wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Ktoś postawił barierki przy ul. Walecznych. "Niewidzialna ręka"?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 kwietnia 2014, 13:00
Autor: Dominik Smaga

Barierki są nowe i praktyczne. Dzięki nim piesi idący bardzo wąskim chodnikiem nie są już tak bardzo narażeni na ochlapanie przez auto. Pojawiły się dosłownie kilka dni temu, a mimo to niedługo mogą zniknąć. I to wcale nie jest primaaprilisowy żart.

Robotnicy w odblaskowych kamizelkach pojawili się o dość nietypowej porze, jak na prowadzenie takich prac. Byli widziani w zeszłą sobotę, po godzinie 19. Właśnie wtedy przy ul. Walecznych postawili barierki oddzielające jezdnię ul. Walecznych od chodnika biegnącego przy cmentarnym murze. - Są ładne, nierdzewne, solidnie ocynkowane - przyznaje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Barierki różnią się od tych, które możemy spotkać w różnych punktach miasta, choćby przy Głębokiej między Sowińskiego a Filaretów. Bo powszechnie stosowane są u nas takie, które mają szczebelki, niczym balkonowe balustrady. A te przy Walecznych zamiast szczebelków mają litą powierzchnię. I gdzie jak gdzie, ale tu może się to bardzo przydać. Jezdnia jest tu nierówna, przez co po deszczu spod kół samochodów na pieszych lecą strugi wody. Piesi nie mają gdzie uskoczyć, bo chodnik jest wąski i biegnie przy cmentarnym murze . Nowe barierki mogą trochę złagodzić ten problem. Płotek składa się z siedmiu przęseł, ma około 15 metrów długości. Co takiego jest z barierkami, że grozi im demontaż? - Na pewno nie stawiało ich miasto. Nie wiemy, kto je montował. Nikt nie występował do nas z wnioskiem o zezwolenie na ich montaż - mówi Kieliszek. - Płotek stoi w pasie drogowym ul. Walecznych, stoi na miejskim gruncie i dobrze by było, żeby ten, kto go tu zamontował zgłosił się do nas po stosowne zezwolenie. Barierki zaliczane są do urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, na ich montaż trzeba mieć projekt i zgodę. Jeśli nie znajdziemy właściciela, to może dojść do demontażu barierek. Nie było podania, nie było projektu, nie było zezwolenia, a mimo to płotki zostały zamontowane zgodnie ze sztuką, co zresztą przyznają sami urzędnicy. - Tak, barierki w tym miejscu mogłyby być zamontowane - potwierdza Kieliszek. Niewidzialna ręka To nie pierwszy raz, gdy miejskimi drogami zajmuje się "niewidzialna ręka”. Latem zeszłego roku "ktoś” postawił znak drogowy w pobliżu Centrum Kultury. Pierwszy znak, do którego montażu przyznaje się miasto zakazywał ruchu na terenie całego placu przed CK i nie było od niego żadnych wyjątków, nawet dla pracowników budynku. Kilka dni później za zakazem ruchu stanął zakaz wjazdu z tabliczką, że nie dotyczy on "osób uprawnionych (niepełnosprawnych i pojazdów CK)”. Skąd wziął się drugi znak, tego nikt nie umiał wyjaśnić.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: drogi Urząd Miasta Lublin
seba
OOj
Adam
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

seba
seba (2 kwietnia 2014 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

tylko ze tam nie ma chodnika tylko jest wydeptany trawnik

Rozwiń
OOj
OOj (1 kwietnia 2014 o 17:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"nie było podania, nie było projektu, nie było zezwolenia,.." nie było opłat skarbowych...  i barierki zostaną zdemontowane... mimo że są dobrze zamontowane... ot urzędnicza filozofia... bo urzędnik mógłby się poczuć niepotrzebny...

Rozwiń
Adam
Adam (1 kwietnia 2014 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ktoś jest bardzo ślepy !!! Bo te barjerki stoją już od dawna ! i nagle komuś przeszkadzają !?

Rozwiń
bazyliszek z bazylianówki
bazyliszek z bazylianówki (1 kwietnia 2014 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale przecież tam pod cmentarzem nigdy nie było żadnego chodnika i - sądząc po zdjęciach - nic się w tej kwestii nie zmieniło. Przecież te słupy przy zakręcie z Andersa w Walecznych skutecznie uniemożliwiałyby wejście na chodnik - nawet jeśli jakiś by się tam znajdował. Chodnik jest po drugiej stronie - od cmentarza żydowskiego.

Niech zabiorą barierki ochraniające trawę przed ochlapaniem i postawią lepiej ekrany wzdłuż Andersa i Spółdzielczości, bo miejscami na osiedlu normy hałasu są przekraczane.

Rozwiń
Marcelina
Marcelina (1 kwietnia 2014 o 14:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

najlepsze jest to że tam wcale nie ma chodnika... ;|

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!