sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Kuchenne Rewolucje w Lublinie: Magda Gessler odmieniła Orient Express

Autor: (jotem),

Magda Gessler w Orient Expressie (Cezary Piwowarski / TVN)
Magda Gessler w Orient Expressie (Cezary Piwowarski / TVN)

Znana restauratorka Magda Gessler odwiedziła lubelską restaurację Orient Express. Efekty przeprowadzonej przez nią rewolucji będzie można obejrzeć w czwartek o 21.30 w telewizji TVN.

Magda Gessler wraz z ekipą telewizyjną gościła w restauracji Orient Express (ul. Złota 2) pod koniec czerwca. Miejsce nawiązuje swoją nazwą i wystrojem do legendarnego pociągu pasażerskiego, który kursował z Paryża do Konstantynopola (obecnie Stambuł).

Podróż licząca blisko 3000 km była pełna komfortu, luksusu, bogactwa i dobrego jedzenia. Okazało się jednak, że w lubelskiej restauracji nie było orientu, nie było ekspresu, tylko ledwo dysząca ciuchcia. Dlatego z pomocą przyszła Magda Gessler.

- Te pierogi są twarde jak kamień. Można nimi zabić. Nie ma tu ani jednej świeżej potrawy. Nie lepiej zrobić mniej, a dobrze? – pytała pierwszego dnia restauratorka. Magda Gessler całkowicie zmieniła menu, miała także duże zastrzeżenia do kucharzy, który okazali się absolwentami technikum samochodowego.

Na gości lokalu czeka m.in. "fałszywa zupa z żółwia" według oryginalnej francuskiej receptury, która była podawana w legendarnym pociągu. W menu pojawiło się także m.in. marokańskie Taine z baraniny, oraz autorski deser Magdy Gessler, copa melba.

– Pani Gessler spodobało się nasze wnętrze, stylizacja na przedziały słynnego pociągu. Spróbowała naszej kuchni, sporo rzeczy skrytykowała, natomiast bardzo posmakowała jej nereczka duszona na oliwie z masłem i pietruszką. Powiedziała, że musimy odwołać się do dań serwowanych w wagonie restauracyjnym Orient Expressu. Na to ja powiedziałem jej, że w Małaszewiczach stoi zabytkowy skład. Nie mogła w to uwierzyć – mówi Robert Michnowicz z restauracji "Orient Express” w Lublinie.

Magda Gessler w Lublinie "zrewolucjonizowała" już Czarcią Łapę, JeszBurgera i dawny Antykwariat (dzisiaj Ąka).

Obejrzyj zwiastun czwartkowego odcinka "Kuchennych Rewolucji"
Czytaj więcej o:
Flavio
lop
nefrytowa_lisica
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Flavio
Flavio (17 lutego 2016 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To co to babsko wpuszczać do kuchni? Chyba tylko po to aby porozrzucała jedzenie po podłodze, to taki ma się szacunek do jedzenia? Na mieijscu właściciela kazał bym jej to zlizać, bezguście totalne na każdym kroku!
Rozwiń
lop
lop (29 stycznia 2013 o 14:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mój pierwszy raz w tej restauracji to sałatka, która była niczym nie doprawiona a raczej samym olejem z suszonych pomidorów..Ale co sie dziwic ,skoro kucharze po samochodówce....Zawitałam 2gi raz po rewolucjach M.Gessler. Zamówiłam Tażin (bo to przecież sygnowane danie przez gwiazdę) No i wielkie rozczarowanie..Tak suchego jedzenia jeszcze w życiu nie jadlam..Sam kus kus do tego rodzynki a mięsa jeden kawałek na pół kilo kaszy.. Musialam prosic o oliwe i przyprawy bo oczywiscie kelnerzy nie podali.. Obsługa ok. Chociaz nie orientująca sie w menu oraz skladnikach sprzedawanych dań. Ceny nie wygórowane..
Rozwiń
nefrytowa_lisica
nefrytowa_lisica (29 października 2012 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skusiłam się, wczoraj... I to będzie mój pierwszy i ostatni raz... Pierwsza "wtopa" to brudna i niedomyta filiżanka na herbatę,bleee, później maty pod talerze również brudne, z zaschniętymi resztkami jakiegoś sosu... kawa kolegii zimna... jak już się doczekaliśmy na jedzeni ( pierś z kurczaka w sosie z kaparów + puree ziemniaczane i fasolka szparagowa) wcale nie było lepiej: puree okazało się słabo gniecionymi ziemniakami bez smaku, fasolka była niedogotowana jedynie sos na piersi z kurczaka( z której notabene wyciągaliśmy jakieś twarde chrząstki czy ściegna) był smaczny. I żeby było mało całość ledwo letnia, bo nawet nie da się o tym powiedzieć ledwo ciepłe. Zdecydowanie od-ra-dzam!
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2012 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W jakim celu i po co to babsko przyjeżdza do Lublina , chyba po to aby położyć wszystkie knajpy, niechluja jedna
Rozwiń
lubliniak
lubliniak (25 października 2012 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tam gdzie ta gruba baba bywa ! ja już sie nie pojawie. tyle w temacie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO