poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Kto zostanie rektorem UMCS

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2008, 17:29

Prof. Wiesław Kamiński będzie walczył ponownie o fotel rektora UMCS. Najgroźniejszym kontrkandydatem dotychczasowego szefa uczelni będzie

prof. Andrzej Dąbrowski, dziekan Wydziału Chemii.

Rektor ogłosił zamiar ubiegania się o kolejną kadencję na dzisiejszej konferencji prasowej. - W tej chwili moja decyzja jest pozytywna. Jeżeli moja kandydatura zostanie zgłoszona, nie odpowiem negatywnie - mówi prof. Kamiński. - Obecnie zamierzam kandydować. Co jeszcze nie znaczy, że tak ostatecznie będzie - dodaje ostrożnie. - Chcę kontynuować wyzwania, które sformułowałem w 2005 r. Te inicjatywy warto i trzeba kontynuować - tłumaczy rektor.

Chodzi m.in. o zmniejszanie deficytu uczelni, reformę zarządzania (zmniejszenie składu Senatu, zwiększenie udziału studentów w podejmowaniu decyzji) czy inwestycje (dalszy ciąg rozbudowy Instytutu Nauk o Ziemi i budowę Instytutu Informatyki).

Z kim Kamiński będzie walczył w wyborach? Na początku marca chęć kandydowania zgłaszał prof. Andrzej Kokowski, dyrektor Instytutu Archeologii UMCS. Który jednak ostatecznie się wycofał.

Jeszcze rano na uczelnianej giełdzie kandydatów pojawiało się nazwisko dziekana Wydziału Politologii. - To miło, że się o mnie mówi. Ale kandydowanie nie wchodzi teraz w grę - ucina spekulacje prof. Stanisław Michałowski.

Na razie, oprócz prof. Kamińskiego, oficjalną deklarację startu w wyborach zgłosił jedynie prof. Andrzej Dąbrowski, wieloletni dziekan Wydziału Chemii. - Wszystko wskazuje, że to właśnie oni dwaj stoczą bój o fotel rektora - mówi nam jeden z profesorów UMCS. - Obaj mają szansę na wygraną. Kamińskiego poprą zwolennicy zaproponowanych przez niego reform. A Dąbrowskiego ci, którym nie podoba się autorytatywny sposób rządzenia przez obecnego rektora.

Kandydatów można zgłaszać do 11 kwietnia.

Cięcia, cięcia, cięcia...

Senat UMCS przyjął dziś prowizorium budżetowe na ten rok. Senatorzy zgodzili się na ograniczenie kosztów działalności uczelni, zmniejszając zakładane wydatki
na działalność dydaktyczną o ok. 1 miliona zł, a na działalność jednostek ogólnouczelnianych i administracji o ok. 3 miliony zł. Cięcia, wprowadzane kolejny rok z rzędu, mają doprowadzić do zmniejszenia deficytu uniwersytetu.

- Spodziewamy się, że wynik finansowy uczelni w tym roku będzie jeszcze ujemny, ale nie aż tak, jak w poprzednich latach - mówi rektor Kamiński.

Ostateczna wersja budżetu zależy o tego, jaką dotację dostanie
w tym roku uczelnia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!