piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Kupię dom od marszałka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2008, 18:37
Autor: Rafał Panas

Kupię domy od marszałków za cenę, jaką podali w oświadczeniu majątkowym. A nawet dwukrotnie wyższą - zaproponował nasz Czytelnik władzom województwa.

Pan Jan z Lublina, przejrzał oświadczenia majątkowe marszałka i członków Zarządu Województwa. Ciekawiło go, jak wycenili swoje nieruchomości. I zdenerwował się. - Czy oni uważają nas za głupców? - pyta, dzwoniąc do naszej redakcji. I przywołuje dwa przykłady.

Marszałek Krzysztof Grabczuk (PO) wpisał w oświadczeniu, że ma dom i dwa budynki gospodarcze. Wszystko warte... 90 tys. zł.

Z kolei wicemarszałek Sławomir Sosnowski (PSL) ma 200-metrowy dom w stanie surowym i 28-arową działkę. Wycenił te nieruchomości na 75 tys. zł.

Pan Jan zadzwonił do Urzędu Marszałkowskiego z propozycją: odkupi nieruchomości od obu marszałków i da im za nie dwa razy więcej, niż wpisali w oświadczeniach majątkowych.

- Oczywiście, odzewu nie ma - stwierdza.

Przejrzeliśmy oświadczenia samorządowców. To, co zauważył nasz Czytelnik, to nie wszystko. Sosnowski od dwóch lat pisze, że 250 metrowy dom, w którym mieszka, wart jest 200 tys. zł. Marek Flasiński (PO), członek zarządu, w 2006 i 2007 roku wyceniał swój dom (pow. 220 mkw.) na 550 tys. zł, w tym roku wpisał 600 tys. zł.

Sławomir Sosnowski tłumaczy: Gdybym miał oba domy w Jakubowicach pod Lublinem, to może rzeczywiście kosztowałby duże pieniądze. Ale na wsi nieruchomości są tańsze. Ten, w którym mieszkam, kupiłem za 100 tys. zł i przyjąłem zasadę, że podaję w oświadczeniu dwukrotność tej kwoty.

Może w przyszłym roku rzeczywiście zmienię wyceny - zastanawia się wicemarszałek.

Okazuje się, że samorządowcy mogą napisać w oświadczeniu majątkowym, co im się podoba.

- Nie ma przepisów, które mówią, na jakiej podstawie mają wyceniać swoje nieruchomości. Czy mają brać po uwagę ceny rynkowe, czy może względy sentymentalne - mówi Marek Kostyra, rzecznik Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie. Urząd sprawdza oświadczenia, ale tylko wtedy, kiedy trafi do nich wniosek od uprawnionych organów.

- Nie zauważyłem, żeby radni drastycznie zaniżali wartość gruntów, mieszkań czy domów. Jednak kryteria wyceny są nieostre. Moim zdaniem, lepiej podać wyższą cenę, niż narazić się na podejrzenia - uważa Jacek Czerniak przewodniczący sejmiku (SLD), do którego trafiają oświadczenia majątkowe radnych.

- Jeśli nie zmieniłem wyceny to dlatego, że nie zainwestowałem w te nieruchomości dodatkowych pieniędzy. Od lat wypełniam oświadczenia i nigdy nie ukrywałem majątku - podkreśla marszałek Krzysztof Grabczuk.

Twierdzi jednak, że prawo trzeba zmienić. - Powinniśmy wpisywać nieruchomości bez wyceny. Jeśli ktoś kupił mieszkanie kilka lat temu, a ceny poszły w górę, to on realnie nic nie zarobił. Może dojść do absurdu: usłyszę zarzut, że wartość mojego majątku wzrosła, choć zarabiam tyle samo. (hap)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Krys
Viki
Madzik
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Krys
Krys (13 lipca 2008 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta sparawą powinien się zająć CBŚ albo CBA.........
Rozwiń
Viki
Viki (13 lipca 2008 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Te nieruchomości sa o wiele więcej warte ale cóż PO-co razić w oczy wyborców majątkami niewiadomego pochodzenia
Rozwiń
Madzik
Madzik (13 lipca 2008 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taka władza to takie oświadczenia majątkowe!!! Co innego można się spodziewać po koalicji PO-PSL?
Rozwiń
wybredny
wybredny (11 lipca 2008 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wredny napisał:
Panie Redaktorze, to niech ten czytelnik kupi dom ode mnie za podwójna cenę, skoro tak lubi przepłacać, dam mu nawet rabat Dlaczego chce kupować tylko od marszałków ? jakiś kompleks ? chęc pochwalenia się przed rodziną ze ma dom po marszałku ? czyzby nasi marszalkowie robili juz za celebrities (ludzie w stanach chwalą sie, ze maja domy po Jacksonie czy po Presleyu) ? Niech ten czytelnik wspomoże swoim rozdawnictwem pieniedzy biedniejszych, a nie władze. A poza tym kupowanie czegos za podwójna cene rodzi rózne podejrzenia, skarbówka mogłaby sie do czytelnika przyczepić, CBA albo własna zona. Chłopina może miec kłopoty


ja chcę kupić przyjemniaczku, za 90 tys. zł chcę kupić 140 metrowy dom przy pieknej ulicy z 2 garazami z 2005 ja chcę kupić "wredny" ale ... uposledzony?
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (11 lipca 2008 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ej redaktorzy - najpierw z pompa piszecie że marszałek Grabczuk jedzie do Warszawy (z lublina !) na tydzień negocjować w ministerstwie - drogi które przyklepano dwa lata temu !!!!, bo sięnie chce sprawdzić, gdzie ON NAPRAWDĘ BYŁ!!! bo sienie chce, teraz temat o domach - żart czy co?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!