokieruje Teatrem Osterwy? Obecny dyrektor nie weźmie udziału w konkursie

Dodano: 25 kwietnia 2016, 21:36
Autor: TOMA

Kierujący Teatrem im. J. Osterwy w Lublinie od 2000 roku Krzysztof Torończyk nie weźmie udziału w ogłoszonym dwa tygodnie temu konkursie na nowego dyrektora naczelnego placówki. Jego obecny kontrakt wygasa z końcem sierpnia.

– Do tej pory moja umowa była przedłużana uchwałą zarządu województwa. Mogę tylko domniemywać, że skoro została rozpoczęta procedura konkursowa, to oczekiwany jest inny pomysł na działalność teatru. W tej sytuacji nielogiczne byłoby, gdybym wystartował w konkursie – mówi nam Krzysztof Torończyk, który pracę w Teatrze im. J. Osterwy łączy z pełnieniem funkcji dyrektora naczelnego Teatru Narodowego w Warszawie.

– W ostatnim czasie na wszystkie stanowiska kierownicze w jednostkach kultury ogłaszamy konkursy. W ten sposób można wychwycić ciekawe osoby, które nawet jeśli nie zwyciężą w postępowaniu, to mogą później zostać zatrudnione na innych stanowiskach – tłumaczy Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa lubelskiego. – Pracę dyrektora Torończyka oceniamy dobrze. Gdyby było inaczej, nie przedłużalibyśmy z nim umowy przez tyle lat. Nie ukrywam jednak, że zależy nam, aby teatrem kierował ktoś będący w nim na stałe, a nie tylko na pół etatu – dodaje.

Dokumenty w konkursie można składać do 20 maja. Niewykluczone, że jednym z pierwszym zadań nowego dyrektora naczelnego placówki będzie znalezienie nowego dyrektora artystycznego. Według nieoficjalnych informacji pełniący tę funkcję Artur Tyszkiewicz zgłosił się do trwającego konkursu na szefa warszawskiego Teatru Ateneum. W środowisku teatralnym mówi się, że ma duże szanse na objęcie tej funkcji.

Czytaj więcej o: Lublin teatr osterwy
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dyr Torończyk bał się krzyżowego ognia pytań komisji, w rodzaju: gdzie dokładnie w Lublinie znajduje się "kierowana" przez niego placówka, albo co przez ostatnie 15 lat grała. "Osterwa" to dla Torończyka tylko pozycja w liście płac, w której niemal nie bywa i której ani razu przez ten czas nie poświęcił chwili uwagi. Choć może to i to dobrze...
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drogi Panie Krzysztofie: proszę się opamiętać! Kto to dalej pociągnie, Lublin Panu tego nie wybaczy! Małżonka się załamie...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!