środa, 26 lipca 2017 r.

Lublin

Kto zabił cztery dorodne drzewa w Ogrodzie Saskim?

Dodano: 28 sierpnia 2001, 21:13

Ktoś nawiercił otwory w dolnej części pni <br />
i wlał w nie jakiś środek chemiczny
Ktoś nawiercił otwory w dolnej części pni
i wlał w nie jakiś środek chemiczny

Nieznani sprawcy polali kasztanowce, jesiony i klony trującą substancją. Wyjaśnianiem sprawy zajmuje się policja

Policja poszukuje sprawców uśmiercenia zabytkowych drzew w Ogrodzie Saskim w Lublinie. Zatruli cztery dorodne kasztanowce, jesiony, klony. Straty materialne wynoszą 200-250 tys. zł.
Uschły już dwa drzewa na obrzeżach Ogrodu Saskiego na wysokości posesji przy ul. Leszczyńskiego. Kolejne dwa są w stanie agonalnym.
- Wszystkie drzewa obumarły z tego samego powodu. Ktoś nawiercił otwory w dolnej części pni i wlał w nie jakiś środek chemiczny - mówi Józef Wrona, kierownik działu zieleni Miejskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
MIOŚ powiadomił o usychaniu drzew policję. - To prawdopodobnie było świadome działanie a nie akt wandalizmu. Komuś chodziło o to aby pozbyć się tych drzew - mówi nadkomisarz Krzysztof Mirończuk, komendant IV komisariatu.
Podobnie myśli kierownik Wrona. - Nie zrobił tego nikt z ulicy. Sprawcy prawdopodobnie przeszkadzały drzewa i postanowił je usunąć na własną rękę - mówi J. Wrona.
Za wycięcie zabytkowych drzew trzeba zapłacić ogromne pieniądze, pod warunkiem że zostanie wydana na to zgoda. Jednak w przypadku drzew w Ogrodzie Saskim takiego zezwolenia nikt prawdopodobnie by nie uzyskał. - To obszar ochrony konserwatorskiej, wszystkie okazy drzew stanowią wartość zabytkową - wyjaśnia J. Wrona.
Zniszczone drzewa miały 15-20 metrów wysokości, co najmniej dwa metry obwodu. - Zezwolenie na wycięcie takich drzew kosztowałoby 200-250 tys. złotych - ocenia J. Wrona.
Uschnięte drzewa nie będą wycięte. - Nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Nie chcemy też dawać satysfakcji sprawcy, który w ten sposób osiągnąłby swój cel - dodaje J. Wrona.
Zdaniem policji szanse na znalezienie sprawców są niewielkie. - Od zdarzenia upłynęło zbyt dużo czasu, trudno będzie znaleźć świadków i odtworzyć przebieg zajścia - dodaje K. Mirończuk.
To pierwszy taki przypadek zniszczenia drzew w Ogrodzie Saskim.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!