poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kupcy z ul. Ruskiej niepewni przyszłości

Dodano: 25 lipca 2014, 12:45
Autor: Dominik Smaga

Spotkania z prezydentem domagają się sprzedawcy warzyw z targu przy ul. Ruskiej, w którego miejscu ma stanąć hala targowa

Istniejący targ ma być zamknięty z powodu budowy hali targowej z dwupoziomowym parkingiem podziemnym. Budynek postawić ma spółka, którą miasto chce zawiązać z przedsiębiorcami działającymi teraz na zadaszonym targowisku Bazar oraz w hali Nova. Ratusz da ziemię, a partnerzy wyłożą pieniądze.

- A co z nami? - pytają kupcy z warzywnego targu przy Ruskiej. Część z nich będzie mogła handlować na stoiskach w nowej hali, ale większość nie jest tym zainteresowana. I podkreślają, że nie chodzi im tylko o koszty. - Na przykład do sprzedaży rozsad potrzebne jest powietrze i słońce, budynek się do tego nie nadaje - mówi Monika Massalska-Miazek, która handluje przy Ruskiej.

Prezydent już wcześniej zadeklarował, że na czas budowy hali targ będzie przeniesiony na leżący po drugiej stronie ul. Ruskiej plac, na którym teraz jest parking, a niedawno był tymczasowy dworzec podmiejskich busów. Ratusz zapowiadał też, że na placu tym będą mogli pozostać ci, którzy nie przeniosą się do hali.

- Nie jesteśmy tego tacy pewni - odpowiada pani Monika. - Poza tym my się tam nie pomieścimy. Teraz handluje tu 110 osób nie licząc "koszyczkowych pań” z dwudziestoma jajkami, a plac po do drugiej stronie ulicy jest znacznie mniejszy. Nie wyobrażamy sobie też handlu podczas budowy, w kurzu i hałasie. My nie będziemy mieć warunków, budowa odstraszy klientów i nie będzie gdzie zaparkować.

- Będziemy chcieli zorganizować handel w taki sposób, by zapewnić jego ciągłość i żeby nie utrudniać kupcom prowadzenia działalności - mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta.

Kupcy wystąpili już do prezydenta z oficjalnym pismem, w którym proszą o spotkanie. Zależy im na szybkiej odpowiedzi, bo - jak tłumaczą - muszą z co najmniej półrocznym wyprzedzeniem planować swoją produkcję, zamówić nasiona i odpowiednio wcześnie zwiększyć lub zmniejszyć powierzchnię upraw. A przed taką decyzją chcą wiedzieć, czy będą mieli jak sprzedawać swoje towary, gdy istniejący targ zostanie zamknięty.

Na spotkanie trzeba będzie poczekać, bo prezydent miasta właśnie poszedł na urlop. Do pracy wróci w pierwszej połowie sierpnia.
Czytaj więcej o: Lublin
niezrzeszony
janek
załamana
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

niezrzeszony
niezrzeszony (26 lipca 2014 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Centrum miasta to nie bazar. Stoiska owszem ale na obrzeżach

A mi się taki targ w mieście podoba. Nawet bardziej ten na Ruskiej niż w innych miastach, mówię o centrum: Torunia, Helsinek...  Ale tam rzeczywistość wydaje się być bardziej dla ludzi...

Rozwiń
janek
janek (26 lipca 2014 o 00:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Centrum miasta to nie bazar. Stoiska owszem ale na obrzeżach

Rozwiń
załamana
załamana (25 lipca 2014 o 22:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepszy targ zlikwidują :/ gdzie ja będę kupowała świeże owoce i warzywa w przystępnych cenach... Na tym targu najniższe ceny są

Rozwiń
BudŻet
BudŻet (25 lipca 2014 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Urlop planowany czy taka "delegacyjna" choroba?

To był oczywiście żart, bo plan urlopów w JST ustalany jest praktycznie na rok przed ich wykorzystaniem.

Rzecz bardziej dotyczy kolejnej spółki tworzonej z inicjatywy prezydenta i przewodniczącego rady miasta, którzy już wiele razy roztaczali wizje, które aktualnie są w formie realizacji okryte kurtyną milczenia. Jeżeli ktoś zapyta dlaczego, to odpowiedź jest banalnie prosta - pomimo gigantycznych dokapitalizowań te ich "wyborcze" dzieci osiągnęły ujemną wartość kapitału własnego.

Kupcom z ul. Ruskiej sugeruję wziąć dobrego prawnika, bo inaczej przyszły ujemny kapitał własny "ich" spółki obciąży hipoteki wspólników, którym na będą osobowo ani jeden ani drugi pomysłodawca.

Jeżeli kupcy mają problem ze znalezieniem odpowiedniego radcy prawnego, to niech poproszą Tadeusza od drobiu o kontakt z "kapciowym".

Rozwiń
das
das (25 lipca 2014 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To miasto schodzi na psy...

Zabierać ludziom źródło utrzymania i zarobku...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!