piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Kupił im alkohol, a oni go pobili i okradli

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 marca 2014, 11:00

Dwaj mężczyźni pobili i okradli 38-latka, który wcześniej zasponsorował alkohol. Napastnicy trafili do aresztu tymczasowego na 3 miesiące.

Do zdarzenia doszło w czwartek po południu. 38-letni mieszkaniec Lublina spotkał znanych z widzenia mężczyzn przy ul. Kunickiego. Panowie postanowili porozmawiać i wypić alkohol. 38-latek kupił trunek w sklepie i razem poszli do jednego z pustostanów. Nagle mężczyźni zaatakowali 38-latka. - Bili go i uderzali drewnianą kantówką. Później przeszukali mu kieszenie, zabrali telefon komórkowy i 10 zł. Napastnicy zażądali by pokrzywdzony wybrał pieniądze z bankomatu - mówi Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Razem z 38-latkiem sprawcy poszli do jednego z banków. Tam pokrzywdzonemu udało się powiadomić pracownika ochrony. Mężczyzna wezwał na miejsce policję. Policyjni wywiadowcy razem z pokrzywdzonym przeszukiwali okolicę. Kilkanaście minut później sprawcy zostali zatrzymani. - Jednego z nich odnaleziono na przystanku autobusowym, w okolicach dworca PKP. Miał przy sobie telefon, który zabrał 38-latkowi. Drugiego mężczyznę zatrzymano przy ul. Kunickiego - dodaje Laszczka-Rusek. W chwili zdarzenia wszyscy byli nietrzeźwi. 32-latek i jego 30-letni współtowarzysz trafili do policyjnego aresztu. W sobotę podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Lublin - Południe, a następnie do sądu. Sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzn. Za rozbój grozi kara do 12 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja kunickiego rozbój
Zenek
wacław
FFH
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zenek
Zenek (23 marca 2014 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W Międzyrzecu Podl. też trzeba uważać. Jest tam taka opowieść. Jechało auto ulicą, chodnikiem szedł gosć. Samochód przychamował, okno się otworzyło, i padło pytanie do gościa na drodze, jak dojechać do knajpy. Gość z chodnika, jak mógł tak starał się wyjaśnić, którędy i gdzie jechać. Prawie całą głowę przez szybę włozył do wnętrza auta, tak starał się wytłumaczyć jak tam dojechać. Kiedy już drogę wskazał i dokładnie objaśnił, na odchodne dostał pięścią w twarz tak, że głowa wyskoczyła z samochodu jak piłka, gość upadł na chodnik, a zadowoleni ze swego dowcipu pytający o drogę, odjechali z rechotem. Tak, to jest jak chcesz komuś dobrze zrobić. Taki kraj, takie zwyczaje.

Rozwiń
wacław
wacław (23 marca 2014 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Umorza wypuszcza a pobitego będą ciagać na zeznania i wlepią mandat.

Rozwiń
FFH
FFH (23 marca 2014 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

GRATULACJE DLA AUTORA 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!