piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Ktoś wyniósł teczki z IPN w Lublinie. Pocztą trafiły do naszej redakcji (wkrótce film)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 marca 2009, 17:12

Dokumenty IPN z informacjami o znanych mieszkańcach Lubelszczyzny przysłał do naszej redakcji Czytelnik. Twierdzi, że znalazł je na śmietniku.

Chodzi o 18 teczek opatrzonych nazwiskami i numerami spraw. Dokumenty są czyste i niezniszczone.

To głównie 6-stronicowe "Wnioski o udostępnienie dokumentów/zapytanie o status pokrzywdzonego”. Wśród wnioskodawców znajdujemy znane nazwiska działaczy "Solidarności”, dziennikarzy, a nawet byłego rektora KUL, ks. Andrzeja Szostka. Wszystkie wnioski datowane są na 2006 r.


- Nawet prywatna osoba ma możliwość odpowiedniego zabezpieczenia dokumentów. Tym bardziej powinna o to zadbać instytucja publicznego zaufania, jaką jest Instytut Pamięci Narodowej - mówi oburzony ks. prof. Szostek.

Wnioskodawcy ujawniają w dokumentach swoje szczegółowe dane osobowe, odpowiadają na pytania, np. czy i kiedy byli przesłuchiwani przez organy bezpieczeństwa, czy w ich mieszkaniu dokonano przeszukania, czy przeciw nim prowadzono postępowanie karne, czy byli pozbawieni wolności.

Kierownictwo Instytutu nie potrafiło wyjaśnić, w jaki sposób akta wyciekły z archiwum. - Wyglądają na oryginalne - przyznał Marcin Krzysztofik, naczelnik pionu archiwizacji IPN w Lublinie.

Więcej informacji oraz film po godz. 19.00
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
J23
~tedy~
ciekawski
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

J23
J23 (31 marca 2009 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prowokacja dla naiwnych! A co do wysyłania wiadomości - Czy Redakcja tak specjalnie ustawiła generowanie nieczytelnych kodów z obrazka, żeby zniechęcać czytelników do wyrażania swoich opinii na forum?
Rozwiń
~tedy~
~tedy~ (31 marca 2009 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Metodami jak z mrocznego prl-u dyskredytuje się instytucje IPN która ujawnia życiorysy niby autorytetów które zchańbiły się wsółpracą z esbeckimi kanaliami bądż za pieniądze bądz niewytrzymały przesłuchań ,choćby Stefcio Nisiołowski,który nie wytrzymał presji esbeckiej i sprzedał tym kanaliom swoją narzeczoną a teraz tym którzy to ujawniają ubliża od najgorszych.Jakby miał honor to przynajmniej siedział by cicho i badał owady do czego został wyuczony
Rozwiń
ciekawski
ciekawski (30 marca 2009 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taaa, przechodził i znalazł to jak Misiu, Jednak Bareja miał rację, absurdy się zdarzają
Afera szyta grubymi nićmi i to powinno być wyjasnione kto akta wyniósł i wysłał do Dziennika. To jedna i ta sama osoba!
Rozwiń
Niewiem
Niewiem (30 marca 2009 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakoś nie chce mi się wierzyć, aby kto to wyniósł i wyrzucił na śmietnik. Bo jak wynosił ( w to mogę uwierzyć) to wiedział co wynosi. Zatem napewno by tego nie wyrzucił w miejscu łatwym do znalezienia przez kogoś przypadkowego. Jakoś nie mam zaufania do tego że ktoś przypadkowo znalazł i to jeszcze ze śmietnika a całkiem, całkiem w stanie idealnym - nic nie zabrudzone.

Coś mi to cuchnie prowokacją, ale cóż mogę się mylić bo nie wiem wszystkiego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!