poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ktoś truje psy na osiedlu w Lublinie. "Moja suczka zdechła po tygodniu męczarni"

Dodano: 28 grudnia 2016, 09:30

Przy ul. Kossaka ktoś podrzuca psom trutki. – Przecież nie mieszkamy w bloku, gdzie szczekanie mogłoby być uciążliwe dla innych lokatorów. Jak można być takim zwyrodnialcem? – pyta właścicielka jednego z psów, który zdechł w męczarniach.

– Pierwsze psy na naszym osiedlu zostały otrute na początku grudnia, między innymi moja ukochana suczka. Po tygodniu męczarni zdechła. Miała zaatakowane wszystkie narządy wewnętrzne, nie było dla niej ratunku – rozpacza pani Barbara z ul. Kossaka. – W podobny sposób zostały otrute psy kilku moich sąsiadów. Ktoś podrzuca trutki na nasze posesje. Ostatni taki przypadek miał miejsce w Wigilię. Jeden z psów walczy o życie, ale są bardzo małe szanse, że da się go uratować.

Trutka, którą zjadły psy, przypomina zwykłą karmę dla psów. – Nie wiem co komu przeszkadzają te biedne psy. Przecież nie mieszkamy w bloku, gdzie szczekanie mogłoby być uciążliwe dla innych lokatorów. Jak można być takim zwyrodnialcem? – pyta pani Barbara.

Mieszkańcy boją się kolejnych otruć. – Jeżeli będziecie przechodzili w okolicy i zobaczycie coś podejrzanego nie bądźcie obojętni! Uważajcie na swoje psy! – ostrzega na Facebooku jedna z mieszkanek ul. Kossaka. – Skład trutki jeszcze nie jest znany, ale ten środek niszczy żołądek psa. Najprawdopodobniej ma w sobie jakiś środek silnie żrący. Mimo podania środków wymiotnych zaczynają działać dopiero po godzinie.

Właściciele otrutych psów zgłosili sprawę na policję. – Nie otrzymaliśmy na razie żadnego sygnału z ul. Kossaka dotyczącego takiej sprawy. Sprawami z tego rejonu zajmuje się III komisariat. Być może ktoś zgłosił to gdzie indziej i protokół dopiero zostanie przesłany do właściwego komisariatu – informuje podkom. Andrzej Fijołek z biura prasowego KWP w Lublinie. – Jeśli dostaniemy takie zgłoszenie, na pewno się tym zajmiemy – zapewnia.

Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Kiełbasa z gwoździami i kanapki z drutami

W październiku opisywaliśmy podobną sprawę w dzielnicy LSM. Ktoś podrzucał tam psom kawałki kiełbasy z gwoździami. O zdarzeniu poinformował nas jeden z mieszkańców osiedla. – Podczas spaceru moja żona w ostatniej chwili zdążyła wyciągnąć z pyska naszego psa kawałek kiełbasy nafaszerowany gwoździami i zszywką – opowiadał. To nie był pojedynczy przypadek. – Na furtkach na wejściu do wybiegu powieszono komunikat, że ktoś podrzuca tam podobne kawałki naszpikowane gwoździami.

Kilka dni wcześniej do podobnych zdarzeń doszło na Czubach. Na ul. Fantastycznej ktoś podrzucał zwierzętom kanapki z drutami. Kanapki miały być zrobione ze spleśniałego chleba, kotleta i zagiętego na końcu drutu.

Czytaj więcej o: zwierzęta
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(61) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 lipca 2017 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze! Ile można tego szczekania słuchać!? Chyba sam spróbuję!!!
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może trochę zbyt brutalnie, ale w sumie chyba dobrze: miasto to nie miejsce dla srających na wszystko wszarzy. Niech właściciele lepiej ich pilnują.
Rozwiń
Gość
Gość (1 stycznia 2017 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KAMERKI ! INSTALUJCIE KAMERY ,TRZEBA WYŁAPAĆ TYCH SQYNÓW !!!
Rozwiń
ela
ela (1 stycznia 2017 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czytajac komentarze, wiem dlaczgo milsze sa mi zwierzeta, anizeli niektorzy ludzie. idac ulicami polskich miast mozna zachwycic sie tylko brudem panujacym na ulicach: butelki po piwie i wodce, papiery, gazety, reklamowe broszury, plastikowe worki, sol wysypywana na chodniki, smrod spalin. Slownictwo slyszane wokol nas, tez zachwyca. nalezy sie zastanowic, czy ludzie piszacy te komentarze sa pozbawieni uczuc wyzszych.  wedlug mnie, tak. bo jaka trzeba byc kanalia, zeby uwazac, ze za niesprzatniecie psiej kupy, nalezy sie najwyzsza kara. i to nie wlascicielowi, ale niewinnemu zwierzeciu.
Rozwiń
Popieram
Popieram (29 grudnia 2016 o 23:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do mądrych właścicieli na pewno dotarło, bo pewnie robią tak na co dzień. Natomiast do właścicieli-debili (mniemam, że może ich być "wielkie mnóstwo") zapewne nie dotarło. Jeśli czują się obrażeni tym wpisem - to dobrze.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (61)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!