czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kto widział Marka Wojciechowskiego 18 marca, po godz. 1 w nocy?

Dodano: 29 maja 2009, 13:02
Autor: er

Lubelska policja wystosowała dziś kolejny apel do osób, które widziały Marka Wojciechowskiego bądź znalazły jego rzeczy. Przyznaje, że wciąż nie wie co działo się ze studentem po opuszczeniu miasteczka akademickiego.

"Osoby, które widziały zaginionego studenta II roku Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, Marka Wojciechowskiego w dniu 18 marca 2009 roku po godzinie 01:05 w nocy lub później oraz osoby, które ewentualnie znalazły plecak z zawartością teczki w formacie A4 z dokumentacją dotyczącą przodków zaginionego, proszone są o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, pok. 104, Tel. 535-53-38, 535-47-07 lub 997” - taki komunikat publikuje dziś lubelska policja.

17 marca wieczorem, Marek pił piwo ze swoim wujkiem w "Archiwum", obok miasteczka akademickiego. Z klubu wyszli po północy.

Krewny Marka wszedł do innego pubu, a student poszedł samotnie ulicą Pagi w kierunku ulicy Głębokiej. Miał dojść na stancję na ul. Tymiankową. Nie dotarł tam.

Po miesiącu jego zwłoki znalazł właściciel stawu w Dąbrowicy, ponad sześć kilometrów od miasteczka akademickiego. Lekarze orzekli, że student utonął.

Śledztwo dotyczące zaginięcia Marka wciąż prowadzone jest w "sprawie pozbawienia wolności”. Taki kierunek działań nakreśliła już na samym początku prokuratura.

Wczoraj biegli w pisemnej opinii sformułowali jednoznacznie wnioski: przyczyną śmierci Marka było utonięcie.

Biegli napisali, że student miał jedynie naderwaną śluzówkę wargi, ale obrażenie to powstało już po śmierci, prawdopodobnie przy oględzinach zwłok.

Lekarze próbowali też określić datę zgonu mężczyzny. Uznali, że nie jest to możliwe.
Czytaj więcej o:
tuja
Gość
manik
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tuja
tuja (29 maja 2009 o 18:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oby sprawa się w końcu wyjaśniła, choć watpie aby coś się ruszyło po takim czasie..
Ale my pamiętajmy i nie dajmy sprawie ucichnąć.
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2009 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cos na rzeczy jest, bo by miec 2 promile we krwi to musialby albo wypic na stawem, albo zostac tam przetransportowany. Bo inaczej, przez te 6km drogi alkohol by wyparowal.

I rzeczywiscie, moze cos ma to wspolnego z ta teczka. bo dlaczego nie zaginely pieniadze, komorka? tylko plecak i kurtka?mozna by domniemywac wersje ze chlopak zgubil i znalezli to "zbieracze"
Rozwiń
manik
manik (29 maja 2009 o 16:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gosc~ napisał:
Znalezli go owszem, ale bez nerek. Tak ludzie mowia. Ile w tym prawdy wie Policja tylko. Ta nic nie mowi dla dobra sledztwa, a tymbardziej DW nie napisze tego na swoich lamach. Policja zamknelaby sprawe jednak brakuje sprawców... A chlopak nie utonal sam przeciez. Nie 6km od Lublina, nawet najgorzej pijany nie wyszedlby 6km za miasto i ot tak wpadl do byle sadzawki i utonal (?) Smieszne prawda?


nastepny nawiedzony bedzie tu teorie spiskowe wymyslał...czlowieku, czy twoje zycie jest az tak nudne i zalosne ze musisz pier*** takei bzdury?
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (29 maja 2009 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znalezli go owszem, ale bez nerek. Tak ludzie mowia. Ile w tym prawdy wie Policja tylko. Ta nic nie mowi dla dobra sledztwa, a tymbardziej DW nie napisze tego na swoich lamach. Policja zamknelaby sprawe jednak brakuje sprawców... A chlopak nie utonal sam przeciez. Nie 6km od Lublina, nawet najgorzej pijany nie wyszedlby 6km za miasto i ot tak wpadl do byle sadzawki i utonal (?) Smieszne prawda?
Rozwiń
zegarynka
zegarynka (29 maja 2009 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rychło w czas... Dopiero teraz świadkowie sobie uświadomią, że powinni z policją porozmawiać. I będą mieli bardzo świeże wspomnienia
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!