środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Które drzewa w Lublinie powinny mieć prawną ochronę?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 maja 2012, 20:57
Autor: Dominik Smaga

Eksperci przyglądają się m.in. topoli holenderskiej przy ul. Chrobrego (Maciej Kaczanowski)
Eksperci przyglądają się m.in. topoli holenderskiej przy ul. Chrobrego (Maciej Kaczanowski)

Kolejne drzewa mogą zostać wpisane na listę pomników przyrody. Obecnie liczy ona 34 pozycje, ale się kurczy, bo niektóre z nich kwalifikują się już tylko do wycinki.

Spis pomników przyrody topnieje, bo część drzew mocno już nadgryzł ząb czasu. Z wykazu niebawem zniknąć ma dąb rosnący przy ul. Kieleckiej. Uderzone piorunem drzewo jest w kiepskim stanie i zagraża bezpieczeństwu przechodniów. Część korony może oderwać się na stojący tuż obok blok mieszkalny. Aby je wyciąć, trzeba je wcześniej wykreślić z rejestru pomników przyrody. Uchwałę w tej sprawie Rada Miasta ma podjąć 31 maja, a jej projekt zaakceptowała już Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Podobnie było w przypadku dębu rosnącego w pobliżu izby przyjęć Kliniki Okulistycznej przy ul. Chmielnej. Uchwała w jego sprawie zapadła w lutym. Ekspertyzy wykazały też fatalny stan pomnikowego kasztanowca na Czwartku.

Dlatego miasto chce uzupełnić listę pomników, która obecnie liczy 34 pozycje. – Trwa właśnie przegląd drzew, które mogą zasługiwać na takie miano – mówi Józef Piotr Wrona z Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta.

Wśród kandydatów są dwa okazałe dęby rosnące wzdłuż jednostki wojskowej przy al. Kraśnickiej tuż obok innego przedstawiciela tego gatunku, który już wcześniej został uznany za pomnik. Takie wyróżnienie może też spotkać topolę przy ul. Kasprowicza i pojedyncze drzewa przy Arnsztajnowej. Eksperci przyglądają się też topoli holenderskiej znajdującej się w rejonie ul. Chrobrego.

Na ustanowienie nowych pomników musi się zgodzić Rada Miasta. Każda taka uchwała musi być też poprzedzona zgodą właściciela terenu. – W przypadku pięciu miejsc przy miejskich ulicach takie przyzwolenie dał już Zarząd Dróg i Mostów – informuje Wrona. Chodzi o dwa dęby przy al. Kraśnickiej, część lip przy Arnsztajnowej oraz topole przy Chrobrego i Kasprowicza.

Zgody nie dali za to właściciele prywatnej działki przy Zamojskiej 30, na której jeszcze jesienią zieleniła się okazała topola, jedna z najpiękniejszych w mieście. W tym roku nie ma liści. Ratusz ma zlecić ekspertyzę, która wykaże, dlaczego tak się stało.

Jakie mamy pomniki

Istniejące pomniki przyrody to nie tylko pojedyncze drzewa jak choćby kasztanowiec rosnący na terenie szpitala przy Staszica, czy np. dąb czerwony z cmentarza przy Lipowej, ale też grupy drzew, takie jak dwa szakłaki z terenu Zespołu Szkół Ekonomicznych przy ul. Bernardyńskiej lub dwa szpalery lip drobnolistnych rosnące nad Zalewem Zemborzyckim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Danuta
krispo
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Danuta
Danuta (23 maja 2012 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy jest juz na liście mIłorzab japoński, który rośnie koło przystanku przy ul. Lipowej (przed cmentarzem)?
Rozwiń
krispo
krispo (23 maja 2012 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najlepie te co wycieli pod market na rogu unickiej i walecznych
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2012 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Absolutnie WSZYSTKIE!!!
wycina się drzewa w Lublinie lekką ręką - jak komu wygodniej, bez dokładnej analizy prawdziwości potrzeby - najlepszym przykładem niech będzie goły plac pozostawiony przez niedoszłego "inwestora" między Śwoętoduska a Lubartowską... a tam SZCZEGÓLNIE drzewa były potrzebne - popdjazd pod górę, duży ruch samochodów, w okolicy praktycznie żadnej zieleni - pozostały smutne pniaki i pustka wśród murów...
Na ile ta wycinka było konieczna - niech świadczą właśnie te pniaki - NAWET ICH NIE WYKARCZOWANO, wiec doskonale WIEDZIELI, że po wycięciu drzew NIC poza tym tam nie zrobią... a można było, gdyby miało dojść rzeczywiście do prac budowlamych - wyciąc i wykarczować BEZPOŚREDNIO przed jej rozpoczęciem!
W tej chwili ten fragment Lublina należy do najbrzydszych i bardzo nieprzyjemnych w Lublinie... zwłaszcza teraz, kiedy upały nastały. Kurz, spaliny, hałas i rozgrzane słońcem mury.
Rozwiń
WuJo
WuJo (23 maja 2012 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ochronie powinny przede wszystkim podlegać drzewa nowe. Wąwóz miedzy LSM i Czubami powinien już byc wręcz zalesiony. Coroczne nasadzenia usychają jednak i najwyraźniej nikt tego nie pilnuję. Był taki rok, że do wąwozu przesadzono ok. 30 dużych dębów. Wszystkie uschły. Połowa ubiegłorocznych nasadzenia kępy drzew w okolicy nowych budynków przy Dziewanny nie wypuściła liści. Ktoś zapewne wziął za to pieniądze, ktoś powinien to kontrolować. Kontroluje?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!