wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

KUL pomodli się za Tolkiena. W intencji wyniesienia go na ołtarze

Dodano: 26 lutego 2016, 06:51

Wykładowcy z kilku polskich uczelni oraz uniwersytetu w Nottingham przyjadą do Lublina na organizowaną na KUL konferencję naukową poświęconą twórczości autora „Władca Pierścieni”. W programie m.in. msza w intencji wyniesienia pisarza na ołtarze

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Konferencja studencko-doktorancka „…dzieło zasadniczo religijne i katolickie? Teologia, światopogląd i świat wartości w twórczości J. R. R. Tolkiena” odbędzie się 1 i 2 marca. W programie sympozjum jest ponad 20 wykładów, które wygłoszą przedstawiciele kilku uczelni, m.in.: KUL, UMCS, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego czy University of Nottingham.

Ale to właśnie msza, która zostanie odprawiona w środę o godz. 8 w Kościele Akademickim KUL wzbudza największe zainteresowanie internautów. Dyskusję na temat intencji nabożeństwa rozpoczęli na portalu Wykop.pl. „Lubię i szanuję Tolkiena, ale inicjatywa moim zdaniem absurdalna i zupełnie niepotrzebna” – czytamy w jednym z komentarzy. „Osoba błogosławiona czy święta powinna spełniać więcej warunków prócz napisania książki?” – zastanawia się ktoś inny.

– To inicjatywa organizatorów, z pewnością uzasadniona. Ale trudno dopatrywać się czegoś złego w modlitwie w czyjejś intencji – mówi nam Lidia Jaskuła, rzecznik prasowy KUL.

Jak się okazuje, pomysł wyniesienia prof. Tolkiena na ołtarze nie jest nowy. – W Anglii są prowadzone starania o podjęcie jego procesu beatyfikacyjnego. Po internecie krąży modlitwa w tej intencji – mówi o. Anicet Piotr Gruszczyński, doktorant na Wydziale Teologii KUL i jeden z organizatorów konferencji.

– Mało kto wie, że prof. Tolkien był głęboko wierzącym człowiekiem. Z jego twórczości przebija coś, co jeden z czytelników nazwał „blaskiem niewidzialnej lampy”. Chociaż nie ma w niej Boga, obrzędów religijnych i modlitwy, to jest tam bardzo subtelny duch wiary. Spotkałem się ze świadectwami, że ktoś odkrył Boga właśnie po przeczytaniu fantasy. Często myślimy, że żeby być świętym trzeba dokonać ważnych dzieł, jak głoszenie Ewangelii w Afryce, ale chodzi głównie o czynienie dobra. Czy pisanie dobrych książek nie jest takim dziełem?

Konferencja ma charakter otwarty, a uczestnictwo w niej będzie bezpłatne. Wykłady mają być także transmitowane w internecie. – Nawet jeśli ktoś nie czytał książek, a z Tolkienem spotkał się tylko oglądając ekranizacje jego dzieł, nie będzie się nudził. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych – zachęca o. Gruszczyński.

John Ronald Reuel Tolkien

Ur. 3.01.1892, zm. 2.09.1973. Angielski pisarz oraz profesor filologii i literatury staroangielskiej na University of Oxford. Autor m.in.: „Hobbita, czyli tam i z powrotem” czy trylogii „Władca Pierścieni”, które przyczyniły się do spopularyzowania literatury fantasy. Opublikował ponad 100 prac z dziedziny filologii i literatury dawnej, współpracował przy powstaniu największego słownika języka angielskiego „Oxford English Dictionary”. Znał w różnym stopniu ponad 30 języków.

 

 

Czytaj więcej o: Lublin fantastyka Tolkien
Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 marca 2016 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do wszystkich którzy uważają Władcę Pierścieni za trylogie, polecam przeczytać książki, bo już na pierwszych stronach Drużyny Pierścienia czytelnicy zostają wyprowadzeni z błędu.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lutego 2016 o 01:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powieść składa się z 6 ksiąg, więc nie jest trylogia...jedynie wydana w Formacie 3 części...
Rozwiń
Gość
Gość (27 lutego 2016 o 00:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Władca Pierścieni nie jest trylogią.

muszę Cię zmartwić, składa się z trzech części więc jest trylogią :)

Rozwiń
Ość
Ość (26 lutego 2016 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A ja podejrzewam, że był człowiekiem zbyt małej wiary by wierzyć, że wszystko co nas otacza z nami włącznie jest dziełem przypadku.

To wszystko, co nas otacza, włącznie z nami samymi NIE JEST dziełem TYLKO przypadku, acz ten też swoją rolę przez miliardy lat i niezliczoną ilość zdarzeń, odegrał. Ale według ścisłych reguł, praw obowiązujących w znanym nam Wszechświecie... a przypadek do tych praw jest zaliczany. Czy był (i jest) konieczny do utworzenia i ciągłego tworzenia (bo taki proces STALE się odbywa) tego, co nas otacza - jakiś umysł, to sprawa dyskusyjna lub wiary. Ale NA PEWNO potrzebny jest UMYSŁ, aby te reguły, prawa - poznawać (także rolę - potocznie tak nazywanego - przypadku), a kto wie, czy w przyszłości, po zdobyciu wiedzy - wykorzystać, a nawet, kiedy uznamy to za konieczne  - zmieniać, a nie tylko wiarą w opisywaniu świata się posługiwać. Cały czas jestem przekonany i nic tego nie zmieni, że, jeżeli już przyjmiemy, że tak było - to po to dany nam został UMYSŁ, abyśmy go używali w poznawaniu świata (a od takiego poznawania zależy nasza przyszłość, z dalszym istnieniem lub nie, tego umysłu - włącznie), a nie po to, abyśmy tylko peany na czyjąś cześć bezmyślnie wyśpiewywali...

Rozwiń
Ość
Ość (26 lutego 2016 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jakiś żart? I to ludzie KUL-u? Uczelni podległej Kościołowi Katolickiemu, zwalczającemu wiarę w czary, magię, czemu dał przykładny dowód w płonących stosach, na których spalono tysiące kobiet podejrzanych o uprawianie magii?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!