niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

KUL zwalnia pracowników. "To głównie młode osoby z rodzinami"

Dodano: 23 czerwca 2015, 13:40

KUL
KUL

Katolicki Uniwersytet Lubelski z początkiem roku akademickiego zamyka Instytut Ochrony Środowiska. Uczelnia tłumaczy to zbyt małą liczbą studentów. Pracę ma stracić kilkanaście osób.

– To w większości osoby młode, posiadające rodziny. Wypowiedzenia mają dostać w najbliższym tygodniu, jednocześnie nie zaoferowano im żadnych rozwiązań pośrednich ani propozycji przejścia na inne etaty – czytamy w mailu przysłanym do naszej redakcji. – Sprawa jest załatwiana „po cichu”, pracownicy np. dostają powiadomienia o zwolnieniu na prywatny telefon komórkowy w trakcie weekendu. Wcześniej ani rektor, ani nikt z władz uczelni nie rozmawiał z przewidzianymi do wyrzucenia na bruk pracownikami.

Uczelnia zamknięcie instytutu tłumaczy zakończeniem kształcenia na ochronie środowiska, gdzie od 2013 roku z powodu zbyt małej liczby studentów nie uruchamiano pierwszego roku na studiach I i II stopnia. Nie powiodła się także próba uruchomienia nowego kierunku.

– Niestety, bolesną konsekwencją tej decyzji jest konieczność wypowiadania umów o pracę pracownikom tego instytutu. Decyzja, choć maksymalnie odsuwana w czasie, była nieuchronna – tłumaczy Lidia Jaskuła, rzecznik prasowy KUL. – Tylko w tym roku akademickim pensum, a więc wymaganą liczbę godzin dydaktycznych, zapewnione miało kilku pracowników instytutu. Dla pozostałych osób brakowało godzin dydaktycznych. Utrzymywanie zatrudnienia w tym instytucie po zakończeniu cyklu kształcenia studentów nie jest możliwe – dodaje.

W trakcie konsultacji ze związkami zawodowymi do zwolnienia przedstawiono listę 22 osób. Ostateczna liczba zwolnień – prawdopodobnie redukcja dotknie kilkanaście osób – będzie znana po zakończeniu rozmów, bo część pracowników jest w wieku przedemerytalnym, a część przebywa na zwolnieniach lekarskich. Wypowiedzenia mają być wręczane w tym tygodniu. 

Czytaj więcej o: Lublin praca edukacja
Gość
Gość
Gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 lipca 2015 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję, że wreszcie ukrócą ten Uniwersytet, ponieważ wg mnie Jan Paweł II w grobie się przewraca. Mnie tylko wyłącznie jego osoba tam przyciągnęła, niestety przeżyłam dużo większą szkodę niż powyżej zwalniane osoby. Jest to zacofany twór ludzi patrzących ograniczenie w swoje pole widzenia, totalnie bez wyobraźni i kryjący własne nastroje polityczne jak utracone dziewictwo Polski. Na KUL-u nie da się na serio studiować, bo nawet mając szacunek do każdej osoby jesteś jak na wakacjach na Madagaskarze. Wszędzie pingwiny, co więcej obrażany jest każdy, kto ma inne zdanie niż Pani z bufetu czy Pani z dziekanatu, która niedowidzi, kłamie i każdy musi przeżywać jej PMS. Piszę to wszystko z namiarem, że jestem już absolwentką i udało mi się rozgromić wraz z zastępem Aniołów połowę administracji. W sumie cały KUL odmówilł mi każdego prawa. Myślę, dlatego, że dlatego, że planowane echo UJ cały czas dawało znać w podziemiu politycznym. Mimo to, nie polecam ze względu na dwóch wykładowców, którzy są odpowiedzialni za wiele afer i niejedno życie. R.I.P.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to KUL posiada uczucia?
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2015 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KUL i UMCS przodowały jak nie było w Lublinie prywatnych uczelni i studenci nie mieli wyboru. Stosunek student-wykładowca wyglądał tak, że wykładowcom czasem przewracało się w głowie. Kiedyś myślałem, że to mity, ale niestety na własnej skórze się o tym przekonałem, że czasem egzaminy wyglądały tak, że wykładowca rzucał kartki do góry i która spadła na stronę z podpisem ta zdawała, a pozostałe miały dwóję... Wykładowcy często uważali się za wszechmocnych, a studenci bali się podjąć jakiekolwiek kroki aby te sprawy nagłośnić i pójść z tym do władz uczelni. Potem pojawiły się WSPA, WSEI i inne prywatne uczelnie i zabrały studentów. WSEI nie polecam studia tam to po prostu śmiech na sali, ale mnóstwo moich znajomych chwaliło WySPĘ. Gdyby uruchomili tam również studia magisterskie na pewno by na tym dużo zyskali.
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2015 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kul, podobnie jak wiele innych publicznych uczelni, znajduje się tarapatach finansowych, ponieważ dzisiaj młodzi ludzie coraz bardziej świadomie wybierają takie kierunki nauki, po których jest praca. Jeśli po ukończeniu Instytutu Ochrony Środowiska jest praca, to tym bardziej znajda ją jego byli, bardzo dobrze wykwalifikowani pracownicy, zatrudnieni dotąd za publiczne pieniądze. Ja świadomie wybrałem studia w uczeni niepublicznej, ponieważ nie chcę stracić kilku lat życia i nauki. Jestem na drugim roku finansów i rachunkowości w WSPA w Lublinie i już znalazłem pracę w zawodzie jako fakturzysta. Mogę ją połączyć ze studiowaniem, ponieważ pracuję zadaniowo, a nie na godziny od-do. Z zarobków spokojnie opłacam czesne i wiem, że za rrok, gdy zrobie licencjat, to na pewno znajdę zatrudnienie i będę awansował.
Rozwiń
Kasia
Kasia (25 czerwca 2015 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To pracownicy byli tacy "małorozumni"?? Od 2013 roku nie przyjmowali na studia - to chyba było do przewidzenia, że instytut idzie do likwidacji.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!